No ja nie mam tak blisko do morza, ale na dorszach jestem pare razy w roku. Od morza dzieli mnie 500km drogi :sad: . Ale powiem wam ze dla takich atrakcji warto.
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
szkoda, że w tym roku nie pojadę na dorsze, ale chociaż poczytam o dorszach... http://www.glosopolsce.pl/index.php?x=31&y=102 polecam ten tekst! Świetnie oddaje klimat wypraw na bałtyckie dorsze!
sprubóje może będą jakieś dobre wyniki,chociaż na rekordy raczej niema szans
[ Dodano: Wto Gru 02, 2008 01:29 ]
CO SĄDZICIE O MULTIPLIKATORZE PRZY POŁOWIE DORSZY.KIEDYŚ ŁOWIŁEM OBOK GOŚCIA Z TYM CACKIEM,ALE ZMIENIŁ GO NA ZWYKŁY. WYDAJE MI SIĘ, ŻE SIE Z NIM MĘCZYŁ LUB NIE MIAŁ DO NIEGO WPRAWY.
mocne255, ja tam nie wiel ale z lodzi zawsze lowie multikiem...
_________________ _____________________________
Eirik strach po morzach siał
Rodr Vikingar
„Krwawy Topór” lud go zwał
Rodr Vikingar
Z ziem Norwegii on się wziął
Zbierał wszędzie śmierci plon
Hilsen fra Norge
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Jeżeli ktoś długo łowi zwykłym kołowrotkiem, to faktycznie trzeba troszkę czasu żeby się do multika przezwyczaić, różnice między tymi kołowrotkami są duże, ale jak ktoś je opanuje to bez trudu da sobie radę. Taka odmiana jest czasem bardzo pobudzająca, a czasem tak jak napisał Paco, niestety zniechęca ludzi do multika
_________________ Catch and Release for Yourself...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.