Wysłany: Wto Paź 02, 2007 16:31 ,,,wybrałem sie na oławke
,,, wybrałem sie na oławke ,,wrocław,,,,,,,,,,,,,,,, jedna wedka na białe,, a druga na 10 ładnych rasoweczek,,,,,no i na białe nic kapletnie nawet pykania ,,,, a druga wedka nadal oczekuje na branie ,,,jakies 40 minut czekałem ,,potem zrobiłem zmiane miejsca na wodzie ,,,,znow czekałem ,,, potem kolejny przerzut i szczupak ,,,65 cm ,,na rasowkii ,,chwile potem 2 okonie ,,,, ale godz ok 18,,,spławik zmienia pozycje ,,,,waga spławika 10 gram,,przypon plecionka ok 1 metra,,,hak DUZY,,,,,SPŁAWIK spłyna z pradem lekko i powoli jakies 3 metry i zatrzymał sie ,,tylko to nie prad wody ani jakas gałazka zaczepiona za zyłke ,,, nie ma takiego tam pradu wody co by ten spławik przesunal,, wiec pomyslałem ze cos juz zaciekawiło sie robaczkami tylko co ???/
czekam
po jakis 30 minutach spławik lekko i bardzo powoili sie zanuzył i przesuwa sie pod prad w strone krzakow jakies 40 cm,, i stanal,,potem czekałem 30 minut i nic postanowiłem sprawdzic czy robaki sa ,,czy raki juz zjadły?..przy delikatnym sciaganiu czuje ze jest cos ,,,naprezyłem kij lekko ale nic sie nie rusza wiec zaciołem ,,,dla pewnosci ,,, i co ,, poczułem pociagniecie i odjazd w moja strone ,,,30 sek,, musiałem zyłke przeciac scyzorykiem ,,bo stwierdziłem ze nie mam szans nawet na zobaczenia ryby,, nie miałem siły podniesc ja do gory ani wymanewrowac ,, taka przygoda ,, branie trwało jakies 2 i pół godz a hol 30 sek ,,, kolana mi zagrały ,, ale bylo miło ..
Wysłany: Wto Paź 02, 2007 22:15 Re: ,,,wybrałem sie na oławke
jaxon-team napisał/a:
,,, musiałem zyłke przeciac scyzorykiem ,,bo stwierdziłem ze nie mam szans nawet na zobaczenia ryby,, nie miałem siły podniesc ja do gory ani wymanewrowac
Po kiego h*ja przecinasz zyłke??? jesli ryba jest na haku nigdy nie rozumiałem takiego postepowania i niezrozumie...
nic tylbo bic brawa za bezmyslność
Michu,a co ty byś zrobił!!!,jeśli czujesz się lepszy(a masz do tego prawo),to grzecznie podziel sie z kolegą dobrymi radami,sam z chęcią poczytam co należy w takiej sytuacji robić!!Czekam!!!
Siara a na jakie ryby nastawiał się Jaxon łowiąc na 10 ładnych rosóweczek?
No chyba na sumaka.
To po co z takim lichym sprzętem , że nawet ryby nie próbował holować tylko poddał
się ?
Nie rozumiem takiego podejścia wędkarskiego.Nie jednokrotnie widziałem jak sumy prowadzały po Wiśle wędkarzy łajbami i po 3 godz. takiego holu sumy wygrywały.
Pozdrawiam wszystkich sumiarzy Wiślanych.
Darek a gdzie jest napisane ,że zastosował delikatny sprzęt???Osobiście nie raz widziałem jak całkiem nie duże sztuki sumów robiły z arcy mocnego sprzętu kupę szmelcu!!wszystko zależy od warunków w jakich trwa hol,Pozdrawiam :mrgreen:
,,,kij był na duza rybe ,,byłem przygotowany ale trafiła sie wieksza ,,,,wolałem nie meczyc i zmarnowac sprzet ,,wiec pusciłem ja ,,,nic nie na siłe ..pozatym miałem kilka juz rybek na tym kiju wiem co potradi...ale trafił sie wiekszy ...fajnie bo wiem ze sa tam wiekdze ,, powyzej 180cm bo takie do 180m wiem jak ciagna ..tem musiał by wiekszy....a tam warunki do holu sa extremale,, moze przyjedziecie i pokzecie jak to sie robi ,,i nie przecina zyłki .....
no ale ,,,gdybym mogł to bym tak zrobił inaczej sie nie dało
[ Dodano: Sro Paź 03, 2007 13:13 ]
..to był moj bład bo nie wziołem kija odpowiedniego ale ,,2 raz to sie nie powturzy ,,jak zwioze swoj sprzet do wrocka to wtedy nie bedzie histori tylko zdjecie z 2,5 metrowym sumkiem a co ,,
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.