Poprzedni temat :: Następny temat
grubość żyłki a brania ryb
Autor Wiadomość
jarogi 
Sandacz



Pomógł: 1 raz
Wiek: 44
Posty: 226
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: Wto Lip 03, 2007 18:08   

Cytat:
Ale jeśli już chodzi o "równe szanse" dla wędkarza i ryby... Nienormalnym, wręcz nieetycznym zachowaniem jest łowienie szczupaków bez przyponów wolframowych i mówienie o tym, że to są równe szanse. Ryba z obrotówką w pysku, zapięta na trzy haki, nie ma szans przeżycia.
Koniec małej dygresji.
_________________


I tu Lesiu ma rację Parę razy, łowiąc co prawda na żywca, zdażyło mi się że szczupak miał wszystkie groty wbite w przełyk. W tej sytuacji gdyby się zerwał nie miał by szans na przeżycie.
_________________
najlepsze ryby to te które zostają w wodzie! "catch and release" - złów i wypuść!!!!!!
 
 
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Internetowy sklep wędkarski
Tu zrobisz najtańsze zakupy. Nie zwlekaj i zamów już teraz
lesiu1111 
Sandacz



Pomógł: 3 razy
Wiek: 22
Posty: 285
Skąd: Toruń
Wysłany: Sro Lip 04, 2007 13:18   

Na odwrocie książeczki z Regulaminem Amatorskiego Połowu Ryb jest Dekalog Wędkarza.
Są dwa 'przykazania', które mogę w tym temacie zacytować i będą dość trafne:

4. Walcz zawsze sam, szlachetnie i do końca, narzędziem tak delikatnym jak to tylko możliwe.
5. Jeśli nie umiesz dać rybie szansy, nie wędkuj. Zostań rybakiem.


Nie chcę nikomu nic wytykać, bo nie o to chodzi w dyskusji, ale czy żyłka gruba to sprzęt delikatny jak to tylko możliwe?
_________________

 
 
GrzegorzM 
Administrator



Pomógł: 14 razy
Posty: 761
Skąd: Złocieniec
Wysłany: Sro Lip 04, 2007 13:57   

Lesiu nie chcę nic mówić, ale przeczysz sam sobie :) Przeczytaj posty wyżej i ten twój ostatni (dygresję i to co na odwrocie)
lesiu1111 napisał/a:

4. Walcz zawsze sam, szlachetnie i do końca, narzędziem tak delikatnym jak to tylko możliwe.

No tak dajmy żyłkę 0,10 i jak rybka się zerwie to niech sobie pływa z tym hakiem w pyszczku, przeżywa przecież 80%. Nie wszystko co PZW napisze jest trafne. W tym przypadku chyba nie wiedzą co piszą, ale nie mnie to osądzać.

Nie pozostaje mi nic innego jak zatrudnić się w Gospodarce Rybnej, naładować agragaty, zabrać sieci i być rybakiem, bo ktoś bezmyślnie pisze głupoty w regulaminie. Bezsens :|
_________________
Jestem Polakiem i poprawnie używam swojego ojczystego języka. A Ty?
Pisz poprawnie po polsku
Masz problemy z pisownią? Jest dużo sposobów na ich rozwiązanie:
- słowniki on-line
- przeglądarka Mozilla Firefox, która podkreśla na czerwono błędnie napisane wyrazy
- programy typu Microsoft Office, Open Office, które również podkreślają błędy
Niepoprawna pisownia świadczy o twoim stosunku do tego forum i ojczystego języka.
 
lesiu1111 
Sandacz



Pomógł: 3 razy
Wiek: 22
Posty: 285
Skąd: Toruń
Wysłany: Sro Lip 04, 2007 15:01   

Narzędzie tak delikatne jak to tylko możliwe, to niekoniecznie żyłka 0,10. Np. Przy leszczach łowionych przez pana Bogdana to jest powiedzmy 0,24 (0,24 ma realną wytrzymałość około 7kg).

Przy sportowej walce zawsze jest ryzyko, że jedna ryba na pięć odpłynie z hakiem, ale po każdym takim nieudanym holu człowiek nabiera doświadczenia i następnym razem odpłynie tylko co 10.

Największe ryzyko zdechnięcia ryby jest wtedy kiedy jest ona bardzo mała. Czym większa ryba tym te ryzyko jest mniejsze (jak już mówiłem, łowiłem duże ryby z haczykami w pyskach, stąd moje spostrzeżenie, i jakoś potrafiły porządnie walczyć, a co ważniejsze dalej pobierać pokarm), a przecież małe ryby z naszymi haczykami nie odpłyną, jeśli już to po prostu spadną z haczyka.

PS. Podoba mi się ta dyskusja, przynajmniej nikt nikogo nie obraża, a wszystko to walka na argumenty :) .
_________________

 
 
jarogi 
Sandacz



Pomógł: 1 raz
Wiek: 44
Posty: 226
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: Sro Lip 04, 2007 16:17   

Lesiu po części masz rację, należy stosować żyłki dobrane do łowiska i ryb które chcemy łowić. Ale w pewnym sensie pęd do łowienia sportowego ( delikatne zestawy i małe haczyki) jest chory owszem na łowisku jak patelnia bez zaczepów nie zakładam żyłki większej niż 0,20 ale na wielu łowiskach, to właśnie główna 0,20 jest minimum To co napisałeś

lesiu1111 napisał/a:
Przy sportowej walce zawsze jest ryzyko, że jedna ryba na pięć odpłynie z hakiem, ale po każdym takim nieudanym holu człowiek nabiera doświadczenia i następnym razem odpłynie tylko co 10.


to właśnie doświadczenie mnie nauczyło żeby na niektórych łowiskach stosować grubsze żyłki
_________________
najlepsze ryby to te które zostają w wodzie! "catch and release" - złów i wypuść!!!!!!
 
 
zanderek 
Moderator



Pomógł: 13 razy
Posty: 533
Skąd: Nowa Dęba/Anglia
Wysłany: Sro Lip 04, 2007 16:44   

ja osobiście jestem zdania że ryba ma mieć też szanse i dlatego stosuje delikatne żyłki (choć nie do przesady). Do spinningowania używam zwykle żyłek 0,16 - 0,18 i uważam że w większości przypadków taka grubość wystarcza. Jedynie przy obławianiu ciężkimi gumami stosuje zwykle plecionki ale też nie przesadzam z grubością.
_________________
Łowię bo lubię !!!

 
GarbatyOkoń 
Sandacz
Cenię każdą rybę, nawet tą najmniejszą.


Wiek: 17
Posty: 272
Skąd: Southampton-UK / Nysa-PL
Wysłany: Sro Lip 04, 2007 23:25   

Ja jestę takiego zdania, że lepiej używać grubszej żyłki (oczywiście bez przesady) i wyciągnąć rybę z wody, niż cienkiej i mieć na haku rybę, po czym ona nam się zrywa. Taka ryba z haczykiem i metrami żyłki napewno się męczy :!: Zdania są w tym temacie podzielone, ale myślę że używanie grubszej żyłki to lepsza decyzja. Bardzo wielu z nas jest za zasadą "złów i wypuść" i się do niej przystosowuje, więc lepiej wyciągnąć, dużą większość ryb które zacieliśmy, nijeżeli co 5 zerwać. Pozdro
_________________
Nie mam na koncie wielkich okazów,
lecz mam przyjemne chwile spędzone nad wodą!
 
 
Darson 
Lin



Wiek: 47
Posty: 131
Skąd: Świebodzice/Irlandia
Wysłany: Czw Lip 05, 2007 02:06   

Dobrze,że taki temat zaistniał. Używam żyłek raczej średniej grubości. Kupuję sprawdzone firmy co pozwala na zejście z grubością. Są jednak sytuację gdy łowię na plecionkę 0,22 (chyba), ma 17,5 kg wytrzymałości. Karpie, węgorze, czy sandacze nie idą mi dnem szukając zawad i po to właśnie wtedy używam tak mocnych linek. Zacięta ryba walczy normalnie, więc co w tym złego, że czuję komfort holu? Adrenalina też mi jakoś z tego powodu nie siada. Jestem za używaniem mocniejszych czyli grubszych żyłek. ;)
_________________


 
 
bielik 
Ukleja



Wiek: 25
Posty: 24
Skąd: wsc
Wysłany: Pon Sie 27, 2007 20:27   

ja ostatnio na zylke 18 bo tylko takie stosuje przypon 16 wyciagnalem karpika ponad 3 mial to jest frajda sily wyrownane hehe na 25 nie byloby tych emocji dodam jeszcze ze haczyk mialem 10
 
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Internetowy sklep wędkarski
Tu zrobisz najtańsze zakupy. Nie zwlekaj i zamów już teraz
bobofruit 
Sandacz
Amator Spiningu



Wiek: 18
Posty: 203
Skąd: Elbląg
Wysłany: Wto Sie 28, 2007 07:19   

ja wole wybierać średnią grubosć nie za gruba nie za cieńka
_________________
Dyslektyk
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




Zbiórka funduszy na serwer
Osoby, które już nas wspomogły




Przelicznik pojemności szpuli

Mapa użytkowników
+ Wpisz się na mapę






Sklep Wędkarski








Strony Współpracujace
Flytiers
.:: Spinning ::.
Mapa Forum

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Design by GrzegorzM www.wedkowanie.net
Hosting zapewnia provps.pl