Zgodnie z obietnicą zdaje relacje z 14 Pucharu Wędkarza Polskiego.
Zawody rozpoczęły sie w piątek 1.06 odprawą zawodników i losowaniem par w jakich mieli wędkować zawodnicy.
Sektory zawodów umieszczone były :
sektor A w miejscowości Szczucin
sektor B w miejscowości Zaduszniki
Przez dwa dni wędkowania nie rozpieszczała zawodników pogoda gdyż bardzo często padał deszcz co miedzy innym spowodowało słabe żerowanie drapieżników.
Łącznie przez dwa dni wędkowania złowiono prawie 40kg ryb.
Najczęściej do wagi trafiały okonie,klenie,bolenie.
Największą rybą zawodów był Leszcz o wadze 2,370kg o długości 57cm
W poszczególnych gatunkach największe były:
boleń - 1,850 kg 61cm
szczupak -1,450 kg 61cm
jaź - 1,310 kg 45,5 cm
kleń - 0,595 kg 37cm
okoń - 0,285 kg 27,5cm
Zawody wygrał Cieszyński Rafał wagą łączną 2,440 kg
Drugie miejsce zajął Sendal Tomasz waga 2,270 kg
Trzecie miejsce zajął Kozak Krzysztof waga 2,185 kg
Pomimo niezbyt rewelacyjnych wyników zawody zakończyły sie w niedziele w bardzo miłej atmosferze.
Wręczono nagrody zawodnikom z pierwsze 10 oraz dodatkowo nagrodzono łowców największych ryb poszczególnych gatunków.
Po wręczeniu nagród rozlosowano wiele nagród pocieszenia pośród wszystkich uczestników a wśród nich łódź wędkarską.
A to kilka fotek z tej imprezy:
_________________ Łowię bo lubię !!!
Ostatnio zmieniony przez zanderek Czw Cze 14, 2007 13:36, w całości zmieniany 1 raz
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Nie zgodzę sie z Twoją wypowiedzią że zawody są rozgrywane tam gdzie niema drapieżnika.
Teren na którym były zawody znam dosyć dobrze i wiem że jest to rybna woda.
Przyczyn słabych sukcesów szukał bym gdzie indziej.
Podczas trwania zawodów nastąpiło załamanie pogody a dodatkowo zaczęła rosnąć woda w Wiśle wiec raczej to było przyczyną.
Powodem słabego żerowania Klenia było zakończenie tarła.
Co do Sandacza to niestety jest go coraz mniej na tym odcinku Wisły wiec nie dziwi mnie jego brak żerowania.
Szczupaków na kijach było sporo lecz niestety większość albo sie wypinała albo robiła tzw.obcinki ponadto na zawodach był podniesiony wymiar ochronny do 50cm.
Bolenie niestety bardzo słabo żerowały ze względu na warunki atmosferyczne ale i tak było ich kilka zgłoszonych do wagi.
Sum nie był zaliczany bo ma okres ochronny ale mimo to było kilka osób które miały z nim kontakty.
Co do okonia to myślę że niewielu sie na niego nastawiało i w większości przypadków był przyłowem przy szukaniu innych ryb.
_________________ Łowię bo lubię !!!
Ostatnio zmieniony przez zanderek Czw Cze 14, 2007 13:44, w całości zmieniany 1 raz
Wisła to najbardziej rybna z wód w naszym kraju i grzechem jest mówienie, że w Wiśle nie ma drapieżników. Tak jak wspomniał Zanderek to przyczyną braku rekordowych ryb nie był ich brak, a po prostu zanik ich żerowania - przecież to normalne, że ryby raz żeruje, a raz nie.
W zawodach nie brali udziału niedzielni wędkarze. To przeważnie doświadczeni wędkarze i dzięki swojemu doświadczeniu udało im sie przy słabym żerowaniu cokolwiek złapać. Ja pewnie skończyłbym dzień bez ani jednego pobicia.
W takich zawodach i tak nie najważniejsza jest wzajemna rywalizacja, a wspólne spotkanie nad wodą w licznym gronie. Ryby może i nie brały, ale wędkarze wspaniale spędzili czas i na pewno będą mieli co wspominać.
Sam osobiście startowałem w tych zawodach i muszę przyznać że jak dla mnie to nie najważniejsze było samo wędkowanie lecz spotkanie ze znajomymi wędkarzami i poznanie nowych.
W Pucharze Wędkarza Polskiego startuje od 9 lat i uważam że jest to jedna z najciekawszych imprez w jakich brałem udział.
Znam większość zawodników startujących w tej imprezie i niejednego sie od nich nauczyłem.
W przyszłym roku odbędzie sie 15 Puchar Wędkarza Polskiego i będzie to ostatni Puchar organizowany przez Redakcje tego miesięcznika.
Zawody zapowiadają sie bardzo ciekawie gdyż w planach jest wędkowanie w morzu,rzece i na jeziorze.
Ja napewno jeśli będę tylko miał taką możliwość to wystartuje w tej imprezie i zapraszam wszystkich do wzięcia udziału bo naprawdę warto.
Mogę tylko potwierdzić to co powiedział zandi. Zawody były bardzo udane mimo małej aktywności ryb. Załamanie pogody dało się odczuć nie tylko rybom ale i zawodnikom. Nie mówiąc już o organizatorach. Jako organizator tej imprezy mogę śmiało powiedzieć że atmosfera w czasie trwania zawodów jaki i wieczorami przy wspólnych pogadankach była dobra.
W przyszłym roku zawody planowane są w Darłówku i tak jak powiedział zandi będą to ostatnie zawody organizowane przez Redakcję Wędkarza Polskiego w tej formie jak dotychczas. Zapowiada się naprawdę dobra impreza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.