Poprzedni temat :: Następny temat
Jak zacząć???
Autor Wiadomość
maniak 
Szczupak


Pomógł: 8 razy
Wiek: 18
Posty: 756
Skąd: Tczew
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 00:23   

dencio napisał/a:
Chciałbym na początek łapać "garbusy".
Najpierw zacznij łapać okonki a potem weź się za garbusy ;P
A tak na poważnie to proponuję jakąś 0,18mm firmy Stroft(trochę droga ~20zł)ale warta jest tego.Jeśli chodzi o jakieś tańsze to poszukaj coś z Mikado(Dino,ultrafiolet) bądź Dragona(Super Strong).
_________________
Ostatnio zmieniony przez maniak Sro Lut 13, 2008 00:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
wodnik 
Administrator



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 1161
Skąd: Besko - Podkarpacie
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 00:24   

Spokojnie dencio, nie wszystko od razu, za tydzień Ci przejdzie i będziesz mógł czytać do woli.
A na okonie wystarczy Ci żyłka grubości 0,16 lub 0,18 luzik
_________________
Pozdrawiam.
 
 
marek91 
Ukleja


Posty: 6
  Wysłany: Sro Cze 18, 2008 13:39   pierwsze kroki ze spiningiem

witam. wybieram sie na wisłe i nie wiem jak zmontować zestaw spiningowy na wisle zeby byl w miare dobry. bardz prosze o pomoc. :) :):)

po raz kolejny i ostatni upominam o pisaniu polskimi znakami - mod
 
 
jarek136ns 
Karp



Pomógł: 21 razy
Wiek: 16
Posty: 657
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Sro Cze 18, 2008 13:46   

Żadna filozofia. Podam ci przykład na połowie okoni.
Żyłka główna 0,20mm lub 0,18mm, to tego agrafka z krętlikiem (te małe) i mała blaszka lub twisterek.

Ważne jest częste zmienianie przynęt na inne, zasada: jak nie weźmie na tą, to na inną :lol:
_________________
Wędkowanie - cały świat.
 
 
Punkfish 
Węgorz



Pomógł: 4 razy
Wiek: 20
Posty: 174
Skąd: Krosno/ dokładnie Korczyna
Wysłany: Czw Cze 19, 2008 13:09   

jarek136ns napisał/a:
Ważne jest częste zmienianie przynęt na inne, zasada: jak nie weźmie na tą, to na inną :lol:


zgodzę się z tym i odam , że do tego typu przynęt możesz mieć przyłów typu szczupak , sandacz , kleń i wile innych :P czasem różne ryby/rzeczy można złowić :P

na okonia polecam bardzo małe twistery tzw. paprochy kolorystyka dowolna najlepiej spróbować na kazdy kolor :P a co do techniki połowu to baw się twisterem niesciagaj odrazu podbijaj go itd .

Pisz staranniej. mod
_________________
Człowiek uczy się na błędach, a wędkarz spinningista ciągle Sam się doskonali :D .

Na gg często niewidoczny.
:( :(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(

E-mail : bartixxx@poczta.fm
 
 
borys 
Moderator
NADWORNY GLĘDA



Pomógł: 37 razy
Wiek: 34
Posty: 1793
Skąd: Jasło
Wysłany: Czw Cze 19, 2008 15:11   

A ja się z wami nie zgodzę :P Każda przynęta jest dobra tylko trzeba odpowiednio podać i prowadzić. Przynęty zmieniam tylko i wyłącznie wtedy gdy warunki łowiska tego wymagają.
_________________
Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
 
 
Punkfish 
Węgorz



Pomógł: 4 razy
Wiek: 20
Posty: 174
Skąd: Krosno/ dokładnie Korczyna
Wysłany: Czw Cze 19, 2008 16:50   

Tak borys masz dużo racji ale chyba dla początkujacego wystarczy tyle potem samo mu przyjdzie co robić w jakich warunkach łowiska itd , na|pewno nie|zaprzeczysz ,że jest tak ryby nie|biora np. bialy twister ,a np. seledynowego już są skubnięcia dlatego myśle ,że niema sensu obławiać cały dzień przynętą na którą niema brań .

Pisz starannie, zaznaczyłem błędy - admin
_________________
Człowiek uczy się na błędach, a wędkarz spinningista ciągle Sam się doskonali :D .

Na gg często niewidoczny.
:( :(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(

E-mail : bartixxx@poczta.fm
 
 
borys 
Moderator
NADWORNY GLĘDA



Pomógł: 37 razy
Wiek: 34
Posty: 1793
Skąd: Jasło
Wysłany: Czw Cze 19, 2008 21:17   

W pudełku, a właściwie worku z twisterami mam kilkadziesiąt sztuk twisterów wszystkie są w dwóch kolorach ;) Prawdą jest że w jakimś stopniu kolor ma wpływ na intensywność brań, ale nie dawniej jak kilka chwil temu testowałem nowe woblerki które otrzymałem w kilku wariantach kolorystycznych i na każdego były brania,nawet na różowego jak landrynka :lol: Ja stawiam na odpowiednia prace przynęty, podanie jej w odpowiednie miejsce i konkretne jej wyeksponowanie ;)
_________________
Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
 
 
Borsuck
Sandacz
spinningista


Pomógł: 5 razy
Wiek: 29
Posty: 308
Skąd: Nowa Huta
Wysłany: Pią Cze 20, 2008 06:57   

borys napisał/a:
Ja stawiam na odpowiednia prace przynęty, podanie jej w odpowiednie miejsce i konkretne jej wyeksponowanie


Podpisuję się pod. kolor dopiero na 5 miejscu.
Pierwsze 4 (w kategorii: co wpływa na łowność przynęty) to:
1. wielkość
2. sposób podania
3. sposób prowadzenia
4. akcja
z powyższych 4 kolejność dowolna - kolor jest uzupełnieniem, a bywa i tak, że nie gra roli (chociaż nie zawsze!)
_________________
Dopóki piłka w grze... to jeden c...
 
Juby 
początkujący spining

Wiek: 21
Posty: 1
Skąd: Wawa
Wysłany: Czw Wrz 04, 2008 22:19   

Podłącze sie tutaj (chyba admin mnie nie ubije)

Właśnie... jak zacząć... jestem wędkarzem spławikowym, o spiningu cos tam wiem, ale jak sie okazuje niewiele. Od około trzech dni wertuje to forum, znalazłem tu sporo przydadnych rzeczy, ale ile mozna siedziec przed kompem, czas ruszyc nad wode i to wykorzystac. Najpierw zakupy, czytajac forum, proszac o rade sprzedawców w sklepach wedkarskich stanąłem przed swym pierwszym rzutem spiningowym z takim zestawem:

1. Wędka - Mikado Archer light spin 2702 cw 5-28 długość 270 cm niestety nie wiem jaka akcja, ale wydaje mi sie srednio twarda. - 99 zł
2. Kołowrotek - Mistral shogun 30 - 69 zł
3. Żyłka (miała byc plecionka ale droga :( ) T-force 0.227 wytrzymałość 7 kg 150 m - 16 zł
4. Przypony wolframowe 0.15 Stan Mar 25 cm i 15 cm (akurat wtedy założyłem 15 cm)
5. Przynęty praktycznie wybrane przez sprzedawce w sklepie, po tym jak powiedziałem że jestem początkującym i chciałbym łowic i na rzecze i na jeziorze taki gatunku jak okoń, średniawy szczupak, moze klen i średniawy boleń (na klenia i bolenia proponował woblery, ale z tym sie jeszcze wstrzymałem, najpierw podstawy) twierdząc że to "podstawa" lub też "standard".

- perłowy twister 7 cm x3
- żołty twister 7 cm x3
- źołte kopytko z jasno pomaranczowym grzbietem 7cm x3
- perłowe kopytko z czerwonym grzbietem 7 cm x3
- białe kopytko 7cm x3
- białe kopytko z czarnym grzbietem 7 cm x3 - od tego zcząłem.
- białe z z błękitnym połyskiem kopytko z czarnym grzbietem i czerwonym pyszczkiem 7 cm x3
- paproszki ciemno fioletowe, jasno fioletowe, ciemno pomaranczowe, brązowawe - wszystkie przejrzyste kolory z małymi róznokolorowymi odblaskowymi kropkami, biały korpus z dwoma czerwonym odnuzkami (chyba żabka) - wszystki paproszki x 3
- wobler ciemny 3 cm z jedną kotwiczką x1

Do tego oczywiscie haki z ciezarem i sprzedawca mi zaproponował boczny trok, wytłumaczył w skrucie o co chodzi oraz dał 5 x oliwke 8g, 5 x oliwke 10 g oraz haczyki do bocznego troku.

Zaznaczam ze zalezało mi tez na niskiej cenie całego sprzetu spingowego, zamknąłem sie chyba w pradziale 250-280 zł

Zaraz po zakupieniu zestawu udałem sie na na taką parkowa starą glinianke w Warszawie jednak zarybiana przez PZW gdzie od czasu do czasu sa zawody. Pierwszym wyzwaniem bylo uzbrojenie gumki, wybrałem białe kopytko z czarnym grzbietem, jakoś dałem rade, mam nadzieje że dobrze. Kilka rzutów 3g obciązniem z hakiem i guma i poczułem jak pracuje kij. Przynęte prowadziłem wzdłóż lini sitowia normalnie ja sciągając i czasami podrywajac do góry(innego sposobu prowadzenia nei znam), czasami rzuciłem na otwarta wode. Koło 20-25 rzutu zaczep i cięcie żyłki. Nastepne dwie godzinki spedzilem nad domyśleniem jak powinno sie prowadzic te gumki cały czas rzucajac nimi, mam wrażenie ze nawet nie czuje kiedy przyneta idzie po dnie :| Przez owe dwie godzinki zmieniałem przynety i kiedy jak mi sie wydaje młode okonie zaczely pukac w 7 cm kopytko (jezeli nie szorowałem nim o dno) postanowilem ze zaloze ciemno pomaranczowego paproszka z 1 g cieżarkiem (innych haków mi nie dał pan sprzedawca, twierdzac ze haki z dociąrzem na paproszke sa malo skuteczne ostajac przy swoim bocznym troku), co sie okazało paproszek byl za lekki, dlugosc rzutu zmniejszyła mi sie o ponad połowe. Mimo wszystko wykonałem kilka rzutów... bez rezultatów. Wróciłem do kopytka, rzuciłem kilka razy i poczułem lekkie pociągniecie i pol metroy odjazd w bok, zaciąłem ale nic, nie wiem czy to bylo cos godnego uwagi. W dodatku po użyciu paproszka - tej żabki na trwałe odkształcił mi sie przypon wolframowy tworząc wspaniała małą pentelke w połowie długosci :(
Dlaczego ta cała opowieść.... ? Chciałem sie dowiedziec co robie źle a co dobrze. Tak naprawde bardzi mi brakluje osoby która by stała obok i podpowiadała na temat prowadzenia przynety, ułożenia rąk itd. Niestety miarą moich umiejetnosci chyba bedzie jakas fajna rybka na haku a potem w reku, a to moze byc długotrwała i żmudna nauka tzw samouka.

Bardzo prosze o porady, pokazanie błedów itp


Pisz staranniej, używaj polskich znaków. mod
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




Zbiórka funduszy na serwer
Osoby, które już nas wspomogły




Przelicznik pojemności szpuli

Mapa użytkowników
+ Wpisz się na mapę













Strony Współpracujace
Flytiers
.:: Spinning ::.
Mapa Forum

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Design by GrzegorzM www.wedkowanie.net
Hosting zapewnia provps.pl