Poprzedni temat :: Następny temat
Woblery wlasnej produkcji
Autor Wiadomość
Cerberiusz 
Płoć
Tańczący z muchami



Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Posty: 76
Skąd: Otwock/Celestynów
Wysłany: Pią Sie 29, 2008 22:12   

Ja robiłem z lipy. Wystarczyło wyjść z domu i uciąć pare gałązek o mniej więcej potrzebnej grubości, wysuszyć i materiał mam za darmo.
_________________
Pozdrawiam Cię.

Mężczyźni to duże dzieci, tylko ceny zabawek się zmieniają.
:wysmiewacz:
 
 
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Internetowy sklep wędkarski
Tu zrobisz najtańsze zakupy. Nie zwlekaj i zamów już teraz
borek 
Lin
Rapala Skitter pop - pop'n sound



Pomógł: 2 razy
Wiek: 15
Posty: 124
Skąd: Szczecin
Ostrzeżeń:
 3/3/5
Wysłany: Sob Sie 30, 2008 07:06   

tak tak :D ja tez tak robie :D z balsa nie mialem nigdy do czynienia ... ale wydaje sie ze jest ona latwiejsza od lipy (do strugania :D )
 
 
Cerberiusz 
Płoć
Tańczący z muchami



Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Posty: 76
Skąd: Otwock/Celestynów
Wysłany: Sob Sie 30, 2008 07:28   

Na pewno jest bardziej miękka. I jeśli się nie mylę ma też większą wyporność, a co za tym idzie trzeba użyć więcej ołowiu. Poza tym za ten materiał już trzeba płacić (jeśli aspekt finansowy ma znaczenie). Czy ja wiem czy łatwiejsza. Wydaje mi się, że łatwiej właśnie popsuć balsę, a to przez to, że jest bardziej miękka od lipy.
_________________
Pozdrawiam Cię.

Mężczyźni to duże dzieci, tylko ceny zabawek się zmieniają.
:wysmiewacz:
 
 
borek 
Lin
Rapala Skitter pop - pop'n sound



Pomógł: 2 razy
Wiek: 15
Posty: 124
Skąd: Szczecin
Ostrzeżeń:
 3/3/5
Wysłany: Sob Sie 30, 2008 14:59   

czyli wlasciwie balse mozemy samym papierem sciernym , badz pilnikiem wyrzezbic :D chyab tez sobie zamowie to drewienko :) musze porobic boleniowe woblerki :D /// Taka dygresja :wczoraj mi zyciowka poszla (bolen) na skitter popa rapali ;/ /// a wlasnie jesli boleniowe ... moglby ktos jakis mniej wiecej schemacik boleniowego woblera narysowac ?? bo nie wiem czy zrobic ze sterem czy bezsterowca ? wlasciwie to tych bezsterowcow schematy ;/ bo nie wiem jak sie robi takie woblery ;/ jak oczko umiescic i takie tam .... Z gory dzieki
 
 
jarek136ns 
Amur



Pomógł: 25 razy
Wiek: 16
Posty: 839
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Sob Sie 30, 2008 18:44   

borek napisał/a:
czyli wlasciwie balse mozemy samym papierem sciernym , badz pilnikiem wyrzezbic :D chyab tez sobie zamowie to drewienko :)

No muszę cię zawieść, papierkiem to ty niewiele zdziałasz :P Trzeba mieć ostry nożyk, i nim wycinasz wobka oczywiście, później tylko szlif papierem - drobne poprawki.

Niestety ja muszę kupować balsę, bo lipy niestety nigdzie nie mogę znaleźć, poza tym koło domu nigdzie nie rośnie. Mam tylko jeden problem, bo jak robie wobki z balsy i nawdycham się trotu to potem przez kilka godzin kicham. Chyba mam uczulenie. :figielek:

Co do dociążenia wobków, to dalej mam niezły problem, ale myślę, że sobie poradzę. Muszę w końcu pójść do tego mojego znajomego, to może mi coś poradzi.
_________________
Wędkowanie - cały świat.
 
 
borek 
Lin
Rapala Skitter pop - pop'n sound



Pomógł: 2 razy
Wiek: 15
Posty: 124
Skąd: Szczecin
Ostrzeżeń:
 3/3/5
Wysłany: Sob Sie 30, 2008 21:51   

wiesz nigdy nie mialem z balsa do czynienia :D a na fotkach wyglada na bardzo delikatne drewno ... no ale mniejsza z tym :D Ja musze porobic sobie wobki na bolenie :D bo mam juz dosc tego ze (nie przesadzam) 5 kilowe sztuki sobie wyskakuja z wody co kilka minut :wnerw: :wnerw: :wnerw:
Chociaz ostatnio mi poszedl taki ladny jeden :( teraz bede o tym gadal z tydzien :P P
 
 
Cerberiusz 
Płoć
Tańczący z muchami



Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Posty: 76
Skąd: Otwock/Celestynów
Wysłany: Sob Sie 30, 2008 22:46   

jarek136ns napisał/a:
...Mam tylko jeden problem, bo jak robie wobki z balsy i nawdycham się trotu to potem przez kilka godzin kicham. Chyba mam uczulenie...

Niekoniecznie to uczulenie. Pył taki podrażnia nos to fakt, ale rozwiązaniem może być tak maska:
----->LINK<-----
A tu maż jeszcze inne:
----->LINK<-----
Zaletą tej maski jest to, że pył nie dostaje się do dróg oddechowych. Jest tania i do dostania w sklepie z lakierami do samochodów, materiałami BHP,allegro i innych. Poszukaj.
_________________
Pozdrawiam Cię.

Mężczyźni to duże dzieci, tylko ceny zabawek się zmieniają.
:wysmiewacz:
 
 
jarek136ns 
Amur



Pomógł: 25 razy
Wiek: 16
Posty: 839
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Pon Wrz 22, 2008 20:38   

Dzięki, zastanowię się, czy czegoś takiego nie nabyć :)

[ Dodano: Pon Wrz 22, 2008 21:37 ]
A mam jeszcze takie pytanie - bo była mowa o gotowaniu korpusów w pokoście, czy w tym podobnej rzeczy. A więc pytanie brzmi - czy to jest niezbędne, czy wystarczy moczenie w caponie?
_________________
Wędkowanie - cały świat.
 
 
Cerberiusz 
Płoć
Tańczący z muchami



Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Posty: 76
Skąd: Otwock/Celestynów
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 14:29   

Ja się nie bawiłem w takie rzeczy. Wobler malowałem, następnie lakierowałem. Później go już do wody. Nie bawiłem się w takie rzeczy, ponieważ nim coś mu się stało (np. pęknięcie lakieru) był już zerwany :P . Przy tak już ograniczonych kosztach nie zwracałem uwagi na to, że został gdzieś na krzaku pod wodą. Nie walczyłem o jego wydobycie (co miało wpływ na to, że nie płoszyłem ryb w tym miejscu i nie musiałem szukać kolejnego). Więc siłą rzeczy należało ograniczyć koszty do minimum.
_________________
Pozdrawiam Cię.

Mężczyźni to duże dzieci, tylko ceny zabawek się zmieniają.
:wysmiewacz:
 
 
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Internetowy sklep wędkarski
Tu zrobisz najtańsze zakupy. Nie zwlekaj i zamów już teraz
borys 
Moderator
NADWORNY GLĘDA



Pomógł: 41 razy
Wiek: 35
Posty: 2174
Skąd: Jasło
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 16:56   

Stosowanie Kaponu miało na celu zmniejszenie chłonności materiału z którego jest zrobiony wobler, mimo że kapon służy do zupełnie czegoś innego.Można do tego celu użyć gruntu do drewna który zawiera o wiele więcej substancji stałych i bardziej ogranicza zużycie lakieru nawierzchniowego. Trzeba jednak pamiętać że lakierowanie zwiększa wagę przynęty i w efekcie z pływającego woblera można zrobić tonący :) Minimum koloru maximum lakieru nawierzchniowego, oczywiście z rozsądkiem. Szkoda że nie ma już w produkcji lakieru Urelit, dawniejszego "łodziowego" oprócz tego ze był niesamowicie twardy i wodoodporny to jeszcze był utwardzany chemicznie oddzielnym utwardzaczem co dawało komfort dawkowania. Można było podzielić sobie proporcjonalnie lakier i utwardzacz do mieszanki roboczej a pozostałą część lakieru bez trudu przechowywać przez długi czas. Lakiery poliuretanowe jednoskładnikowe (m.in.Domalux) które są często stosowane do lakierowania woblerów a także wzmacnianie jego konstrukcji mają niestety swoje wady. Pierwsza to kiepska odporność na działanie wody i druga najważniejsza po otworzeniu puszki lakier trzeba zużyć bo bardzo szybko się utwardza. Nie ma problemu jeżeli do polakierowania jest duża partia woblerów gorzej jeżeli masz polakierować kilka, wtedy litrowa puszka po kilku tygodniach jest do wyrzucenia, a kosztuje niemało.
_________________
Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




Zbiórka funduszy na serwer
Osoby, które już nas wspomogły




Przelicznik pojemności szpuli

Mapa użytkowników
+ Wpisz się na mapę






Sklep Wędkarski








Strony Współpracujace
Flytiers
.:: Spinning ::.
Mapa Forum

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Design by GrzegorzM www.wedkowanie.net
Hosting zapewnia provps.pl