Poprzedni temat :: Następny temat
Jak Zaczeła sie Wasza Przygoda z kijem.
Autor Wiadomość
Barteq 
Sandacz
początkujący


Pomógł: 5 razy
Wiek: 15
Posty: 214
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie Kwi 13, 2008 10:27   

Kiedy to było ? :) co najmniej z 7 lat temu :) Znajomy mamy zabrał mnie na staw karpiowy. Złapałem wtedy karpia pod 1kilo oczywiście z dużą pomocą :) Później kilka lat nic, ale cały czas pytałem mamę kiedy znowu pojadę na ryby, spodobało mi się :) I wyprawa w ostatnie wakacje z innym znajomym na Kanał Piastowski - złapałem z 10 okoni, po tej wyprawie kupiłem książkę o wędkarstwie, znalazłem wędkę w piwnicy i zacząłem łowić :)
_________________
Wędkuję dopiero drugi sezon, wciągnęło strasznie, nigdy nie mogę się doczekać następnej wyprawy :)
 
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Kostrzewus 
Ukleja


Wiek: 14
Posty: 23
Skąd: Lublin
Wysłany: Nie Lip 20, 2008 11:59   

Ja natomiast próbowałem wielokrotnie razem z dziadkiem, ale nic mi nie wychodziło. Okazało się potem, że mam źle przygotowany sprzęt i ochota do wędkarstwa mi odeszła. Jak na 6 lat złapać jedną płotkę. :rotfl:

Pewnego dnia poszedłem do kolegi na działkę. Był tam u niego wędkarz, który ma pomost. Zaprosił nas, pokazał, jak przygotować wędzisko i zaczęło się łowienie ryb. Teraz dokształcam się czytając książki, forum. Bardzo mnie to wciągnęło.
 
 
Mayki 
Karaś
extreme



Wiek: 33
Posty: 84
Skąd: Karpacz
Wysłany: Nie Lip 20, 2008 22:03   

ntakiego pstrąga znad ogniska tylko posolony(inie smakowała mi bardziej ryba)
Moja pierwsza wędka wyglądała jak wspomnieli admini,w pełni profesjonalna drabinka, używana jako totalny pogromca kiełbi.Żyłkę pozyskiwałem z siatki na owady, zakładanej na okna , a haczyki miałem dwa. Jeden na suma a drugi na kiełbie.Niestety duży haczyk zgubiłem :[ Później potoczyło się już gładko.Jeśli tylko mogłem wolny czas spędzałem nad wodą ( zimą łaziłem tylko po zamarzniętym potoku). Rybka za rybką i zrobił się ze mnie wędkarz.Nawet gazety miałem wtedy tylko niemieckie. Miałem ich trzy sztuki i była to dla mnie biblia.Pierwsza niebieska Germina( dla młodszych - kij teleskopowy), itd. :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Się kręci.
_________________
Pozdro Mayki
 
Michal15 
Karaś
Łowca Sandaczy



Pomógł: 2 razy
Wiek: 15
Posty: 96
Skąd: Młynek
Wysłany: Pon Lip 21, 2008 11:03   

Moja to jest bardzo normalna historia :P Gdyby nie wójek to nadal bym nic nie widział o rybach itp :) Pewnego dnia, było bardzo gorąco, około 4 lat temu, wójek zabrał mnie do siebie do domu żebym mu tam pomógł w pewnej rzeczy z komputerem :P Chodziło dokładnie o sformatowanie dysku :> Po zrobieniu tego w/w zaproponował mi żeby pojechać na 3-4 godziny na rybki, oczyiie się zgodziłem, chociaż nie miałem na myśli tego że da mi również łowić. Gdy się pakowaliśmy zobaczyłem że wynośi 2 wędki. Nic się nie odzywałem bo wiedziałem już oco chodzi ;) Zajechaliśmy nad wodę, wójek wyjął 2 spinningi i się zaczęła nauka wędkowania :lol: Wytłumaczył mi jak zarzucać i jak kręcić kołowrotkiem i manewrować na sandacza. (było to Jeziorsko więc sandacza jest tam dużo) Noi tak po 1 godzinie wójek już coś ma, krótki hol i na brzegu ląduje dość mały Sandacz który cieszy :) Po 2 godzinach zrobiliśmy przerwę, po to żeby mi wytłumaczył jak się zmienia przynęty itp. Wszystko załapałem w dosłownię chwilę. Potem znów zaczeliśmy łowić, tyle że ja zmieniłem kopyto na żółte, to kopytko miało w ogonku takie małe dzwoneczki które dzwoniły jak sie przynęta ruszała :P I tak przynęta nic nie dała. Wróciliśmy do domu bez ryby (oczywiście ryba została wypuszczana) Przez te 4 tylko 2 razy wziąłem rybkę do domu, mianowicie 1 karpia na wigilię i 1 szzupaka ot tak. :> Resztę ryb zawsze wypuszczam, choć bardzo lubie ryby ale nie lubie zabierać życia rybie :uoee: Tłumaczę sobie że za rok czy 2 złowię taka samą ale dużo większą. ;P I to oto moja przygoda z rybami:)

No to dałeś popis pisowni... :) Zainstaluj firefoxa, podkreśla błędy. - admin
_________________
 
 
Mayki 
Karaś
extreme



Wiek: 33
Posty: 84
Skąd: Karpacz
Wysłany: Pon Lip 21, 2008 13:13   

Kurde pół tekstu mi uciekło a pierwsze ryby które łapałem to były pstrągi na ręke to sie3 działo w czasach głębokiej komuny ;P

Mayki lepiej się nie przyznawać do tego publicznie :)
_________________
Pozdro Mayki
 
Siasiek18 
Ukleja


Wiek: 18
Posty: 21
Wysłany: Pon Lip 21, 2008 14:22   

Wszyscy koledzy łapali to ja miałem byc gorszy???:)Zaczeło sie od czytania gazet wędkarskich a potem mozolne zdobywanie doswiadczenia:)Teraz mi sie śmiac chce jak sobie przypominam swojego bambusa i ruski kolowrotek okragly:) ale spławik z pióra mam do dziś i żadny kupny nie ma do niego startu.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




Zbiórka funduszy na serwer
Osoby, które już nas wspomogły




Przelicznik pojemności szpuli

Mapa użytkowników
+ Wpisz się na mapę









Sklep Wędkarski "TROTKA"
Shimano, Daiwa, Cormoran... - szeroki asortyment, konkurencyjne ceny


-> Wędkarstwo






Strony Współpracujace
Flytiers
.:: Koty ::. .:: Sklep Wędkarski ZłotaRybka ::. .:: Spinning ::.
Mapa Forum

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Design by GrzegorzM www.wedkowanie.net
Hosting zapewnia provps.pl