Poprzedni temat :: Następny temat
Wzdręgi na spinning
Autor Wiadomość
bartek s 
Płoć
spining i spławik wyczyn.


Pomógł: 3 razy
Wiek: 20
Posty: 60
Skąd: Giżycko
Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 15:34   Wzdręgi na spinning

Za typowe drapieżniki uważa się szczupaka i okonia, ale w miarę postępu w spinningu ta metoda daje nowe możliwości. Bo kto by, kiedyś uwierzył, ze klenia, sandacza lub wzdręgę da się złowić na spinning. A jednak się da i to ze wspaniałym skutkiem!
W połowie czerwca zeszłego roku wybrałem się z bratem na pobliskie jezioro Bycek. Jest to kilku-hektarowy zbiornik należący do gospodarstwa rybackiego w Giżycku, w którym występuje wiele gatunków ryb spokojnego żeru np. karp, lin, płoć, wzdręga, karaś oraz drapieżnych: szczupak, okoń, sum i węgorz. Polowaliśmy na okonie. Nie chciały współpracować:(. Po obłowieniu kilku ciekawych miejsc złowiliśmy tylko kilka pasiaków w granicach 15-20 cm. Brat postanowił iść do domu. Ja chciałem jeszcze spróbować w płytkiej zatoce porośniętej liliami. Znajdowała się ona w najbardziej podmokłej części jeziora. Otaczały ją grzęzawiska gęsto porośnięte olchą i wikliną. Na jej początku znajdowała się starannie wykonana kładka. Jednak z niej można obłowić jedynie skrawek zatoki. Po przeczesaniu miejsca wyjmuje okonia 24 cm i malutkiego szczupaczka 8) . Obie ryby, po odhaczeniu, odpływają w sobie tylko znanym kierunku. Napawa mnie to optymizmem. Po drugiej stronie zatoki widzę stadko pięknych krasnopiór (wzdręg). Bardzo często spławiają się tu i oczkują. Chętnie łowiłem je na chleb dla zabawy. Te są jednak o wiele większe. Patrząc przez polariony dostrzegam na uboczu stada 2 kapitalne sztuki. Maja na pewno po 0,5 kilo. Tylko jak się do nich dobrać:?: Zakładam wodery, które całą wyprawę przeleżały w plecaku i zaczynają się poszukiwania. Już miałem się poddać, aż w końcu znalazłem wąską ścieżkę prowadzącą do starej, zniszczonej kładki zrobionej przez miejscowego wędkarza. Zarzuciłem najmniejszego perłowego twisterka obok poletka lilii i zacząłem powoli zwijać żyłkę. Po kilku obrotach korbką wzdręgi zaczęły pukać w przynętę, lecz nie mogłem ich zaciąć. W dodatku, co kilka brań przynęta traciła ogonek. Złowiłem jedynie cztery wzdręgi nieprzekraczające 15 cm, choć w każdym rzucie ryby zawzięcie atakowały „gumisia”. Spróbowałem inaczej poprowadzić wabik. Dość szybkimi skokami twister prowokował do ataku większe sztuki. Niestety zdążyłem złowić jedynie dwie(ponad 20 cm) i parę okoni stadko przepłynęło kilka metrów dalej, gdzie były poza moim zasięgiem. Było strasznie gorąco, wiec bez wahania zdjąłem wodery i jak najciszej podszedłem na skraj lilii, skąd mogłem spokojnie dorzucić do stadka i nie wystraszyć „złotych rybek”. Woda sięgała mi do pasa, a na dnie było mnóstwo rogatka. Obok kładki leżała około 20 cm warstwa tej rośliny, ale tu gdzie było jakiś metr głębokości, pas wolnej wody kończył się 30 cm pod powierzchnią. Resztę zajmował rogatek! Stanąłem na kamieniu i zacząłem obławiać łowisko. Wzdręgi brały wyśmienicie. Złowiłem mnóstwo wspaniale ubarwionych ryb. Niektóre przekraczały 35 cm, a największa mierzyła 43 cm. Większe rwały żyłki lub wkręcały się w plątaninę lilii wodnych. Za godzinę doszedł do mnie brat i razem złowiliśmy około 40 przepięknych złotych wzdręg. Okazało się, ze krasnopióry równie chętnie atakują niewielkie obrotówki i woblerki. Po połowie sesja zdjęciowa i wszystkie ryby wracają do jeziora.
Łowiłem 3-metrowym pikerem z zamontowaną najdelikatniejszą szczytówką(według mnie jest lepszy od wyklejanki), kołowrotkiem z żyłką 0,14 mm, a przynętą były najmniejsze twisterki, obrotówki i woblerki w naturalnych kolorach. Zachęcam Was do wypuszczania złowionych wzdręg. Jest to najpiękniejsza ryba naszych wód, a przy tym jej mięso nie jest zbyt smaczne. Na pewno nasze zbiorniki strąciłyby urok bez „złotej ślicznotki”. Jeśli ktoś ma jakieś pytania co do sposobu, sprzętu lub miejsc do łowienia wzdręg ta metodą proszę smiało pisać. :lol:

Założyłeś dwa identyczne tematy, jeden z nich został usunięty, następnym razem postaraj się nie robić zamieszania na forum - mod.
 
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Lisek 
Moderator
pstrąg



Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Posty: 462
Skąd: Lębork
Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 15:45   

Też zdarzyło mi się łowić krasnopióry na spinning. Dobre urozmaicenie, bo to wspaniałe rybki. Przynętą była miniobrotówka przywiązana do bardzo cienkiej żyłki.
_________________

 
 
MICHU
Węgorz


Pomógł: 3 razy
Posty: 166
Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 16:59   

Ja w tym roku też złapałem kilka dobrze brały też na spore(5-6cm) woblery normalne w kształcie uklejki ale prowadzone po powieszchni (nie poppery)małymi skoczkami brały ładne lochy
oraz łapie je też na zawodach czasami jak jest ich sporo na mormyszke z biała gumką
_________________
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




Zbiórka funduszy na serwer
Osoby, które już nas wspomogły




Przelicznik pojemności szpuli

Mapa użytkowników
+ Wpisz się na mapę













Strony Współpracujace
Flytiers
.:: Koty ::. .:: Sklep Wędkarski ZłotaRybka ::. .:: Spinning ::.
Mapa Forum

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Design by GrzegorzM www.wedkowanie.net
Hosting zapewnia provps.pl