Dziękuję,że się ze mną zgadzacie.Chcę tylko zwrócić uwagę na to,że próby eliminowania z naszych wód karpia czy amura to tylko niczegomnie rozwiązujący półśrodek i "wylewanie dziecka razem z kąpielą.Ministerstwo Rolnictwa przy udziale PZW powinno definitywnie rozwiązać ten problem,bo nasze opinie i głosy to tylko pobożne życzenia i wołanie na puszczy.
Pozdrawiam.
_________________ TOJA.Am
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Ostatnio odbyły się konkursy na oddanie w użytkowanie obwodów rybackich. Wymagane w tych konkursach operaty rybackie były dla PZW sporządzane z tego co wiem przez Instytut Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie. W obwodach rybackich z daleko zaawansowanymi zmianami eutroficznymi przeprowadzono odłowy bonitacyjne, analizowano skład wody, jej własności fizykochemiczne itd. Sporządzone operaty sa naprawdę fachowe i wytyczne w nich zawarte oparte na wiedzy, a nie chciejstwie wędkarzy. Położono w nich nacisk na zarybianie rybą drapieżną przy minimalnym udziale karpia i bez amura, tołpygi. Operaty te były przedstawiane wraz z ofertą finansową WZGR w ww konkursach więc jakaś wymiana myśli i właściwy stosunek do zarybiania na lini PZW Państwo został zawiązany. Zakładając że wojewodowie zgoodnie z prawem przyłożą się do kontroli zarybień przyszłość rysuje się nieźle.
_________________ Zapraszam do mojej wirtualnej kuchni www.pychotka.pl
Witaj tinca!
Konkursy i operaty to jedno a życie to drugie.Papier wszystko przyjmie ale najważniejsza będzie kontrola realizacji oraz to co znajdzie się w treści umowy dzierżwnej.Chodzi o to aby była tam klauzula mówiąca że w razie stwierdzenia niedotrzymania warunków umowa zostaje rozwiązana w trybie natychmiastowym i bez jakiegokolwiek odszkodowania.Poza tym umowy powinny być zawierane na dłuższe okresy,żeby dzierżawcy byli zainteresowani rozwojem lub przynajmiej utrzymaniem rybostanu na dobrym,nie gorszym niż dotychczas poziomie.Teraz najczęściej nie wiedząć czy umowa zostanie im przedłużona starali się "wycisnąć" z wody co się dało, zostawiając po sobie "pustynie". Nawet dawne PGR-y prowadziły lepszą gospodarkę. PZW które pod tym wzgledem powinien dawać dobry przykład też nie ma się czym pochwalić.Świadczą o tym choćby artykuły zamieszczane w miesięcznikach wędkarskich ,takich jak np. "Wędkarz Polski".Pewne światło w tunelu stanowią powstające Towarzystwa Wędkarskie,które na wodach przez siebie dzierżawionych gospodarują "jak Bóg przykazał". I na koniec jeśli te wszystkie warunki zostaną spełnione to chodzi jeszcze o ostatni ,ale z wędkarskiego punktu widzenia nie mniej ważny:wyegzekwowanie zakazu połowów sieciowych w wekendy i w dni je poprzedzające.Teraz ten przepis nawet jeśl istnieje to jest nagminnie łamany.Często "sieciowcy" ciągną sieci (nawet w wekendy i w biały dzień) po zastawionych wędkach a na zwróconą uwagę odpowiadają "mięsem" i grożbami.I choć są już może rejony kraju gdzie się z tym uporano to na niektórych terenach w dalszym ciągu stanowi to poważny,czekający na rozwiązanie problem.
Pozdrawiam i życzę połamania kija.
10 lat, bo na tyle lat zawierane są umowy to 3 cykle produkcyjne więc wcale nie tak mało. Nie zakładajmy z góry że wojewodowie będą patrzyli przez palce na gospodarkę w obwodach rybackich, może jednak nie. Co do PZW wcale nie zamierzam gloryfikować tego molocha pożerającego pieniądze wędkarzy, bardzo dobrze że TW są alternatywą. Byłem członkiem PZW 35 lat, z różnych przyczyn od 2 lat już nim nie jestem. Miałem inną wizję gospodarki rybackiej więc odszedłem. Co do operatów rybackich PZW, miałem okazję przejrzeć kilka stąd moja wiedza.
_________________ Zapraszam do mojej wirtualnej kuchni www.pychotka.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.