Witam,byłem na Borholmie 2 lata temu kutrem z Kołobrzegu. Efekty to totalny śmiech na sali, u Wiśniewskiego i Detlaffa we Władysławowie w jeden dzień połapałem więcej niż tam przez 4 dni. Trzeba być chyba Pawłem Mireckim albo Andrzejem Zdunem żeby łapać potwory na Borholmie. ale głowa po powrocie to jeszcze ze trzy dni bolała. POZDRAWIAM
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Witam,byłem na Borholmie 2 lata temu kutrem z Kołobrzegu. Efekty to totalny śmiech na sali, u Wiśniewskiego i Detlaffa we Władysławowie w jeden dzień połapałem więcej niż tam przez 4 dni. Trzeba być chyba Pawłem Mireckim albo Andrzejem Zdunem żeby łapać potwory na Borholmie. ale głowa po powrocie to jeszcze ze trzy dni bolała. POZDRAWIAM
Ale tu chodzi o wedkowanie z plazy a nie oranie dna dla paru marnych dorszy.
A z Panem Zdunem to inna historia moim zdaniem to jest miesiaz .Bylem swiadkiem jak on i jego turysci lowili kelty w okresie ochronym na Borncholmie i jeszcze byli z tego dumni.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.