Rzeka w której łowię jest rzeczką dosyc małą, jednak presja wędkarska jest ogromna. Z pewnością znacie tę rzekę, jednak nazwy nie podam. W dniu otwarcia sezonu spotkałem nad nią 15 ludzi, gdzie nikt nie miał kontaktu z rybą. Nie dziwię się, widząc na co łowią: woblery 7 cm, które robią więcej hałasu w wodzie i bardzie ryby płoszą niż zachęcają do brania. Dziwi mnie także stwierdzenie, że ten wobler np. imituje ciernika a ten kiełbia. Nonsens. Czy widzieliście kiedyś rybę która kolebie się na boki tak jak wobek? Ale właśnie dzieki takim ludziom rybki w tej rzece jeszcze są i mają sie dosyc nieźle.
Pozdrawiam, Michno
Nie zawsze jest tak każdy kto łowi pstrągi ma swoją technikę i swoje przynęty czasami hałasująca przynęta jest skuteczna tylko się nią w odpowiedni sposób łowi, ci wędkarze których spotkałeś nad wodą mogą mieć za sobą lata doświadczenia, i więcej pstrągów na koncie, nie neguj ich sposobu łowienia bo widzę że po tym złowionym pstrągu i naszych pochwałach obrosłeś w piórka jeszcze dużo przed Tobą wypraw by stać się dobrym pstrągarzem, jesteś młody tylko uważaj na zbytnią dumę i pychę, i więcej poszanowania dla innych i ich metod co do tych wobków to nie zgodzę się z Tobą że nie ma takich przynęt uwierz może nie są w 100% idealne (ideałów nie ma) ale świetnie imitują ryby, i spokojnie można powiedzieć że wiernie odzwierciedlają ich ruchy, takie wobki są robione przez wędkarzy i są niekiedy o wiele cenniejsze niż najlepsze markowe wobki.
_________________
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Rzeka w której łowię jest rzeczką dosyc małą, jednak presja wędkarska jest ogromna. Z pewnością znacie tę rzekę, jednak nazwy nie podam. W dniu otwarcia sezonu spotkałem nad nią 15 ludzi, gdzie nikt nie miał kontaktu z rybą. Nie dziwię się, widząc na co łowią: woblery 7 cm, które robią więcej hałasu w wodzie i bardzie ryby płoszą niż zachęcają do brania. Dziwi mnie także stwierdzenie, że ten wobler np. imituje ciernika a ten kiełbia. Nonsens. Czy widzieliście kiedyś rybę która kolebie się na boki tak jak wobek? Ale właśnie dzieki takim ludziom rybki w tej rzece jeszcze są i mają sie dosyc nieźle.
Pozdrawiam, Michno
Nie zawsze jest tak każdy kto łowi pstrągi ma swoją technikę i swoje przynęty czasami hałasująca przynęta jest skuteczna tylko się nią w odpowiedni sposób łowi, ci wędkarze których spotkałeś nad wodą mogą mieć za sobą lata doświadczenia, i więcej pstrągów na koncie, nie neguj ich sposobu łowienia bo widzę że po tym złowionym pstrągu i naszych pochwałach obrosłeś w piórka jeszcze dużo przed Tobą wypraw by stać się dobrym pstrągarzem, jesteś młody tylko uważaj na zbytnią dumę i pychę, i więcej poszanowania dla innych i ich metod co do tych wobków to nie zgodzę się z Tobą że nie ma takich przynęt uwierz może nie są w 100% idealne (ideałów nie ma) ale świetnie imitują ryby, i spokojnie można powiedzieć że wiernie odzwierciedlają ich ruchy, takie wobki są robione przez wędkarzy i są niekiedy o wiele cenniejsze niż najlepsze markowe wobki.
Zgadzam sie z Joka85 w 100%nie liczy sie przynęta a technika w jaki sposób na nią łowisz jeśli potrafisz odpowiednio podejść pstrąga i wiesz jak go sprowokować do brania to uda ci się na każdą przynętę ja swojego największego pstrąga złowiłem na kopyto relaxa żółte z czarnym grzbietem i czerwonym gardzielem na 6gr. główce pstrąg mierzył 52,5cm i warzył 1,5kg a i jeszcze jedno co ciekawsze z dobrym skutkiem łowiłem pstrągi na wahadłówki A co do tych woblerów, to sam posiadam jednego takiego imitującego ciernika i jestem z niego zadowolony wobler został wykonany przez doświadczonego pstrągarza kupiłem go na zamówienie a wygląda tak:
Oczywiste, że nie mogę nazywac siebie doświadczonym, tak na prawde o pstrągach wiem nie wiele i dopiero się uczę.
Ale wiele widzę.
Odnośnie woblerów to co napisałem odnosi sie do regionu w którym mieszkam. Rzeki na których łowię są bardzo płytkie, dno sprzed około 60 lat zalega pod warstwą piachu bliską 1 metra, jest duża miąższośc. Pstrągi kryją się pod patykami na głębokości 30 cm, wiec nie da sie tutaj dobrze poprowadzic wobka. Dołki są nie duże, ale głębokie, niestety ograniczane zwaliskami ogromnych drzew i korzeni, w takmi miejscu nie da sie poprowadzic woblera. Mój bardzo doświadzczony kolega łowiąc na jiga w ciągu jednego dnia jest w stanie złowic około 10 pstrągów powyżej wymiaru, gdy w tym samym czasie wędkarz łowiący na woblera złowi 2 lub jednego. Co więcej niejednokrotnie nawet mnie spotkała taka sytuacja, że łowiąc po kimś, po osobie która była w tym samym miejscu 5 minut temu i okazało się że łowiła na woblera lub obrotkę i nie udało jej sie nawet skusic rybe do wyjscia ja wyjmuje pstraga lowiac na jiga. Latem ilośc przepływającej wody jest po prostu dramatycznie mała.
Oczywiscie nie neguje skutecznosci woblerów i nie mam do tego prawa gdyż zadnego doswiadczenia nie posiadam, są jednak już takie wody gdzie woblerem skutecznie jest łowic niezwykle trudno ze względu na charakter łowiska.
Więc jeżeli kogoś urazilem to bardzo przepraszam, nie o to mi chodziło :oops:
Pozdrawiam serdecznie ,Michno
Wielki plus dla ciebie za to że patrzysz na wodę i znasz jej budowę geologiczną takie informacje zawsze pomagają w łowieniu, tylko jeśli chodzi o te prowadzenie wobków na 30 cm wodzie to da się je prowadzić tylko z niewielkiej odległości tylko to wiąże się z spłoszeniem ryby więc wymaga od wędkarza większej ostrożność w podchodzeniu do łowiska i lepszym maskowaniu swojej obecności nad wodą, co do twojego kolegi co łowi po 10 sztuk wymiarowych pstrągów na wyprawie to nie wiem czy ryby tam się długo utrzymają, On te ryby wypuszcza czy zabiera do domu? Jeśli chodzi o jigi to twój kolega zna rzekę i ma duże doświadczenie i wie czym ryby skusić a ci pozostali wędkarze może o tym nie wiedzą że akurat
te przynęty są najskuteczniejsze i używają tego co sprawdzone wszędzie czyli wobki .
Rzeka w której łowię jest rzeczką dosyc małą, jednak presja wędkarska jest ogromna. Z pewnością znacie tę rzekę, jednak nazwy nie podam. W dniu otwarcia sezonu spotkałem nad nią 15 ludzi, gdzie nikt nie miał kontaktu z rybą.
...Widzę michno, że powiałeś świeżością i robisz małą rewolucję. Masz tu wiele racji.
Sam też mam wiele przygód, gdzie łowiłem po kimś wyciągając ryby. Również na małych rzeczkach. Jeśli jadę z kolegami, to mam zwyczaj puszczania ich przodem i choć wydaje się to dziwne, najczęściej mam lepsze wyniki. Łowię też pstrągi na chwilkę po przepłynięciu kajakarzy Brdą (bydgoscy pstrągarze uważają ich za największą zmorę). Wydaje mi się, że to zawiść i gniew (w ogóle zresztą uczucia i wszelkie wartości) odbijają się na wszystkim co żyje, poza naszą świadomością. Mogę sobie wyobrazić, co myślało sobie w duszy owych piętnastu, spotykając nad wodą - każdy po piętnastu. Cała "magia" mieści się w nas, ale i poza nami. Niepokój nie jest dobrym doradcą....
Jestem nowy na forum jak i początkujący w wędkowaniu.Łowie na małej rzece Koszarawa która wpada do Soły.Łowie metodą Spining.Dominują tam pstrągi i chciałem się dowiedzieć:
-Jaka Przynęta ? (Gumowa itp)
-Jaka Długość Wędki
-Jaka Żyłka?
-Czy konieczny jest Spławik ?
I najlepiej powiedzcie jak Wy łowicie pstrągi jakieś wskazówki itp.Z góry dziękuje na pomoc przepraszam za jakieś błędy w pisowni bo jestem trochę zielony w tym temacie i serdecznie pozdrawiam .
Pomógł: 17 razy Wiek: 16 Posty: 496 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Nie Maj 11, 2008 20:30
No to tak - sam nie łowię pstrągów, ale co nieco o nich wiem.
Przynęta? Wobler, mała obrotówka. To podstawa. Długość wędki? To zależy od preferencji - spinning od 2,40cm do 2,70cm. Jeśli brzeg jest zarośnięty i niedostępny, łatwiej będzie ci rzucać krótszą wędką, jeśli zaś jest odsłonięty, polecałbym dłuższą. Żyłka? No z żyłką to też zależy od ryb i od warunków w łowisku - ale granica to 0,18-0,20mm. Najlepiej nawiń sobie na jedną szpulę 0,18, a na drugą 0,20 i będziesz widział, na którą rybki lepiej biorą. Polecałbym jakiejś dobrej firmy np
Robinson Primera http://www.rajwedkarza.pl...roducts_id=1416
A czy konieczny spławik?? No, w spinningu to się chyba nie łowi na spławik...
Przynęty różne, musisz eksperymentować. Oczywiście sztuczne, więc spławik odpada. RAPR § 6.1: Łowienie ryb łososiowatych dozwolone jest wyłącznie na przynęty sztuczne z uwzględnieniem ustaleń szczegółowych wymienionych w informatorze wód krainy pstrąga i lipienia, z wyłączeniem pstrąga tęczowego.
Wędka taka, żeby Ci się wygodnie łowiło (przeważnie od 2,4 do 3,3m).
Żyłka- np. Stroft 0,20mm.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.