Nie łowię na trupka, jakoś uważam tą metodę za okrutną .. nie mógłbym wziąć rybki, nawet martwej i nabić własnymi rękami na haczyk ... serce mi sie kraja po prostu Możecie się śmiać, ale taki już ze mnie wrażliwiec Wolę na sandacza połazić z gumami, albo woblerami
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Nie ma co komentować bo każdy coś innego preferuje i pewnie nikt nie będzie się śmiał z tego, że rybek nawet martwych nie kłujesz. Są jednak zbiorniki, gdzie bez łódki nie masz szans na spina, więc co zostaje? Wodery też nie pomogą, a na grunt znajdziesz jakiś przesmyk i siedzisz nockę. Czasami zbiornik wart jest tego, aby tam zapolować na ładnego sandacza, Tobie już by się to nie udało, masz mimo wszystko pecha ze swoim podejściem.
Wbijam hak od dołu przez górną szczękę i otwór nosowy - cały hak na wylot, potem hak przebijam pod płetwę grzbietową.
W ten sposób hak leży poziomo i jest mniejsza obawa, że Sandacz go wyczuje.
Kiepski ze mnie rysownik ale nic to - oto szkic:
_________________ Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez wodnik Sro Sty 16, 2008 18:57, w całości zmieniany 1 raz
Skuteczność jest bardzo dobra tylko ja za mały hak narysowałem w stosunku do wielkości rybki.
Jeśli mam uklejkę wielkości ok. 10 cm. to zakładam hak 1.0 z odgiętym w bok ostrzem, w ten sposób by ostrze wystawało do góry - nie odwrotnie.
_________________ Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez wodnik Sro Sty 16, 2008 18:59, w całości zmieniany 1 raz
Ja posiadam specjalne 'systemiki' do martwej rybki.Czyli pojedynczy hak i dalej kotwiczka.Hak przebija się przy skrzelach a kotwiczke przy ogonku nie są to duże haki kotwiczki, więc sandacz nie wyczuje, ale za to mam pewne przycięcie
A czy w Polsce wolno wogóle zbroić przynęty naturalne dwoma haczykami
Pytam, bo nie jestem pewien a nie moge znaleźć zapisu na "TAK" lub "NIE" - może ktoś wyjaśnić
~anonim14 - w takim wypadku trzeba by chyba szybciej zacinać - jak to robisz
Hmmm... zapisku na tak lub nie ,nie ma, ale sprzedają w sklepach wędkarskich takie zestawiki to raczej jest to dozwolone. Przy takim 'systemiku' nie przycinam wcześniej gdyż jak już mówiłem haczyk i kotwiczka są dość małe i dobrze wbite w rybkę, czekam chwilkę aż sandacz dobrze łyknie i dopiero zacinam
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.