Poprzedni temat :: Następny temat
Spławik
Autor Wiadomość
GrzegorzM 
Administrator



Pomógł: 13 razy
Posty: 734
Skąd: Złocieniec
Wysłany: Nie Sie 19, 2007 09:52   

http://www.wedkowanie.net/viewtopic.php?t=425 - tutaj masz napisane jak wstawiać zdjęcia :)
_________________
Jestem Polakiem i poprawnie używam swojego ojczystego języka. A Ty?
Pisz poprawnie po polsku
Masz problemy z pisownią? Jest dużo sposobów na ich rozwiązanie:
- słowniki on-line
- przeglądarka Mozilla Firefox, która podkreśla na czerwono błędnie napisane wyrazy
- programy typu Microsoft Office, Open Office, które również podkreślają błędy
Niepoprawna pisownia świadczy o twoim stosunku do tego forum i ojczystego języka.
 
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
wodnik 
Administrator



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 1197
Skąd: Besko - Podkarpacie
Wysłany: Pon Sie 20, 2007 08:01   

Kiedyś robiłem takie spławiki jakie opisał anonim14, muszę potwierdzić, że są dobre.
Te, które mi zostały są już nieco zniszczone i z niektórych lakier odprysł więc tym się nie sugeruj.
Oto fotka:



Spławiki mają po 2g. wyporności ale robiłem też takie, które miały 10g.
Ostatnio zastanawiam się, czy nie zrobić spławików z bambusa, będą na pewno o wiele trwalsze.
_________________
Pozdrawiam.
 
 
bravo 
Ukleja
wędkarz


Wiek: 12
Posty: 28
Skąd: z google
Wysłany: Sob Wrz 01, 2007 21:21   

dzięki bardzo ładne
 
tinca 
Węgorz



Pomógł: 5 razy
Posty: 189
Wysłany: Pią Maj 02, 2008 06:08   

Może teraz ja opiszę jak wykonuję spławiki z korpusem z balsy. Możemy zacząć od wycinania spławików z deski, beleczki czy też listwy z drzewa balsa. Ja proponuję zakup balsy o kształcie walca. W ofercie wysyłkowej sklepów modelarskich i sklepów dla architektów znajdziecie ofertę. Oferowane są walce o średnicy od 4 do 12 mm i długości 100 cm w cenie około 5 zł plus koszt wysyłki. Z takiego walca spokojnie można wykonać około 20 korpusów spławików.
Zacznijmy więc od sposobu wykonania korpusu. Odcinamy odcinek walca o odpowiedniej długości i długim wiertłem o średnicy 2 do 2,5 mm wykonujemy otwór w osi walca. Czynność tą wykonuję ręcznie kręcąc wiertłem palcami. Nie polecam wiercenia mechanicznego gdyż w miękkiej balsie wiertło lubi „myszkować” Do tak wykonanego otworu wciskam, używając umiarkowanej siły, pręt stalowy o średnicy 3 mm o długości 3 cm większej niż długość korpusu wykonywanego spławika. Teraz możemy przestąpić do „toczenia” korpusu. Ja używam do tego celu wiertarki elektrycznej zamocowanej w statywie celmowskim. Do uchwytu wiertarki mocujemy pręt stalowy z nasuniętej na nim korpusie spławika i używając papieru ściernego o granulacji 150 – 200 nadajemy walcowi interesujący nas kształt. Używamy minimalnej siły gdyż balsa łatwo poddaje się obróbce.
Ostrzegam że obrabiana balsa mocno pyli więc raczej „toczenie” w domu odpada, jeszcze jedno ostrzeżenie. W zapylonym pomieszczeniu może dojść do wybuchowego zapalenia się zgromadzonego pyłu, radzę więc bezwzględnie nie używać ognia.
Tak przygotowany korpus przecieramy ściereczką, zsuwamy na koniec pręta na którym był „toczony” i zanurzamy w bezbarwnym lakierze o odpowiedniej gęstości, odstawiamy aby nadmiar lakieru obciekł i czekamy aż lakier dokładnie wyschnie.
Zanim przejdę do dalszych etapów kilka słów o lakierowaniu. Do kolejnych etapów malowania staram się używać lakierów tego samego producenta, o identycznym składzie chemicznym. Zapobiega to przykrym niespodzianką niweczącym naszą prace. Lakieruję zawsze poprzez zanurzenie lakierowanego przedmiotu w odpowiednio rozrzedzonym rozcieńczalnikiem lakierze co daje idealnie równą powierzchnię. Rozcieńczony lakier przelewam do butelek po napojach owocowych z szeroką szyjką, służą do malowania spławików z długą atenką lub w słoiczkach jeżeli spławiki są krótsze.
Przejdźmy do dalszych etapów wykonywania spławików. Gdy polakierowany wstępnie korpus dokładnie wyschnie ponownie go szlifujemy papierem ściernym o numerze 400, przecieramy szmatką i ostrożnie zsuwamy z pręta na którym korpus był toczony. Efektem naszych prac jest utwardzony lakierem, gładki korpus naszego spławika.
Pora na wklejenie atenki. Ja do wykonania antenki używam rurek z propylenu o średnicy od 3 – 5 mm, gotowych atenek włoskiej firmy Trabucco, lub bambusowych gotowych patyczków o różnej grubości i długości. Można je kupić za kilka groszy na stoiskach z artykułami do grillowania. Przed wklejeniem należy te atenki dokładnie przeszlifować papierem ściernym 400. Zazwyczaj wklejam do korpusu jednolity odcinek stanowiący jednocześnie antenkę i kil spławika. Wyjątkiem jest przypadek gdy wklejam dodatkowe obciążenie które wykonuję z prę1)ta mosiężnego o odpowiedniej długości w którym na głębokość 5 mm nawiercam otwór do wklejenia uszka. Do wklejania anteno – kila lub obciążenia używam klejów dwuskładnikowych typu Distal. Kleje szybkoschnące typu Kropelka z góry należy wykluczyć gdyż momentalnie wiążą balsę z innymi materiałami nie pozwalając nawet na nasunięcie korpusu na antenkę. Po wklejeniu odstawiamy spławik na czas potrzebny do utwardzenia spoiny. Po tym czasie starannie usuwamy wszelkie nadmiary kleju i możemy przystąpić do lakierowania końcowego. Lakierujemy dwukrotnie, w odstępach 24 godzinnych pożądanym kolorem. Jeśli na antence chcemy nanieść kolor fluo malujemy najpierw białym lakierem.
Zdaję sobie sprawę że pominąłem szereg istotnych spraw, proszę więc pytać jeśli coś budzi wątpliwości.
Obiecuję że zamieszczę zdjęcia gotowych spławików i materiałów użytych do ich wykonania.


A teraz coś dla mniej cierpliwych, spławik z pałki wąskolistniej, konkretniej łodygi podtrzymującej kwiatostan "pałkę"



Surowiec na spławiki należy zbierać po zakończeniu okresu wegetacji najlepiej zimą. Wcześniejszy zbiór zielonych jeszcze łodyg mija się z celem, ponieważ schnąc zmieniają one kształt i stają się nieprzydatne.

Zima ma jeszcze jedna zaletę, do potrzebnego surowca możemy dotrzeć po lodzie zachowując oczywiście należytą ostrożność.

Za pomocą ostrego noża wycinamy potrzebne nam części rośliny tj. łodygę, owocnię proponuję odciąć na miejscu, unikniemy kłopotliwego, dokuczliwego pylenia w domu.



Zebrane łodygi pozostawiamy w suchym, niezbyt ciepłym pomieszczeniu do całkowitego wyschnięcia (na okres kilku tygodni). Twarda, trzeszcząca przy zginaniu łodyga to znak, że możemy przystąpić do pracy.

Niezbędne narzędzia

Całe wyposażenie naszego warsztatu sprowadza się do noża modelarskiego, papieru ściernego o granulacji 250 i 400, cążek pomocnych przy wykonaniu oczek, drut na oczka.

Potrzebne materiały

Lakier do parkietów, rozcieńczalniki, lakiery kolorowe do wykończenia spławików, klej epoksydowy.

Suche już łodygi tniemy nożem modelarskim na odpowiedniej długości odcinki, szlifujemy papierem ściernym 250. Za pomocą drutu w dolnej części wykonujemy otwór, w który wklejamy klejem epoksydowym oczko.



Po wykonaniu tych czynność możemy przystąpić do nałożenia pierwszej warstwy lakieru do parkietów. Ja maluję spławiki poprzez zanurzenie ich w lakierze, tak rozcieńczonym, aby swobodnie spływał z malowanego elementu. Aby ułatwić sobie prace lakier i rozcieńczalnik wlewam do zamykanej metalową zakrętką butelki po napoju Kubuś pojemności 1l.

Tak pomalowany spławik pozostawiamy do całkowitego wyschnięcia, czyli na około 24 godziny. Następnymi czynnościami jest szlifowanie oraz powtórne malowanie. Czynności te należy wykonać starannie, gdyż to one decydują o trwałości i przydatności naszego spławika.



Chciałbym jeszcze dodać, że spławiki te można modyfikować według własnych potrzeb i upodobań np. można wkleić w spławik obciążenie.

Końcowym etapem jest nadanie tak wykonanemu spławikowi kolorystyki, dobór której pozostawiam majsterkowiczom.

Prawda, że to łatwe i proste?

Artykuł ten publikowałem już http://www.wcwi.pl/index....task=view&id=65

[ Dodano: Pią Maj 02, 2008 11:00 ]
Tytułem inspiracji kilka fotek:







[img=http://images32.foto...4e1fdd01dm.jpg]

Życzę powodzenia i zadowolenia. Ewentualne pytanie na gg 1157095 zawsze mam status niewidoczny.
_________________
Zapraszam do mojej wirtualnej kuchni www.pychotka.pl
Ostatnio zmieniony przez tinca Wto Maj 06, 2008 19:24, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
wodnik 
Administrator



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 1197
Skąd: Besko - Podkarpacie
Wysłany: Pią Maj 02, 2008 10:06   

Świetny artykuł, gratulacje tinca :okok:
_________________
Pozdrawiam.
 
 
tinca 
Węgorz



Pomógł: 5 razy
Posty: 189
Wysłany: Pią Maj 02, 2008 11:02   

Dziękuję. Lubię robić spławiki więc o tym piszę.

[ Dodano: Sob Maj 03, 2008 09:57 ]
Wodnik co się stało z moim postem? :(

[ Dodano: Nie Maj 04, 2008 20:11 ]
Już dziękuję. Napisałem jeszcze raz. Uffffffffff

[ Dodano: Pon Maj 05, 2008 20:07 ]
Zgodnie z obietnicą fotki kilku moich spławików:





I rysunek wykrojnika do balsy z otworem do wiercenia otworów w osi walca:

_________________
Zapraszam do mojej wirtualnej kuchni www.pychotka.pl
 
 
spinfree 
Ukleja
Pozdrowienia spinfree


Wiek: 16
Posty: 3
Skąd: zamch
Wysłany: Wto Sie 19, 2008 14:24   

dobry spławik na rzeke morze byc z kory topoli z oszlifowaniem nie powino byc problemu wystarczy papier scierny

Posty zaczynamy od dużej litery, nie piszemy błędów ortograficznych i używamy polskich literek!
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




Zbiórka funduszy na serwer
Osoby, które już nas wspomogły




Przelicznik pojemności szpuli

Mapa użytkowników
+ Wpisz się na mapę













Strony Współpracujace
Flytiers
.:: Spinning ::.
Mapa Forum

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Design by GrzegorzM www.wedkowanie.net
Hosting zapewnia provps.pl