Poprzedni temat :: Następny temat
Wędkarstwo - nie tanie hobby :D
Autor Wiadomość
Lisek 
Szczupak
pstrąg



Pomógł: 6 razy
Wiek: 21
Posty: 462
Skąd: Lębork
Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 20:29   

wodnik napisał/a:
Przez kilka godzin gość próbował coś złowić, widać było, że wędkarz nie pierwszy raz jest nad wodą, miał super wędzisko jak na tamte czasy, kamizelka, wodery i takie tam inne rzeczy i wszyscy mu zazdrościliśmy bo nie mogliśmy mieć takich rzeczy. Ale niestety nic nie potrafił złowić. Aż tu nagle przychodzi nad wodę małolat z jakąś leszczynówką jak dyszel od wozu, staje kilka metrów od gościa, łowi kilka połci, zwija sprzęt i idzie do domu. Faceta mało szlag nie trafił jak to zobaczył. Takie sytuacje można by mnożyć.

To dość częste. Na szczęście nic nie zastąpi umiejętności czytania wody i znajomości zwyczajów ryb :)
_________________

 
 
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
borys 
Moderator
NADWORNY GLĘDA



Pomógł: 39 razy
Wiek: 35
Posty: 1983
Skąd: Jasło
Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 21:43   

Byc może o tym już pisałem ale przypomnę. Kilka lat temu kiedy jeszcze cokolwiek byłem rasowym wędkarzem zazwyczaj samotnie przemierzającym gęstwine krzaków, znajomy poprosił mnie zebym go zabrał ze sobą na ryby i pokazał jak sie skutecznie łowi. Myślę sobie co mi tam i zapakowałem gościa do samochodu. Przyjechaliśmy na miejsce rozpakowujemy sprzęt i nagle moim oczom ukazuje się jakiś badyl który wyciągnął z brezentu mój kompan. Porównując go do supermaxwypasionego sprzętu jaki wtedy posiadałem zrobiło mi się go trochę żal. Ale z kamienną twarzą wskoczyłem w pianki wyobwieszałem się siatkami, podbierakami i mówię idziemy. No i poszliśmy. Przez jakąs godzinę kolega siedział i obserwował co ja robię. Oczywiście jako guru :P musiałem pokazac co potrafię i tłumaczyłem mu co ma robic, gdzie rzucac itp.
Na szcęscie nie skompromitowałem sie bo złowiłem kilka drobnych rybek :P
W końcu kolega ruszył z miejsca prosząc mnie o jakąś blaszkę. Ponieważ nie łowił nigdy na spinning poprosił mnie tez o jakąś krótką instrukcję. Ja oczywiście jako fachura strzeliłem mu wykład który wyrysował na twarzy kolegi minę gumowej, dmuchanej lali. :figielek:
Widząc że mój instruktarz i tak na nic, zawiązałem mu na zyłce ok. 0,45mm obrotówkę na którą łowiłem wcześniej i zająłem się łowieniem.
Nie zdążyłem zarzucic!!!!!!!Kolega spokojnie bez nerwów mówi że ma rybę!!!!! Ja oczywiście patrząc na wygięty badyl kolegi mówię ze to zaczep :cool: który w pewnym momencie zaczął się przemieszczac!!!!
I w tej chwili wszystko mi opadło!!!!! Gostek mnie rozwalił. Po drugim rzucie, z miejsca w którym łowiłem kilkanaście minut wczesniej, na tę samą przynętę, facet wyciągnął 5kg szczupaka i to z palcem w......nosie :) Jak to nazwac ? Przez lata tłumaczyłem sobie że to jest tzw"Prawo Frajera" :> Jednak patrząc na to teraz widzę że tym frajerem byłem ja hehehe :cool: ;P
Dlatego tak cenię wędkarstwo, ponieważ uczy pokory :okok:
_________________
Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
 
 
Disaster 
Płoć


Pomógł: 1 raz
Wiek: 16
Posty: 73
Skąd: Zagnańsk
Wysłany: Pią Wrz 07, 2007 18:04   

oj nie chodzi aż tak bardzo o sprzęt...ja sam nie wydałem na wędkę nigdy więcej niż 280zł
przypomniała mi się historia pewna:
Jadąc na ryby przepływaliśmy promem(Otfinów)i wracali do domu wędkarze...i mówią nam " w Dunajcu to już ryb nie ma...nic od 2 dni...dosłownie nic..."a taki starszy pan wyciągnął sobie spławikóweczkę(zwykła z bazarów :D to było kilka lat temu)i powiedział "złapać panu rybkę"...po czym zarzucił i po jakichś 30 sec. wyciągnął płoć 50cm...normalnie tamten facet bez słowa zabrał się i pojechaaaali(jego kolega nie wysiadał z samochodu)...
ale ten starszy pan już niestety skończył żywot...no ale ja go będę pamiętał zawsze :)
od N.Korczyna raz do samego Buska Zdroju na piechotę szedł... :mrgreen:
_________________
 
EYLANDT 
Płoć
EYLANDT


Wiek: 26
Posty: 74
Skąd: z Płocka
Wysłany: Wto Wrz 11, 2007 12:40   

Ja na same przynęty w ciągu miesiąca wydaję ok. 150-200 zł. co nie znaczy że wszystko zrywam to jest drugie hobby kolekcjonowanie i mania ''mnieć dużo przynęt w pudełkach'' Niestety troche żona mnie ogranicza z tym kupowaniem. I tak podobno mam mały sklep wędkarski w domu. A z tym paliwem to jest różnie... nad wodę mam 5 km ewentualnie w inne miejsce trochę dalej.
Pozdrawiam wszystkich maniaków wedkarstwa. ;)
_________________
Wędkarstwo Moje Hobby
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




Zbiórka funduszy na serwer
Osoby, które już nas wspomogły




Przelicznik pojemności szpuli

Mapa użytkowników
+ Wpisz się na mapę













Strony Współpracujace
Flytiers
.:: Spinning ::.
Mapa Forum

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Design by GrzegorzM www.wedkowanie.net
Hosting zapewnia provps.pl