Wczoraj wieczorkiem postanowiłem wyskoczyć nad wodę.
W sumie wyjąłem 4 okonie od 21cm do 29cm , 3 szczupaczki w przedziale 27cm - 44 cm
i jednego Klenia 34cm.
W dniu wczorajszym wybrałem się na nocne spinningowanie nad Tamizę w Londynie.
O 16 odpalam autko i po 3 godzinkach jazdy melduje się w Londynie pod domem kolegi Ika.
Wędkowanie rozpoczęliśmy około 20.30. Po około godzinie wędkowania miałem niefortunną przygodę skończoną złamanym Kongerkiem . Przy próbie wyrwania gumy z zaczepu wyskoczyła tak gwałtownie ze uderzyła w blank wędziska a przy następnym zaczepie wędzisko w tym miejscu strzeliło.
Dobrze że miałem zapasowe wędzisko w aucie to mogłem dalej wędkować.
Około 22.30 poczułem pstryknięcie na gumie i po chwili miałem cudowne uczucie chodzącej ryby:).
Po chwili na brzeg wyjąłem sandacza.
Szybki przymiar 67 cm i sesja zdjęciowa
I ryba wraca do wody
Po kilku minutach sandacza łowi Iko.
Miarka pokazała 61 cm i szybka sesja i oczywiście ryba wraca do wody.
Mamy jeszcze kilka brań ale niestety albo nie zaciętych albo ryby się spinają.
Około godziny 5.00 Iko woła że ma rybę.
Szybko zwijam swój zestaw i idę do niego.
Chwila walki i na brzegu ląduje szczupak. Miarka pokazuje 72cm.
Szybka fotka i ryba odzyskuje wolność.
Około 6.00 kończymy wędkowanie odwożę Ika do domu i ruszam w drogę powrotną.
Wypad uważam za bardzo udany pomimo połamania ulubionego Kongerka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.