Dziś postanowiłem iść na łowisko ''Biała'' na okonki.
Wszystko zapowiadało, że będą brały. Ciśnienie itp.
Pierwsze rzuty nie przyniosły nic aż tu nagle buum! w pierwszym momencie myślałem, że mam sporego okonia a okazało się przy brzegu, że szczupaczek. Wziął na zielonego paprocha prowadzonego opadem. Mierzył jakieś 40cm, nie ważyłem. Odhaczyłem delikatnie i do wody. Następnie zmieniłem miejsce o jakieś 5-10m i nagle uderzenie..przypuszczam, że znowu szczupak ale nie wiem dokładnie bo się nie zapiął. Jakieś 20 minut potem znowu uderzył i znowu missed Zmarzłem porządnie i zabrałem się do domu. W czwartek jadę na konkretniejsze rybki..mam nadzieje, że połapię ;p
_________________
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
myślę że jezeli sie nie zahaczał to trzeba było malusieńką obrotóweczkę spróbować założyć albo niteczki czerwone na haczyk aby wystawały 1 cm, 1.5 cm. wtedy zachęciłbyś do bardziej agresywnego atakowania przynęty.
_________________ I Herkules dupa, kiedy ludzi kupa
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.