Wysłany: Czw Sie 02, 2007 21:35 Jak sięgnąc spławikiem na większą odległośc jak 20m?
Mam dylemat z doborem zestawu a zwłaszcza spławika. Łowię często na łowisku gdzie głębokośc nie przekracza 2m jednak odległośc w jakiej sa osiągalne większe ryby jest dosyc spora ok 30m. Co założyc żeby nie zrobic zestawu zbyt "topornego" a jednocześnie na tyle masywnego żeby sięgnąc żerowiska?
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Na początek wędka. Powinna być długa i mieć gęsto rozmieszczone przelotki. Najlepsza będzie tzw. matchówka/odległościówka. Kołowrotek powinien mieć szpulę przeznaczoną do dalekich rzutów(nie pamiętam profesjonalnej nazwy). Żeby zestaw latał na bardzo dalekie odległości proponuję, abyś kupił spławik wagler z dociążeniem. U mnie się to sprawdza. Jak mi się chce to mogę takim zestawem rzucić ponad 25m.
Ja bym użył wagglera z własnym obciążeniem np. 5 i więcej gramów plus coś tam na żyłce, do tego świeża żyłka 0.16, 0,18 i oczywiście miękka szczytówka. Taki zestaw powinien Ci daleko polecieć.
Ja takim zestawem rzucałem na takie odległości pickerkiem do 20 g.
Długa wędka matchowa + szpula matchowa albo zwykła z cienką żyłką nawiniętą tak żeby sięgała prawie równie daleko jak rant szpulki + spławiki polecane powyżej.
Dzięki za podpowiedzi. Ze sprzętem nie będzie problemu. Co jeszce mnie zastanawia, to,jak zanęcic takie odległe miejsce? Na zbiorniku na którym łowie nie można pływac ani brodzic. Procą napewno nie dosięgnę, myślałem o zanęceniu koszyczkiem na feederze, tylko pojawia się problem z precyzją zarzucania zestawu na taką odległośc. Strasznie dawno nie łowiłem na spławik a tym bardziej na tak dużych odległościach.
Oczym powinienem jeszcze wiedziec? :roll:
Aha i jaki spławik wybrac żeby go było widac z takiej odległości
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Procą to może faktycznie ciężko, ale są takie specjalne łyżki i tym się dobrze rzuca. Kolor spławika różnie wychodzi w zależności od wody i terenu, chyba musisz pokombinować, ale ja stwiałbym na czerwień.
Ja jeśli łowiłem na dużych odległościach to korzystałem z dociążonych wagglerów tak jak wspominali koledzy. W obserwacji brań pomagał fakt, że wynurzona część spławika była czerwonego koloru.
Czasem stosowałem też spławiki, które segmentami w kierunku szczytu były coraz cieńsze, tak jakby były warstwowane. Wtedy łatwiej było obserwować brania, gdy np. ryba podnosiła przynętę z dna.
Co do kolorów spławików to oczywiście czerwień fluo tak jak wspomnieli koledzy tylko ja bym był raczej za grubszą antenką /tylko bez przesady/ choć to zależy kto jaki ma wzrok, no i oczywiście czarny lub biały /zależnie od tła/ - to są trzy uniwersalne kolory antenek.
Najlepiej mieć trzy identyczne spławiki, różniące się tylko kolorami antenek i zamontować je na żyłce za pomocą krętlika z agrafką. W razie czego szybka wymiana spławika i po kłopocie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.