Napewno w miejscach z dużą ilością zawad tak uzbrojona guma będzie trochę bardziej podatna na zaczepy, ale jeśli sandacze żerują chimerycznie i tylko "pukają' w przynętę taka dozbrojka bardzo poprawia ilość udanych zacięć i holi. A urywać przynęty i tak będziemy, czy to z dozbrojką czy bez.
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
ambasador Płoć Chodzi się na ryby a nie po ryby!!!
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Posty: 31 Skąd: Włocławek
Wysłany: Sob Lis 29, 2008 13:50
Witam.
Tak jak pisałem we wcześniejszym poście miałem ostatnio przypadek odgryzienia ogonka gumy (prawdopodobnie sprawcą był sandacz).No i zacząłem myśleć jak tu dozbroić gumę ale tak żeby się dozbrojka nie plątała z kotwicą i nie była przyczyną większej liczby zawadów a jednocześnie znajdowała się jak najdalej.Myślałem i wymyśliłem, mianowicie:
Kupiłem cieniutką stalkę na szpuli (5m) i małe kotwiczki, za pomocą igły przeprowadziłem stalkę od tyłu ogonka kopyta do samej główki i dowiązałem do nasady oczka (stalka jest na tyle giętka, że daje się zawiązać).Efekt jest taki, że stalka przechodzi wewnątrz gumy więc nic nie powinno się plątać.Kotwica jest jednym grotem wbita w ogonek a dwa pozostałe groty są ustawione na godzinach dziesiątej i czternastej, część kotwicy z oczkiem wnika w głąb gumy i podąża za stalką.
Taka dozbrojka jest dość upierdliwa w wykonaniu ponieważ trzeba precyzyjnie odmierzyć długość przyponu tak, żeby nie marszczył ogonka poza tym stalkę trzeba przeciągać bardzo delikatnie bo tnie gumę jak nóż.Najgorzej jest w miejscu łączenia ogonka z korpusem gdzie guma jest cieniutka.Raczej nie do wykonania na łowisku bo wymaga czasu i cierpliwości, trzeba przygotować kilka gum w domu.
a teraz zalety tego systemu:
1. W przypadku typowego dla sandacza podskubywania ogonka kotwica trafia jako pierwsza do pyska ryby razem z samą końcówką gumy (kotwica jest malutka więc nie powinien jej wyczuć).Wszystkie dozbrojki jakie widziałem nie były montowane na ogonku a co najwyżej na końcu korpusu gumy przed ogonkiem.
2. Stalka nie ma wpływu na pracę gumy ponieważ znajduje się wewnątrz korpusu i jest na tyle giętka i delikatna, że nie wywiera oporów przy wachlowaniu przynęty.Natomiast sama kotwica zwiększa wagę ogonka co powinno skutkować jego agresywniejszą pracą.Jednocześnie sama kotwica nie stwarza oporów dla wody ponieważ poza obrys paletki ogonka wystają tylko końcówki grotów.
Nie wiem jak guma będzie znosić hol ryby tylko za kotwicę (czy nie będzie się rozcinać), wiem natomiast, że testy przeprowadzone w wannie wyglądały obiecująco.Guma chodziła naturalnie.
Na razie jednak są to wnioski czysto teoretyczne bo jeszcze nie wypróbowałem systemu nad wodą.A może ktoś już zetknął się z taką dozbrojką i nie jestem tu jakimś pionierem.
Proszę kolegów o wypróbowanie tej metody i opisanie wniosków na forum.Być może okaże się to kompletną kichą i wcale się nie sprawdzi a może otworzy wrota wód do sandaczy.
Z niecierpliwością czekam na opinię.
_________________
lukas
[ Dodano: Sob Lis 29, 2008 14:38 ]
Chciałem wrzucić rysunek jak to wygląda ale żaden program nie chce mi tego skopiować.Może ktoś wie???
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.