Co prawda jestem tutaj nowy, ale czytam od dłuższego czasu.
Dzisiaj udało mi się złowić pierwsze pasiaki na nowo zakupioną wędkę(co prawda szczupakowa Dragon Millenium HD Pike 2,40m 10-35g). Lepsze to niż nic, ponieważ to już mój piąty wyjazd był i traciłem nadzieję. Pasiaki raczej małe(największy miał około 20-25 cm), ale zawsze to coś, prawda?!:)
Rybki oczywiście wpuszczone z powrotem do rzeki(okolice kanału noteckiego pod Bydgoszczą). Wbrew pozorom, zestaw typowo szczupakowy(wędka, żyłka 0.25, przypon i mepps black fury nr 3), a tu proszę nawet pasiaki się trafiły, sam jestem zdziwiony.
Właśnie dlatego chciałbym podziękować ludziom piszącym na tym forum, ponieważ czytałem z uwagą większość postów spinningowych i jak widać powoli pomagają
Połamania kija,
z wędkarskim pozdrowieniem
Michał
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Pomógł: 21 razy Wiek: 16 Posty: 657 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Nie Sie 24, 2008 20:34
stormcrow napisał/a:
to już mój piąty wyjazd był i traciłem nadzieję.
Nigdy nie trzeba tracić nadziei! Początki są takie, że się nie ma doświadczenia i czasami przez miesiąc się nic nie łowi. Ale jak już się trochę poduczysz, to będziesz łowił rybki o których ci się nawet nie śniło
Mam przy okazji takie laickie pytanie. Ponieważ tam gdzie łowię(rzeki, kanały, tylko od czasu do czasu jakieś jeziorko) jest bardzo dużo zaczepów, praktycznie co wyrzut czuję jak przynęta haczy o rośliny, często muszę siłowo ciągnąć, żeby uwolnić przynętę od przeszkody. Co prawda jestem aż zdziwiony, ponieważ jeszcze nie urwałem żadnej przynęty, faktem jest, że żyłka musi być dobra i węzeł stosowany do przyponu także.
Ale do rzeczy, czytałem, że na takie warunki najlepsza będzie plecionka, że pewniejsza, mocniejsza i przy zaczepach większe prawdopodobieństwo odzyskania przynęty. Pytanie moje jest takie, czy taki początkujący spinningista poradzi sobie z zacinaniem(które musi być podobno szybsze i lżejsze) i z ogólnym prowadzeniem przynęty, czy lepiej sobie darować i o ile się żyłka nie zrywa to pozostać przy tej konfiguracji?
W spiningu na plecionke każdy zaczep czuć zdecydowanie mocniej niż przy stosowaniu żyłki, co więcej każde odbicie przynęty od kamienia czy też jakiegoś konaru jest bardzo podobne do brania na poczatku możesz mieć problemy z rozpoznawanie brań ale to kwestia kilku dni aby wyczuć łowienie na plecionke. Osobiście polecam Ci plecionke z uwagi na jej wytrzymałość mi już kilkaset razy uratowała dupsko w sytuacji gdzie żyłka pękła by jak nić.
_________________ Catch and Release for Yourself...
luki80 Ukleja muszka czy spinning oto jet pytanie:)
Wiek: 28 Posty: 9 Skąd: Jurgów
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 10:07
Dorzucę i ja pytanko. Czy taka plecionka sięsprawdzi na czystej (przezroczystej) wodzie??
Pomógł: 5 razy Wiek: 29 Posty: 309 Skąd: Nowa Huta
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 11:35
Polecam zakup plecionki. W spinningu to podstawa, ja się przeknałem do plecionek stosunkowo niedawno i żałuję, że nie zacząłem ich stosować wcześniej. Warunek - plecionka do spina musi być bardzo dobra! "Bylejactwo" może się zemścic już podczas pierwszego wypadu (strzępienie się i gorsza wytrzymałość niż w żyłkach). Dlatego najlepiej kup power pro, albo Stren super braid. No i ładuj ją co 2 łowienia silikonem w sprayu po szpuli!
_________________ Dopóki piłka w grze... to jeden c...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.