zrobiłem tak wziełem piłeczke ping pongową kawałek drutu i ten drucik przywiązałem do takiej klamry od smyczy;p i będzie gitarka wiem że ten sygnalizator niemoże zbyt dużo ważyć;p a stoper to może być kawałek wentylu od roweru chodzi mi o tą gumke co ma wentyl od roweru co sie do spławików kupuje!!
Hm..ja robię stopery z kabla od anteny i są całkiem dobre.Rzecz w tym,że kabel musi miec w środku osłonkę z plastiku,ponieważ jak jest jakiś inny materiał to nie będzie się nadawał(np.ja kiedyś strzeliłem gafę i zrobiłem z kabla co miał w środku coś w stylu gąbki i jak dostała sie woda itd..rozmoczyła się mało tego za każdym rzutem sprężynka pukajac o ziemie zsuwał się przez ten stoper ).No więc bierzesz kabel rozcinasz go i zdejmujesz ta gumę,pozniej wyciągasz miedziany drucik ze środka i masz,kroisz sobie na odpowiednie długości i masz stopery.Moim zdaniem niczym sie nie róznią od tych w sklepie(tylko kolorem,bo ta rureczka jest przezroczysta).Kupując np:5 m kabla masz duuuużo stoperów a za ok.1,20 masz ich z 15 w paczce.Stopery sie dobrze nawleka i maja średnicę taka jak żyłka Bo po co przepłacac?
Pozdrawiam!
Pisz staranniej. "ą" i "ę" też nie działają? mod
_________________ ___________________________________________
''...Żeby nam się ułożyło, by do końca git już było
By marzenie się ziściło, żeby każdy mógł to przyjąć
Nie smucić się, powrócić do nas, śpiewać to, nucić
SLU, 06 już do końca tak być musi''
Koledzy pomocy, nigdy nie łowiłem w rzekach teraz się przeprowadziłem i mam jakieś 400m do warty ,dzisiaj byłem i zażuciłem zestaw gruntowy z koszyczkiem już dociążanym tlko ,że cały czas płyną z prądem nie wiem czy to normalne? czy koszyczek powinien opaść na dno? czy on jest unoszony z prądem?
koszyczek opada na dno i w zależności od obciążenia różnie się zachowuje... Miałeś za małe obciążenie. Na rzekę to tak myślę, że od 40gr w górę(ale jeszcze zależy gdzie)
_________________ Wędkuję dopiero drugi sezon, wciągnęło strasznie, nigdy nie mogę się doczekać następnej wyprawy
W zależności od stanu wody, miejsca w którym łowisz.... Na Narwi - to chyba podobne rzeki, o tej porze roku, kiedy woda jest dość wysoka i ciągnie mocno, zdarza mi sie zakładac nawet 100g koszyki na federka, latem mozna łowić i z 30g -mami. Genralnie wybieraj takie, by były jaknajlżejsze do nurtu. Oj, troche pokręciłem. Może tak - by był najlżejszy z takich, jakich nie zciąga woda z wybranego miejsca. Albo poszukaj zatoczek, lub miejsc za głowkami, tam prąd jest dużo lżejszy, a czasem nawet cofa sie, i w tych miejscach wystarczą naprawde małe obciązenia koszyczka.
Pozdrawiam
Do powyższego postu dodam że ryby(spokojnego żeru) wcale nie lubią głównego nurtu i szukanie ich tam raczej nie przynosi większych rezultatów. Jak przedmówca napisał poszukaj jakiejś miejscówki z prądem wstecznym i zaopatrz się w koszyczki które będą dobrze przylegały do dna (trójkątne, kwadratowe....). Co do ciężaru to oczywiście dobierasz go do warunków w łowisku. ja dobierając obciążenie zawsze zaczynam od najlżejszych(szacując uciąg na oko)i stopniowo zwiększam ciężar aż do momentu w którym pusty koszyczek zakotwiczy stabilnie na dnie. Zaznaczyłem że pusty koszyczek, ponieważ to jego zadaniem jest utrzymywanie zestawu na miejscu po wypłukaniu zanęty.
Trochę racja borys, troche nie. Dlaczego?? Ano z własnego doświadczenia. Czasem, niezbyt często, szukam dużych leszczy w nurcie, może nie w tym głównym ale tak 1-2 metry ponad jego granicą i tam udało mi sie złapać sztuki po 3 -4 kilo. Nie wiem sam jak to wytłumaczyć, ale to jest już w sporym nurcie, który wymaga odpowiedniego obciążenia. A jeszcze, jeśli kolega chce np. łowić klenie, a nawet bolenie federkiem (tak tak, tez można) to musi sie przygotować do rzutów raczej w nurt.
Pozdrawiam
PS. Tych leszczy szukam tam gdy zawiodą inne miejsca, to nie jest reguła, i rzadko tam biorą, ale jak już to są naprawdę łopaty.
Tomii masz rację, nie sprecyzowałem swojej odpowiedzi. Faktycznie duże ryby bywają częstymi gośćmi w miejscach ze sporym nurtem. Biorąc za przykład taka brzanę czy świnkę no i oczywiście klenia. Ja brzanę i klenia traktuje jako drapieżniki i myślałem swoim tokiem O leszczach też słyszałem że te duże można drapnąć nawet na sporym uciągu ale nie próbowałem osobiście tak łowić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.