Ma ktoś jakąś, tajną i nie powtarzalną metode łowienia Sandaczy na Kopyto, bądź Twistera....?? Mam na myśli prowadzenie przynęty... Zbliża się sezon na Sandacze więc postanowiłem sie w tym roku wybrać na te drapieżniki...
Pozdrawiam
_________________ Do zobaczenia nad wodą!
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Czy ja wiem czy nie powtarzalna Najcześciej stosowaną techniką jest tak zwana technika "opadowa" bądź "jigowanie". Po prostu na sporej główce tłuczesz o dno przynetą co prowokuje sandacze do uderzenia w przynete Myśle, że nie ma co kombinować, bo ta jest najlepsza
Wiem Qba..... Chodzi mi też o jakieś szczegóły które ktoś zaobserwował, a dokładniej powtarzalność brań, przy konkretnym prowadzeniu.......... Jestem zapaleńcem jeśli chodzi ryby drapieżne, Np. Opad gumy- po czym dwa lekkie szarpniecia szczytówką, i skręcenie... albo np. Opad Kopyta...wolne skrecenie po czym w trakcie skręcania szarpniecie...... a może po prostu jednostajne wole prowadzenie... ( może ja po prostu jestem już zboczeńcem, jeśli chodzi o Fishing... hehehe
Jeśli chodzi o sandacze to raczej stosuje coś takiego: po zarzuceniu czekam aż opadnie, potem kilka wolnych pokrecen korbką i opada na dno. Na jakiś czas zatrzymuje w bez ruchu, potem podszarpniecie delikatne i właśnie w tym momencie najcześciej nastepuje branie. Polega to na tym, że sandacz, jak już wszyscy pewnie wiedzą, ale powtórze, przygniata brzuchem lub pyskiem ofiare do dna. Czasem przy łowieniu na twistery bywa, że atak jest w czasie podciągania bardzo dobrze wyczuwalny na kiju, a cześciej, przy kopytach, podczas podszarpniecia po prostu zacinamy rybe Przy anemicznych braniach stosuje wolne ciągniecie przynety po dnie. Po prostu bardzo powoli zwijam przynete po dnie, co powoduje unoszenie sie obłoku z mułu lub piachu pokrywającego dno. Prowokuje to bardzo dobrze do ataku sandacza, ale częste przypadki są obgryzienia ogonka, bo sandacz tylko podskubuje przynęte, zamiast zaatakować. Branie widoczne jest tak jak okoniowe, tylko troszke mocniejsze. Lepiej zaobserwować je na delikatnej szczytówce niż czekać na poczucie na dolniku bo można wiele przegapić. To jest moja teoria oparta na moich doświadczeniach, wiec bez pretensji jeśli wiecie coś lepiej
1. Jakiego wędziska używacie? Ja w tym roku zakupiłem sobie jigówke 2,7m 2-18g wyrzutu i nie wiem czy bedzie sie nadawała?
2. Jakie cieżary główek dajecie do łowienia?
3. Jakie kolory przynet według Was są najlepsze?
4. Rzecz najważniejsza: Jakie miejsca do "sandaczowania" wybieracie patrząc z brzegu na rzeke/jezioro i o jakiej porze najchetniej sandacze ruszają na żer?
Wiele pytan, ale może znajdzie sie dobry człowiek, który postara sie na te wszystkie pytania odpowiedzieć .
1.wg. mnie wedzisko troche za lekkie ale powinno sie nadawać.
2.To zależy troszke od wielkości przynęty 8g-10g
3.Żółty z czarnym grzbietem ripper, żółty z czerwonym grzbietem,seledynowy,perłowy
4.Na rzece nie mam dużego doświadczenia ale z tego co wiem to najlepiej obławiać główki a na jeziorze(przydatna echosonda)przy górkach podwodnych warto połowić, wychodzą na żer wieczorem (czesto łowi sie je w nocy) albo b.wcześnie rano
Zbiornik, na którym łapie sandacze jest płaski jak stół wiec nie mam co szukać jakiś główek itp Szukam natomiast miejsc głebszych z dużą ilością zaczepów. Wtedy obstukuje dno twisterkiem Wędka powinna Ci wystarczyć Mnie wystarcza okoniowa wklejanka Twisterki różnych kolorów. Mogą być czerwone, seledynki, żółte fluo, perła, białe, a reszte sam musisz wypróbować
Pare odpowiedzi mistrza
1.wędzisko twoje jest stanowczo za delikatne takimi wędkami można łapać okonie,szczupaczki do 60cm i sandaczyki do 55cm z powodzeniem ale jak na przynety sandaczowe i technike prowadzenia oraz na hol nawet 2,5kg sandacza to będzie za bardzo extramalny wyczyn dla twej wędki
Ja łapie na wędke o cięzarze wyrzutowym minimum 30 gram 30 gramowe wędzisko jest najlepsze ale łapałem też na wędki o 50 gramach wyrzutu i były dobre tyle, że wędka cięższa wtedy i troche spóźnione zacięcie było
kołowrotek shimano z przełożeniem 6,2:1 najlepszy z nawinietą plecionką 18lb 200 metrów w kolorze seledynowym
2.główki takie jakie sandacze lubią czyli strasznie cieżkie uniwersalna w zeszłym sezonie była 28 gramowa główeczka i nie schodziłem poniżej 24 gram a czasami łapałem nawet na 36 gramowe główeczki
3. przynety to tylko i praktycznie wyłącznie kopyta w wielkościach 7-10 cm najcześciej stosowałem 9 cm chyba jak sie nie mylę w kolorach seledyn,perła z dużą ilością brokatu czasami też z czarnym grzbietem, lub czystą perła z niebieskim grzbietem była też dobra białe w zeszłym sezonie zupełnie sie nie sprawdziły
4. na rzekach to okolice warkocza za głównymi i dołki w klatkach a na zbiornikach zaporowych czy zatokach na rzekach musisz poszukać łczenia kamieni z czystym piaskiem o głebokości 3,5-4 metry
pora ruszania na żer to jest różnie bo sandacze żerują cały czas nie ma przerw ani siesty po obiadowej itp. więc sandacze możesz łapać nawet o 13 w południe lecz z tego co zauważyłem to najłatwiej je oszukać i wykryć o godzinach 17-22 wtedy wpadają w amok ponieważ ukleja wychodzi na powierzchnie i gromadzi sie w stada a potem schodzi na 1,5-2 metry pod powierzchnie wieczorem i sandacze z tego korzystają i atakują ją bez chwili wytchnienia wtedy musisz łapać na technike "opadu" czyli energiczne poderwanie wybierasz luz żyłki kołowrotkiem i kontrolujesz opad aż do uderzenia przynęty o dno potem znowu poderwanie i opad... i tak cały czas
A to pare sandaczyków potwierdzające moją skuteczność
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.