Pomógł: 4 razy Wiek: 17 Posty: 128 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto Sty 22, 2008 18:11 Leszcz na spławik
Chcialbym abyście doradzili mi jak łapać leszcza na spławik czyli jaka żyłka , hak oraz przynęta bo mam z tym problem zawsze gdy nastawiam się na leszcza biorą same płocie i ukleje
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Drogi Wojtku! Moja metoda polowu leszcza jest nastepujaca:
Sprzet:
Wedka: ok.3m., teleskop, cw. 5-20g.
Zylka-0,22(glowna) 0,18(przepon)
Splawik-0k.5g.
Obciazenie-4g.(typu oliwka)
Haczyk-nr 8.
dlugosc przeponu ok. 30cm.
Technika polowu:
Przynete kladziemy na dnie. czekamy, az splawik podniesie sie lub zacznie zanuzac.(ewentualnie odjezdzac), wtedy bedzie to najprawdopodobniej branie leszcza. Jako przyneta najbardziej powszechne sa biale robaki i kukurydza(przynajmiej w mojej okolicy.
Chol:
Po zacieciu leszcza staramy sie jak najszybciej doprowadzic go do powierzchni wody. Wtedy ryba potulnie sie kladzie i "jedzie" po wodzie.
Sory za brak polskich znakow, ale kiedy probowalem je napisac wyskakuja mi jakies napisy.
PS. Moderatorzy prosze o lagodny wymiar kary. [/fade]
Kary na razie nie będzie ale spróbuj rozwiązać ten problem, użytkownicy z Anglii to zrobili - mod
Pomógł: 4 razy Wiek: 17 Posty: 128 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto Sty 22, 2008 20:32
dzięki łowiłem za pomocą podobnego zestawu lecz używałem mniejszych haczyków np.12 ,10 rzadziej 14 a na 8 chyba nie będe się mógl spodziewać zbyt wielu brań
Ja leszcze łowię na wędkę 4.20m, żyłkę 0,22 , przypon 30-50cm o grub.0,18. Spławiki typu wagler 7g. Haczyki w zależności od przynęty 8,7,6 a nawet 4. Przynęty: czerwone robaki, kukurydza, rosówki i nieraz białe, a bardzo często na kanapki z tych przynęt. Obciążenie zestawu takie żeby spławik wystawał z wody ok.4cm/oliwka/. Ciężarek leży na gruncie. Brania- przeważnie wyłożenie lub jazda w bok. Najlepsza pora na połowy leszczy w godzinach wieczornych/na godzinę przed zmierzchem do 23-ciej/ , cała noc , lub rano/godzinę przed świtem do 8-mej/. Niedługo założę temat:"Nocne połowy" w którym opiszę swoje spostrzeżenia z 25 lat nocek.
Ja stosuje wędziska 3,80-4,20, żyłka główna zazwyczaj 0,16 przypon 0,14, leszcz to słaba ryba więc grubszej żyłki mi nie potrzeba. Długość przyponu około 30cm, 3 śruciny ołowiane przyczepione do żyłki od najlżejszej do najcięższej, spławik długi zazwyczaj 4g. Jedna śrucina spoczywa zawsze na dnie, branie zazwyczaj objawia się pięknym wyłożeniem spławika na wodę
_________________ Jestem Polakiem i poprawnie używam swojego ojczystego języka. A Ty? Pisz poprawnie po polsku
Masz problemy z pisownią? Jest dużo sposobów na ich rozwiązanie:
- słowniki on-line
- przeglądarka Mozilla Firefox, która podkreśla na czerwono błędnie napisane wyrazy
- programy typu Microsoft Office, Open Office, które również podkreślają błędy
Niepoprawna pisownia świadczy o twoim stosunku do tego forum i ojczystego języka.
Siemka, zależy gdzie wędkujesz, czy w rzece czy w jeziorze po postach myśle, że jednak w jeziorze a więc słuchaj...
dobry zestaw to tylko połowa sukcesu, bo oprócz niego potrzebujesz odpowiednich przynęt i zanęt..
zestaw:
żyłka główna 0.21, 0.22
żyłka (przypon dł. ok. 30-40 cm) 0.16, <b>bardziej 0.18</b>
haczyk 8, 10, 12
spławik 5 - 8 g (najlepiej przelotowy, zależy od głebokości na której będziesz łowił)
teraz czas na zanętę, bo przecież to od niej zależy czy w łowisko wprowadzisz płotki wielkości palca czy ładne dorodne leszcze,
Zanętę możesz zrobić swoją lub kupić w sklepie wędkarskim, a następnie przygotować ją na łowisku. Z domowych przepisów polecam Ci te:
-0,5kg Bułki tartej
-1kg Ziemi z kretowiska
-0,5kg kaszy
-przyprawę korzenna
-melasa
-zmielone płatki owsiane
lub
1/2 szklanki cukru pudru
1 szklanka płatków owsianych
1 szklanka przenicy
1 olejek waniliowy lub migdałowy
paczka cherbatników
pszenice i cherbatniki najpierw wrzucę do młynku do kawy by była drobniejsza.
wszystko mieszać
to tylko oczywiście propozycje, możesz je zmienić według własnego upodobania,
są to przepisy sprawdzone, dość tanie i nie wymagają jakiegoś specjalnego doświadczenia w ich przyrządzaniu.
Dobre do tego są jeszcze różne dodatki, zapachy itp. tj. kolendra, przyprawa do piernika, goździki, oj dużo ich jeszcze wymieniać...
co do przynęty to musisz już sam dojść na co najchętniej skubią nasze leszcze, ale głównie to będzie: biały robak, robak czerwony, kukurydza, rzadziej gotowany pęczak
TECHNIKA ŁOWIENIA:
Podstawą jest dobre wymierzenie gruntu poprzez monotonne zarzucanie zestawu w jedno miejsce aż do osiągnięcia porządanej głębokości (rozpoznajemy po spławiku). Przynętę należy polożyć na dnie w taki sposób, aby przepływający leszcz szukając pożywienia mogł wciągnąć przynętę do pyska obficie penetrując dno. Brania widać w sposób wsytawienia lub położenia spławika na tafle wody (rzadziej odprowadzenia w bok). W takim momencie zacinamy, nie za mocno, aby nie wyrwać haka z pyska, ani nie za lekko by nasza zdobycz nie uwolniła się zbyt łatwo. Hol - najprzyjemniejsza, a zarazem najtrudniejsza czynność w wędkarstwie. Rybę ciągniemy spokojnie bez nieprzemyślanych ruchów, pamiętamy aby w żadnym wypadku nie dać rybie luzu na żyłce!! Gdy rybę podprowadzamy do brzegu wyciągamy rękę, i łapiemy naszego leszcza w sposób następujący: od strony grzbietu (od góry), zaraz za skrzelami przewodząc palce pod płetwami piersiowymi - wtedy ryba ma bardzo, ale to bardzo małe szanse na wyślizgnięcie się z ręki. No myślę, że to by było na tyle jeśli masz jakieś pytania to pisz
Pomógł: 4 razy Wiek: 17 Posty: 128 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Sro Sty 23, 2008 17:54
Dzięki za pomoc przemas spróbuje pokombinować z tą zanetą a co byś polecił na rzeke bo czasem też lubie wybrać sie na odre i nie wiem czy lepszym rozwiązaniem jest na rzece koszyk zanętowy czy spławik
1 kg ziemi z kretowiska. Po co ??bo nie mam pojęcia :grin:
Jeżeli chodzi o rzeke to zanęta nie robi różnicy tylko że Odra z tego co wiem ma dość silny uciąg wiec aby dobrze sobie podnęcić potrzebujesz jakiegoś obciążenia np. żwirku a co do metody łowienia to osobiście bym wybrał spławik, ale to też jest sprawa bardzo zależna.
Po co ziemia?? hmm... niektórzy używają jej po prostu jako dodatkowego obciążenia, inni dla zmniejszenia wartości odżywczej swojej zanęty, a bardzo wielu sięga po nią podczas zimy, kiedy łowiska stają się ciężkie i niełatwo uzyskać branie, w szczególności na rzekach choć to ostatnie najrzadziej spotykane:) a dlaczego akurat z kretowiska?? tego to nie wiem ale być może że spulchniona?? sam naprawde nie wiem?? pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.