Cięzar zazwyczaj dobierasz do głębokosci łowiska, napewno będzie większy od standardowego "zbrojenia" gumowego. Łowisz podobnie jak na cięzkie gumy, porostu "piłujesz"
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
jeśli chodzi o klenie to nałap koników polnych(o tej porze chyba będzie ciężko o nie)
i z malutkim spławiczkiem na długim przyponie spuszczaj go z nurtem... :wink:
konik powinien być na powierzchni więc na spławik nie patrz tylko na samą przynętę...
nie wiem jak na mniejszej rzece ale na dunajcu znalazłem łachę rozdzierającą dunajec(z jednej strony była odległość od brzegu jakieś 10m) i efekty niczego sobie...2 kleniki około 30cm :smile:
Hmmmm.. Jeżeli woda jest wysoka to ryb szukaj raczej bliżej brzegu, w zakolach, ogólnie w miejscach w których ryby mogą "odpocząc " od rwacego nurtu. W dołku mozesz spotkac ryby przy niżówce, dołek służy wtedy jako naturalna kryjówka, dołek to także zimowisko ryb o ile jest na tyle duży i głęboki to warto się na taki wybrac u progu zimy albo na lód.
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Piter, Próbuj, nie zaszkodzi. Podejrzewam ze ryby jeszcze nie zimują a przy okazji możesz nadziac na hak sporą rybkę. Biore pod uwagę ze chodzi Ci o ryby spokojnego zeru bo nie piszesz na jaką rybę się nastawiasz czy jaką metodą będziesz łowił
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Kleń to ryba wszędobylska. Jednak na pograniczu zimy schodzi z typowo letnich nurtowych kryjówek i zapuszcza się w bardziej spokojne miejsca ale w pobliżu nurtu. Zawsze klenia możesz spotkac na wypłyceniach w pobliżu brzegu zazwyczaj rano lub wieczorem bez względu na porę roku gdzie poluje na rybki.W chłodniejszych porach roku napewno nie będzie zerował tak intensywnie jak w lecie Jeżeli będziesz miał czas to spróbuj podpatrzec na jakiej wielkości rybki poluje i dostosuj przynętę do upodobań kulinarnych klenia. Jezeli nie będzie spektakularnie polował to mimo wszystko warto założyc trochę większą przynęte niż zazwyczaj. Ja zakładam woblerki 5-7cm. Wierz mi jak uwiesi się klonek na drugim końcu to będzie miał grubo ponad wymiar ochronny. Jesienią łowiłem największe klenie. Przecietny wymiar to 40cm a trafiały się i 50taki. Kiedyś spotkałem się z artykułem w necie w którym to autor opisuje łowienie kleni w rzece w której najczęściej łowię. Pisze że kleni jest dużo ale same krótkie. I chwała mu za to W końcu nie wszyscy muszą wiedziec że jest także sporo tych większych, do złowienia których trzeba się jednak przyłożyc. Bo klenie to profesory i nie łatwo wcale o tego dużego.
Wybierz woblerki o dużej amplitudzie drgań. Mówiąc po naszemu drobno chodzące
PS. Właśnie przed chwilką wróciłem z rybek. Łowiłem w miejscu przypominającym to o którym piszesz. Wynik kilka okoni i dwa piękne klenie 43cm, i ok 50-55cm(potężny!). o ile pierwszy wyszedł z wody bez żadnych kłopotów to drugi już poszalał i uwolnił się przy samym brzegu. Obydwa wzięły na 9cm twistera w kolorze "cappucino". Zaczeły zerowac ok godz.10.
Niestety jak zawsze nie miałem ze sobą aparatu, którego żona mi użycza tylko od święta, ponieważ jest za drogi i nie zrobiłem fotek. Jednak okazji na złowienie dużego klenia będzie jeszcze mnóstwo i postaram się uwieżytelnic to o czym mówię.
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Przy łowieniu kleni na spining moze Ci sie trafic również jaź,brzana,boleń;)Jak możesz to napisz jakim dysponujesz sprzętem.POZDRAWIAM WSZYSTKICH FORUMOWICZÓW
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.