Wysłany: Pią Lut 29, 2008 20:59 Otwarcie sezonu na Sanie.
Witam wszystkich dziś rozpocząłem sezon spinningowy na rzece San w Ulanowie oczywiście jak zawsze dzień przed wędkowaniem wybrałem się nad rzekę by zobaczyć co tam w wodzie się dzieje znalazłem kilka fajny miejscówek i dziś wybrałem się na ryby a oto i moje wyniki
Ja w akcji
Złowionymi rybami były klenie od 35 do 40 cm prócz tego 2 nie zacięte brania i jeden boleń ale on na szczęście się wypiął pod koniec holu zdjęcia robiła moja żona bo ja znowu zapomniałem aparatu po niedzieli zrobię opis całego łowiska i Sanu w miejscowości Ulanów
oczywiście z fotkami
_________________
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Dzięki pragnę dodać że po niedzieli będzie opis całego miejsca w którym wędkowałem i inne znajdujące się w okolicy Ulanowa oczywiście z dużą ilością fotek :wink: .
Wiesiek te zdjęcia były robione z mostu na maksymalnym przybliżeniu :razz: bo ja zawsze się
śpieszę i muszę zapomnieć aparatu.
Wiesiek te zdjęcia były robione z mostu na maksymalnym przybliżeniu :razz: .
Z tym helikopterem to żartowałem. Jednak i tak jestem pod wrażeniem. Po zdjęciach widzę, że woda w Sanie o tej porze nie jest, aż tak przejrzysta jak w naszej Brdzie. Tu zimą zobaczyć klenia w wodzie graniczy z cudem. W kwietniu widać ich dziesiątki... Nie wiem gdzie one przepadają na zimę...
Powiem Ci że też o tej porze roku nie mogłem odszukać kryjówek kleni szukałem zawsze w głębokich dołach przy opaskach czy główkach i nic czasami jakieś maluteńkie a tak to nic aż właśnie do kwietnia. Ale w tym roku wpadłem na inny pomysł w szukaniu kleni, jak pisałem wcześniej dzień przed wybrałem się na most z polaroidami by poobserwować rzekę i zaintrygowała mnie jedna rzecz w odległości około 15 m od brzegu coś pogoniło drobnicę pózniej kilka metrów niżej pierwsza myśl boleń (nie połowie pomyślałem ) ale wszystko się działo w dziwnym miejscu bo ani w pobliżu jakiś dołów opasek czy czegoś innego co mogło by być dobra kryjówka fakt że spory kawałek wyżej była przykosa ale nurt i tak był w miarę silny, i wtedy mnie oświeciło :mrgreen: jak pisałem w temacie o coraz mniejszej ilości wody w rzekach przypomniały mi się wakacje i wielkie plaże porastające młodą wierzbą wyrastała ona jakieś 50 cm od ziemi i przypomniałem sobie że w miejscach gdzie nie wyrastała tworzyły sie doły o głębokości około 1m i powierzchni od 1 do 2 metrów kwadratowych i to było to po przybyciu nad wodę najpierw obłowiłem wszystko co było pod brzegiem i pozostało szukać tych dołów jedyną wskazówką były zawirowania wody lub widziane w polaroidach małe wierzby i za czołem je obławiać i to było to gdy tylko przynęta znajdowała się w okolicy takiego dołka było wyjście lub branie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.