Słyszałem kiedyś ze niektórzy łowiąc klenia z gruntu i mają dobre efekty.
Chciałbym abyście pomogli mi skompletować zestaw na ta waleczną rybkę jaka żyłka haczyk , cieżarek lub koszyk, przynęta no i zanęta. Dodam ze łowię nad Odrą rzadziej nad jeziorkiem. POZDRO
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
dencio Sandacz poczatkujący spinningowiec - spławik z zamiłowania
Pomógł: 3 razy Wiek: 12 Posty: 203 Skąd: Krapkowice
Wysłany: Pon Mar 31, 2008 07:45
No klenie na rzece, a już na Odrze to podobno nie jest rzadkość. Sam by sięchętnie dowiedział, bo u nas nie mogę spinningować, a klenia też chcę jakoś złowić, bo jak patrze na pewnego kleniokillera z naszego forum to, aż mnie zazdrość bierze
NO racja. Tylko podziwiac tego jego zdobycze . Mam nadzieje ze uda mi się kiedyś dorwać coś podobnego. Ja moge łowić spinem ale narazie klenie chciałbym połowic z gruntu .
A z gruntu też sie łowiło Łowiłem klenie feederem i klasyczną gruntówką. O ile toporna gruntówka "samołówka" sprawdzała się przy łowieniu na wiśnie i czereśnie bez zarzutu, to już feeder wymagał i to bardzo dużo, zwłaszcza refleksu.
Prawdę mówiąc nie łowię kleni z gruntu już od bardzo dawna, ale jeszcze co nieco pamiętam. Do metody feeder używałem zestawu z trokiem bocznym, z ciężarkiem i przyponem ok. metra- dlaczego? A no dlatego że, klenia, na krótkim przyponie, było sztuką zaciąć, dłuższy przypon zostawiał trochę czasu na reakcję. Największy kleń złowiony na feedera miał ok 55cm i ważył jakieś 2,5kg. Klenie które występują na moim odcinku rzeki nie są najdłuższe ale za to przy mniejszych rozmiarach sporo ważą, dlatego używałem raczej solidnego sprzętu. Żyłka główna 0,20 - 0,22 przypon dwa oczka niżej.
Nie opisuję zwykłego zestawu gruntowego z dwóch przyczyn:1. nie pamiętam już jak sie go montowało 2. Nie uznaję zestawów samozacinających i dlatego też ich nie propaguję. Łowienie tej ostrożnej i walecznej ryby powinno stawiać wędkarzowi wyzwanie a nie michę rybiego mięsa. Proponuje pobawić się feederem
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
dencio Sandacz poczatkujący spinningowiec - spławik z zamiłowania
Pomógł: 3 razy Wiek: 12 Posty: 203 Skąd: Krapkowice
Wysłany: Wto Kwi 01, 2008 17:16
Oho... W niedziele mamy zawdoy spławikowe to jeszcze zostanę i nawinę sobie ten boczny trok na drabinkę - a nuż po zawodach złapie sobie pierwszą kleniową zdobycz.
Borys powiedzial prawie wszystko. Dodam tylko ze ja używam do polowu kleni federem bardzo rożnych przynęt, od kukurydzy, poprzez porzeczki, wiśnie, czereśnie, skórkę od chleba, truskawki, do pijawki. Zalezy to raczej od dostępności przynęt. Sama zabawa z kleniem na federku jest bardzo emocjonująca. Trzeba nie lada refleksu, bo mimo iż brania są bardzo dynamiczne i mocne (potrafia przewrócic federa) to chwila spóźnienia reakcji powoduje zonk Dochodzi do tego jeszcze cala otoczka, skradanie sie, rzut, tak by nie płoszyć ryb (najlepiej tak dobrac zestaw by nurt sciągnął go w wybrane miejsce). Ja stosuje w zestawie podobnie jak Borys, żyłkę 20 -22, krętlik , przypon 18-20. Z tym ze obciązeniem jest oliwka (waga zależna od uciągu rzeki), na rurce antysplątaniowej, lub koszyk z zanętą.
Pozdrawiam
Pisz poprawnie, nie wszędzie stosujesz polskie znaki- mod
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.