hehe , kiedyś robiłem takie bajery :p albo tez bolcówkę ( trochę bardziej niebezpieczna )
Ale po tym jak zbiłem szybkę to przestałem się bawić potato gunem i zacząłem bawić się w pirotechnika bo jak coś to zrobię krzywdę tylko sobie
zacząłem bawić się w pirotechnika bo jak coś to zrobię krzywdę tylko sobie
Musisz uważać, bo ciężko otwierać kabłąk dłonią pozbawioną palców...
_________________
dencio Węgorz poczatkujący spinningowiec - spławik z zamiłowania
Pomógł: 3 razy Wiek: 12 Posty: 185 Skąd: Krapkowice
Wysłany: Pon Kwi 14, 2008 22:51
Też się kiedyś w to bawiłem, a właściwie to raczej starszy kolega zimy 2005. Wysadzał bałwana i pozbawił się palca... Wyjątkowo nie przyjemny widok. I dowód na to, że telewizja nie lubi opolskiego [bo jak w mazowieckim jedna dziewczynka miała podejrzenie sepsy to afera, a jak mój kolega z klasy (więcej na krapkowice.net powinno być) umarł nie dawno z powodu tej samej choroby to nawet nie było krótkiej informacji]. Od tego czasu nie kupuję arsenału petard na Sylwestra tylko ze trzy drogie rakiety (bo tandety się boje) i tyle.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.