Wysłany: Nie Paź 07, 2007 17:13 Niedzielny spacerek
Nie wytrzymałem,a miałem cierpliwie czekać na mecz o mistrzostwo kraju na żużlu,który ma być transmitowany na żywo w tv Polsat sport.Tak to już z nami wędkarzami jest i jak tylko dopiłem kawacza i spakowałem plecak,obrałem kierunek Wisła,a dokładniej pobliskie główki jakieś 15 min drogi od miejsca mojego zamieszkania.
Po "przewaleniu" drobnych okonków przy kolejnym rzucie czuje tępe uderzenie,zaciąłem,jest!!!!coś siedzi idzie przy dnie w stronę brzegu i nagle "pstryk"pusto :cry:
Teraz wiem że na pewno tą tajemniczą rybą był szczupak.Po przykrej niespodziance postanawiam użyć wolframu,bo mam nadzieję że jest ich tu więcej i nagle po parunastu rzutach podobna sytuacja,tylko teraz czuję się pewniej,ale ryba zdecydowanie stawia mniejszy opór.
Choć niewielki to hol przyjemny
Przystojniak z niego no nie!!
Odzyskał oczywiście wolnośc!!
Tygryski też brykały!!! :grin:
No to już koniec,a teraz żużel!!!!
_________________ życie jest męczące!!!:(
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
No to połowiłeś. U mnie ranek przebiegał podobnie (kawa, wypad nad Wisłę) no może dojazd bo mam do niej ze 20 km. Na tym nasze podobieństwa niestety się kończą. W miejscu, gdzie łowiłem, prawie wszystkie główki były poprzerywane więc przeważnie łowiłem z brzegu. Jeśli chodzi o wyniki to u mnie nawet stuknięcia
Gratki zatem za złapane rybki. Mnie Wisła dziś pokonała
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach