Zanderek jak zawsze przesadza ale miło usłyszeć coś takiego od prawdziwego eksperta i tak doświadczonego wędkarza(jak również eksperta w wielu innych dziedzinach ). Właśnie rozglądam się za sprzętem muchowym, choć łowiący już na muchę od jakiegoś czasu Wodnik, stwierdził że ciężko będzie na moich miejscówkach poszaleć z muchówką to mimo wszystko zaryzykuję i spróbuję swoich sił z ta metodą. Joka i Zanderek podsunęli mi pewien pomysł, ale na razie nie zdradzę jaki, póki nie spróbuje i nie będzie przynosił efektów
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Borys ta technika co opisywałem z wobkiem spuszczanym po powierzchni i pulsowanie nim to naprawdę skuteczna technika gwarantuję że się sprawdzi bardzo dużo tak kleni złowiłem może trochu dziwna i mało finezyjna ale Sam ją wymyśliłem i sie sprawdza
Tak sie Joka składa ze łowiłem podobnie, puszczając woblerka z prądem z takim właśnie podszarpywaniem, często też klenie atakowały spływającego woblera zupełnie bezwładnie tylko obserwowałem go na powierzchni i z ręką na korbce kołowrotka czekałem na zacięcie. Miałem też takie przypadki ze dosłownie, po zetknięciu z wodą przynęty, następował atak, dlatego rzucając w upatrzoną potencjalną kryjówkę w tak zwany "punkt", zamykam kabłąk zanim przynęta usiądzie na wodzie. Podejrzewam że związane to było z rywalizacją pokarmową i czujne stado kleników czekało tylko aż coś wpadnie do wody
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Tak sie Joka składa ze łowiłem podobnie, puszczając woblerka z prądem z takim właśnie podszarpywaniem, często też klenie atakowały spływającego woblera zupełnie bezwładnie tylko obserwowałem go na powierzchni i z ręką na korbce kołowrotka czekałem na zacięcie. Miałem też takie przypadki ze dosłownie, po zetknięciu z wodą przynęty, następował atak, dlatego rzucając w upatrzoną potencjalną kryjówkę w tak zwany "punkt", zamykam kabłąk zanim przynęta usiądzie na wodzie. Podejrzewam że związane to było z rywalizacją pokarmową i czujne stado kleników czekało tylko aż coś wpadnie do wody
Nic dodać nic ująć znasz tą technika perfekt i Sam tak robie dodam że takie zamykanie kabłąka przed opadnięciem przynęta sprawia że wpada ciszej do wody i delikatniej przez co jest to bardziej naturalne i skuteczne
Ciężko mi było dopracować tą technikę bo nie jestem zbyt szybko uczącym się manualnie Ale faktycznie masz racje że przynętę kładziesz prawie bezgłośnie na wodzie w taki sposób
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Też nad nią długo pracowałem i wymagało to dużo pracy i obserwacji wody i ryb ale takie właśnie rzeczy w wędkarstwie sprawiają najwięcej przyjemności dlatego jak mawia moja mam
i żona choruję na punkcie wędkowania
Na mnie i mojego ojca mówią w rodzinie że mamy poprostu zajoba.:)Ale oni nigdy tego nie zrozumieją.
[ Dodano: Sob Kwi 12, 2008 15:27 ]
Mam takie pytanie czy przy połowie klenia może być przypon z plecionki cienkiej ostatnio łowiąc na rzece szczupak atakował jutro pewnie też tak będzie a nie chciałbym stracić woblerów czy nie przeszkadza taki przyponik:>
_________________ Nagrody w minikonkursach Wygrane: Zasponsorowane:
Najlepiej jest na samej agrafce z krętlikiem i żyłka ale możesz spróbować powinny być efekty ale im większy kleń tym ostrożniejszy jak każda ryba w sumie. Ja ryzykuję łowiąc klenie bo mam samą agrafkę i krętlik ale bardzo rzadko traciłem przez szczupaki a od kilku lat ani jednej
Mam pytanie.
Niestety u mnie Wisła jest wysoka i wszystkie ostrogi,opaski są zalane.
Ciężko jest znaleźć gdzieś spowolniony nurt.Gdzie go wtedy szukać?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.