Trzeba uważać bo leszczyk lubi odjeżdżać z przynętą do brzegu i czasami może Ci się wydawać ze żyłka jest lużna a on do brzegu jedzie ;-). A i on lubi spławik kłaść na wodzieco jest charakterystyczne dla tej ryby .
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Wysłany: Nie Mar 30, 2008 23:12 Re: Leszcz na spławik
wojtek16911 napisał/a:
Chcialbym abyście doradzili mi jak łapać leszcza na spławik czyli jaka żyłka , hak oraz przynęta bo mam z tym problem zawsze gdy nastawiam się na leszcza biorą same płocie i ukleje
Leszcz lubi jak przynęta swobodnie leży na dnie, więc powinno się pierwszy ciężarek (sygnalizacyjny) położyć na dnie. Przypon o długości ok. 30cm będzie dobry, spławik polecam prosty wagller, ale nie ma przymusu
Jeśli chodzi o grubość żyłki to główna msymalnie 0,18 a przypon 0,14 (leszcz nie jest waleczną rybą i szybko kładzie się na bok )
Hak stosuj odpowiedni do przynęty.
Jak skubią drobiazgi to załuż konkret na hak, chyba że niesforne maluchy atakują przynęte z opadu to możesz spróbować rozłożyć tak obciążenie na żyłce żeby zestaw szybciej opadał lub założyć cięższy spławik.
Co do żyłki: tak jak kolega wyżej wspomniał - dosyć cienka, leszcz jest słabą rybą. Jeśli jednak chce się łowić w jakiś zarośniętych zbiornikach, gdzie jest dużo przeszkód wodnych potrzeba nieco grubszej żyłki, nawet 0,20.
Hak powinien być w miarę duży, ponieważ leszcz ma bardzo słaby pyszczek i trzeba dobrego haka by solidnie utkwił w miękkim pyszczku.
Spławik - jeśli jest to metoda odległościowa, to potrzeba spławika typu waggler. Przykładowo:
Jeśli jednak łowimy w pasie przybrzeżnych trzcin to potrzeba spławika ze stałym gruntem taki jak np. ten:
Nie trzeba chyba wspominać, że przynęta powinna spoczywać na dnie
Mój zestaw wygląda tak, trzeba kliknąć jeśli jest niewyraźne
Zdrapek zależy jaką rybe nazywasz leszczm bo dla mnie leszcz to jest od 1 kilograma do kila to s żyletki albo skalary i taki z dużej głębokości szybko się nie kładzie także nie ma co cieniować żyły
Zdrapek zależy jaką rybe nazywasz leszczm bo dla mnie leszcz to jest od 1 kilograma do kila to s żyletki albo skalary i taki z dużej głębokości szybko się nie kładzie także nie ma co cieniować żyły
W porównaniu do karpia to leszcz jest słabą rybą..... - to miałem na myśli, a takiego leszczyka 60cm jek nie ma w zbiorniku zarośli to bez problemu na żyłkę 0,12 wyciągniesz.
Co do "cieniowania żyły" to ma to sens i to spory, ponieważ im żyłka szczuplejsza tym przynęta zachowuje się bardziej naturalnie a to wpływa na wyniki uzyskane nad wodą.... szczególnie przy połowie płochliwych i ostrożnych ryb - napewno leszcza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.