Kiedyś często jeździłem nad Dunajec. Podczas jednego z pobytu w przedsionku namiotu znalazłem turkucia. Przypomniałem sobie że czytałem kiedyś o tej rewelacyjnej przynęcie. Przezbroiłem więc jedną z wędek na ciężki grunt i zarzuciłem ją w głębokie zakole, po kilku minutach potężne branie przygięło kij, a na brzegu wylądował mój życiowy kleń o wadze 1,9 kg. Na Nidzie w okolicach Kobylnik i Jurkowa złowiłem na niego kilka sumów, nic rewelacyjnego, raz tylko po braniu ogromna ryba weszła mi w gałęzie zatopionego drzewa Turkuć używany jest często przez wędkarzy na Węgrzech. Sposób mocowania do haczyka pozostawiam Waszej inwencji. Ja zbroję go kotwiczką której grot wbijam delikatnie pod chitynowy pancerz na grzbiecie owada.
Kilka sposobów pozyskiwania w ogrodzie warzywnym:
1. Wkopać do ziemi na całą głębokość kilka słoików lub inne naczynie do których turkuć wpada i nie może się wydostać.
2. Międzyrzędzia przykryć czarną folią ogrodniczą, o różnych porach dnia szybko ją podnosić. Zdarza się że przycupnie pod nią kilka turkuci.
3. W konewce wymieszać wodę z olejem używanym w kuchni i polać nią obficie grządkę, turkucie natychmiast przenoszą się tuż pod powierzchnie co sygnalizowane jest poruszającą się ziemią.
4. Doskonałym wabikiem na turkucia jest nawóz koński
Na koniec uwaga, turkuć potrafi boleśnie ugryźć ja do chwytania i zakładania na zestaw używam pęsety.
_________________ Zapraszam do mojej wirtualnej kuchni www.pychotka.pl
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Turkucia można zakładać na haczyk mocując go gumką recepturką. Czytałem o tym kiedyś w jakimś artykule. Dobrze jest też na haka założyć żywca i włosowo dowiązać turkucia. Ponoć turkuć widząc niebezpieczeństwo (ryba) wydala z siebie specyficzny zapach który jest dobrym wabikiem na suma. Nigdy nie lowiłem na tego "brzydala" , czasem uda się mi wykopać to robactwo na działce, może kiedyś się skuszę. Czy to gryzie to nie mam pojęcia, zawsze traktuję go "butem", do rąk nie brałem.
_________________ łowię bo lubię, lubię bo umiem, umiem bo się nauczyłem, nauczyłem się bo chciałem....
Pomógł: 22 razy Wiek: 16 Posty: 717 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Czw Lip 10, 2008 10:16
Tu masz jedną odpowiedź:
Marcin_Gda napisał/a:
Nabija sie je albo lekko pod chitynowy pancerzyk na hak albo przywiązuje sie je nitką do haka
Druga odpowiedź:
Pikeman napisał/a:
uwaga bo gryzą!
Wiem, że te robale są duże, więc i duży hak musi być. A co do tego, gdzie go szukać, to właśnie kupisz go w sklepie, a w przyrodzie to żyje pod ziemią i łazi po polach uprawnych (często też żyje w lasach) i jak mówi wodnik, zżera marchewkę
Turkucie można przetrzymywać w domu. Chyba powinno wystarczyć akwarium napełnione piaskiem ale muszą być w nim korzenie roślin bo Turkuć się nimi żywi.
Ja szukałem turkucia pod drzewami owocowymi np.czereśnią lub wiśnią ale babcia mnie pogoniła bo jej pół ogródka skopałem.A efekty kilka sumików (niestety niemiarki).Babcia nigdy więcej mnie do ogródka nie wpuściła.
Na swojej działce raz tylko widziałem turkucia. Skoro mówisz, że przy drzewach owocowych wykopałeś kilka, to może i ja spróbuję, choć nie wierzę, aby w moim jeziorze coś brało na niego. Próbowałem niemal wszystko. Kukurydzę, rosówki, pastę ochotkową, kulki proteinowe. Nic. Jedynie sprawdza się biały robak.
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Nie mów, "nie wierzę" tylko spróbuj. Ja raczej szukałbym Turkucia tam gdzie warzywa typu marchewka, burak, ziemniak. To stworzenie żywi się korzeniami i tam trzeba ich szukać, tylko uważaj, jeszcze nie pora na wykopki - możesz zostać pogoniony jak Mayki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.