Wysłany: Pią Lis 21, 2008 21:55 Browning?,Shimano? czy Daiwa?
Witam!
Podjąłem już decyzję że po nowym roku (pewnie pod koniec stycznia) kupuję feedera z najwyższej półki. Będę nim łowił głownie na rzece Bug. Ciężar wyrzutu na jaki się zdecyduje to prawdopodobnie 120g (może cięższy ale nie wiem czy nie będzie za toporny) a długość to 390cm (opcjonalnie 420cm).
Moją uwagę przykuły następujące wędziska:
1. Browning Bob Nudd Legend Power Feeder 3,90m/120g
2. Browning King River Feeder ( ale wydaje mi się trochę za cięzki)
3. Shimano Beastmaster Feeder 3,96m do 110g (opcjpnalnie to samo ale do 150g)
4. Team Daiwa Heavy Feeder 3,9m do 150g (opcjonalnie długość 4.2m)
5. Daiwa X-tra Heavy Feeder 3,90m 100-200g
Opcjonalnie jakieś inne kijki. Najlepiej z tych firm Spełniające moje wymagania...
Dodam że całość ma uzupełniać kołowrotek Spro red arc wielkości 10300.
Najbardziej jestem skłonny ku kijowi Browning Bob Nudd Legend Power Feeder 3,90m/120g...
Tylko nie wiem czy do tego uchwytu kołowrotka będzie pasował ten kręcioł... A w drugiej kolejności to Shimano... Czekam na wasze opinie... Siano na sprzęt już mam ale z zakupem chcę się trochę wstrzymać żeby poznać wasze opinie na ten temat i poczytać różnych recenzji na temat różnych feederów. Liczę na waszą pomoc z góry wielkie dzięki.
Pozdrawiam
Petryk5
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Właśnie muszę się wybrać w najbliższym czasie do warszawy i dokładnie wszystko obejrzeć. Ale wydaje mi się że z tych 3 firm najlepiej coś wybrać jeśli ma być to kij z najwyższej półki.
4. Team Daiwa Heavy Feeder 3,9m do 150g (opcjonalnie długość 4.2m)
Tą pozycję polecam ,dla mnie jest to kwintesencja feedera ,pięknie wykonanego.Dodam tylko że ma akcje szczytową .
Ja mam BeastMastera, miałem styczność z Browningami. Tą konkurencję zdecydowanie wygrywają Browningi. Daiwy niestety nie miałem przyjemności przetestować.
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
maniek a miałeś do czynienie z pozostałymi kijkami, które wymienił autor?
Oprócz nr 5 tak miałem wszystkie w ręku ,Browning jest bardzo miękki powiedziałbym że za bardzo ,dlatego mimo świetnego wykonania w mojej ocenie ma niską pozycje.
Mnie akurat bardziej przypadły do gustu Browningi. Prawdę mówiąc łowię najczęściej na małych odległościach, dlatego też nie porzeszkadzają mi miękkie wędki. Poza tym niewiem które modele miałeś w ręku maniek60, bo te Browningi które oglądałem wcale nie były takie miękkie, być może porównując do Daiwy są bardziej miękkie.
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
borys, wymienione Browningi przez Petryk5, miałem obydwa w ręku ,nie neguje tu że to kiepski feder ,ale tylko że dla mnie rzecznego wędkarza najbardziej odpowiedni jest model Daiwy ,powiem więcej nawet Daiwa dla mnie jest ciut za miękka w porównaniu np z Sangerem Spirit One którego posiadam od roku.Ale to moja subiektywna własna ocena z którą nie musisz się zgadzać.
PS dopiszę tylko gwoli ścisłości że własną ocenę nie opieram na czyimś zdaniu czy przeczytaniu netu ,jak to ma miejsce w wielu przypadkach ,tylko z własnych rzeczywistych i realnych doświadczeń .
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Oczywiście masz rację, poza tym każdy ma swoje upodobania i zgodzę się z opinią dotyczącą informacji krażących w necie. Nie ukrywam że kupując sprzęt czesto zasięgałem informacji z internetu i nadal tak robię Jednak kij powinno się przed zakupem trzymać w ręce, zdarzało mi sie kupować w ciemno i nie powiem bo się udawało ale można łatwo w taki sposób stracić kupe kasy.
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.