Disaster warto wybierając się na sandały zabrać więcej przynęt, na pewno się przydadzą co do tego odważnika aż tak dużo bym nie dociążał byle by dno dostać a nocą głęboko szukać nie musisz i jak kolega pisał warto mieć trochu wobków.
Podstawą łowienia sandaczy nocą jest szukać ich tam gdzie nie ma ich za dnia
W trakcie opadu masz linkę napiętą i szczytówka jest lekko ugięta w momencie dotknięcia dna przez główkę poczujesz delikatne ,,tyknięcie" wtedy kij się prostuje i linka ,, zdycha"(robi się luz) wtedy przynęta leży na dnie i ponownie rozpoczynasz podrywać ją znowu z dna w trakcie podnoszenia przynęty tez są brania dlatego trzeba ciągle być skoncentrowanym w każdym momencie może być branie i trzeba pilnować kija i plecionki. Przynęta się wbija czasami w muł gdy jest ciężka główka i w czasie podrywu czuje się takie lekkie przytrzymanie. Sandacz nie lubi za bardzo mułowatego dna więc raczej się zmienia miejsce.
Siemka Jak myślicie czy zestaw castingowy nadaje się do łowienia sandaczy z opadu chodzi mi tutaj o łowienie na koguty i agresywnie prowadzone gumy?? kij 1,95 z okrągłym multiplikatorem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.