Postanowiłem sprawdzić czy już napłynęły tygryski do (Rydzykowni)czyli szyjki portu drzewnego w Toruniu.Po wstępnych oględzinach i dopasowaniu przynęty zacząłem skutecznie zacinać pierwsze okonki.
Te poszły na patelnie,bo okoniom nie przepuszczam
Bez kaloszków ani rusz
A potem czas na podwieczorek
No i koniec niestety,ale widoczki naprawdę napawają optymizmem
\
_________________ życie jest męczące!!!:(
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach