Ile najwięcej zerwaliście przynęt na jednej wyprawie?Ja czasami polując na sandacza urywałem ich naprawdę sporo ale od kiedy stosuję plecionki dużo to ograniczyłem.
Na niejednej wyprawie porządnie wyczyściłem swoje pudełko... Czasem był szał brań w miejscach bardzo niedostępnych i co trzeci rzut to był "niezaczep"... Pewnie ze 30 przynęt wtedy straciłem, ale teraz już ostrożniej do tego podchodzę i przeważnie nie wariuję z ryzykowaniem, bo kasy mi szkoda .
Fakt spinning to taka metoda ze czasami mozna zapaści dostać jak na jednej wyprawie straci się połowe pudełek to mozna płakać
Ja juz przestałem patrzeć na to ze zrywam(przynajmniej sie staram ) bo czasami to w ogóle mozna by przestac na ryby chodzić
moim debiutem było zerwanie 7 woblerów i 4 blaszek w 1,5 godziny na zawodach płakać mi sie chciało ale wkońcu dorwałem klenia który stał na przelewie w kamieniach(miał 56cm) ale sie opłacało bo była to największa ryba zawodów i na dodatek dała zwycięstwo
ale często też na sandaczach czy wielkich okoniach nie jednokrotnie traciłem po 10-15-25 głowek ale dobrze mieć hurtownie blisko
hmm nigdy nieliczyłem tego bo bym się zdenerwował jednak pamiętam blaszkę za 20zl i wobka za27zl zerwanych w pierwszym rzucie jeden po drugim ale cóż bywa
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.