Chciałbym poznać Wasze opinie nt. tego typu przynęt. Pewnie ktoś już na nie łowił i jest w stanie coś interesującego napisać. Jestem ciekaw czy ta nowa hybryda kopyta i woblera może okazać się skuteczną przynętą szczupakową i pstrągową, czy też będzie raczej porażką na miarę niesławnych larsenów (woblerowahadłówka)...
_________________
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Ja lubię czasami eksperymentowac jednak jeszcze nie sprawiłem sobie tej hybrydy. Aktualnie zakupiłem parę miękkich imitacji gumowych rybek z potęznym cięzarem w środku i jak narazie to tylko ładnie wyglądają w pudełku bo efektów było 0 . Podejzewam ze niektórzy producenci robią fikuśne przynęty nie opierając się na żadnych konkretach. Ta hybryda może byc całkiem łowną przynętą. Czekam na kasę i robię nowe zakupy m.in przetestuję to cudo.
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Widziałem w akcji te przynęty. Mają przepiękną pracę, ale wędkarze nic przy mnie na nie złapali. Pewnie to też kwestia prawidłowego prowadzenia tej przynęty, a panowie jednostajnie ją ściągali.
Zachowanie w wodzie oceniam na 5+, ale co do łowności to na razie nie mogę nic powiedzieć.
Ja raz jak byłem nad Odrą to widziałem jak jakiś gościu łapał na coś takiego. W ciągu ok. 45 minut rzucania wyciągnął szczupaka ok. 60cm. Sam osobiście na taką przynętę nie łapałem.
Czytając o tej przynęcie przypomina mi się historia mojego kolegi który startował sporo w zawodach i sam robił woblery.
Kiedy podczas zawodów siedział na kamieniu a wobler spoczywał zaraz obok tego kamienia pod powierzchnią wody podpłynął tam jaź i zassał woblera ale bardzo szybko go wypluł.
Był to bardzo mały woblerek.
Kolega obserwując całą tę sytuację zauważył że jaź przepłynął kawałek dalej i zassał jakiegoś ślimaka przylepionego do kamienia wywnioskował że idealną przynętą był by wobler o miękiej powierzchni dlatego jeszcze tego samego dnia wykonał woblera oblanego gumą i na następny dzień złowił 4 jazie właśnie na tę przynętę.
Dlatego uważam że te przynęty o które pytasz mogą z czasem stać się bardzo łowne a ja postaram się je sprawdzić podczas sierpniowego urlopu.
Gumowoblery mogą być ciekawe, ale coś za coś- mają ładny gumowy ogonek, ale nie mają tylnej kotwicy; pewnie wpływa to na skuteczność zacięć. Poza tym nawet mały szczupaczek może z gumowego ogona zrobić konfetti- ta część powinna być wymienna. Ciekawe czy będzie można kupić te przynęty w rozsądnej długości 5-7 cm, a nie tylko szczupakowe 20 cm. W każdym razie trzeba będzie przetestować.
Ja już testowałem je na szczupakach i muszę przyznać, że są warte polecenia. Łowiłem kilka razy i parę szczupaków złapałem. Najbardziej podoba mi się to, że w każdej chwili mogę zmienić kolor gumy ogonka, jest to przydatne jak ryby wybierają w danym dniu odpowiedni dla siebie kolorek. Jest to naprawdę ciekawe rozwiązanie.
Łowiłem na Stormy, ale kleiłem różne kolory ogonków. np. zmieniałem z białawych na czerwone. Łowiłem też na woblerogumy, ale robione na zasadzie woblera uciętego w połowie, a zakończonego pojedyńczym hakiem na którego zakłada się twistery. Jak ktoś ma możliwość to warto kupić i pokombinować, naprawdę jest to łowne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.