Ja osobiście testowałem sprzęt i przynęte w tym sezonie na pstrągach w stawie hodowlanym. Nawet tam trzeba było się nieżle namachać kijem, by wogóle sprowokować branie. Widziałem jak potrafią trącić pyskiem nimfe czy kukurydzę a brania nie było... Ale na dendrobenę miałem tzry brania na trzy. :grin:
Ja jednak radziłbym się nie chwalić zbytnio Lisek zaraz by to odpowiednio skomentował
Borys,gdyby nawet Lisek się pochwalił na co złapał takiego nawet 60cm to i tak do niego nie pojadę mu wyłapać jego pstrągów bo odemnie to tylko dobre 500km, a u mnie też się kręcą takie kropki po 50cm
Oczywiście Babz możesz moją wypowiedź potraktować z przymrużeniem oka, jednak prawdą jest że pstrągów, a zwłaszcza tych dużych jest już u nas coraz mniej, dlatego proponuję pielęgnować to co zostało
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
No właśnie.Może dobrze sie podzielić tą wiedzą,aby więcej wędkarzy mogło je popielęgnować? Ja widziałem wiele dużych pstrągów,ale nigdy nie udało mi się złowić wcześniej namierzonego okazu. Takie ryby nie wychodzą na zawołanie i trzeba się nastawić,że może upłynąć wiele czasu,aby zaliczyć kontakt.
Michno, wspaniały pstrąg, gratulacje Babz86 Zielone kropki u pstrąga potokowego?
A co do pisania gdzie i na co rybę złowiono- uważam, że to bez sensu, podawanie nazwy rzeczki, zwłaszcza małej, jako atrakcyjnego łowiska, szybko ją zabije. Wiem co mówię, bo znam wody kiedyś rybne, dziś-martwe. Zabiła je presja wędkarska lub kłusownicy (czasem jedno i drugie).
Rozpisywanie się na otwartym forum, które każdy może przeczytać, podawanie gdzie i na co łowić, w przypadku tak rzadkiej dziś ryby jak pstrąg, jest złe i szkodliwe. Ty Babz86 nie przyjedziesz, ale zrobi to 20 innych.
Po co karmić internetowe pasożyty, które same nic nie wnoszą, nie dzielą się swą wiedzą z innymi, tylko z wypiekami na twarzy śledzą fora, w poszukiwaniu informacji o łowiskach, informacji gdzie i na co dorwać więcej filetów. Wiedzą można się dzielić, ale trzeba wiedzieć z kim się dzielimy.
Niech każdy przede wszystkim sam uczy się łowić pstrągi, niech włoży w to dużo czasu i wysiłku. To nauczy go szacunku dla osiągniętego w końcu sukcesu i poszanowania dla tych pięknych ryb.
Lisek ,co do kropek to są czerwone, zielonych nie ma ,masz rację/poszedłem sprawdzić/,ja łapię pstrągi w górskich rzeczkach i bardzo rzadko kogoś spotykam nad wodą dlatego konkurencji się nie boję, co do presji wędkarskiej masz 100% racji
Rzeka w której łowię jest rzeczką dosyc małą, jednak presja wędkarska jest ogromna. Z pewnością znacie tę rzekę, jednak nazwy nie podam. W dniu otwarcia sezonu spotkałem nad nią 15 ludzi, gdzie nikt nie miał kontaktu z rybą. Nie dziwię się, widząc na co łowią: woblery 7 cm, które robią więcej hałasu w wodzie i bardzie ryby płoszą niż zachęcają do brania. Dziwi mnie także stwierdzenie, że ten wobler np. imituje ciernika a ten kiełbia. Nonsens. Czy widzieliście kiedyś rybę która kolebie się na boki tak jak wobek? Ale właśnie dzieki takim ludziom rybki w tej rzece jeszcze są i mają sie dosyc nieźle.
Pozdrawiam, Michno
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.