Poprzedni temat :: Następny temat
Haczyk niebezpieczna rzecz
Autor Wiadomość
b@rtek 
Karaś
spławik moje hobby



Pomógł: 8 razy
Wiek: 15
Posty: 117
Skąd: Mazury --> Giżycko
Wysłany: Czw Lip 10, 2008 13:19   

Maverik napisał/a:
Ostatnio jak byłem z ojcem spinnigować rzucił niechcący na drzewo algę i nie mógł odczepić szarpał ciągał nic ja stałem obok przykucnięty szarpnoł zobaczyłem tylko pędzącą algę z kosmiczna prędkością wprost w moje oczy zdążyłem się schylić tak nie zdaje sobie sprawy z tego ale jak by ta alga trafiła w oko z tą potężną kotwicą dodam że to była 25 gr. :stres:


Rok temu miałem identyczną sytuację, z tym, ze sam w siebie odstrzeliłem blachę. I już wiem dlaczego niektórzy znani wędkarze polecają haki bezzadziorowe. O wiele łatwiej je wypiąć z pyszczka ryby lub.. z własnej ręki. :]
_________________
Bartek - okręg Olsztyn
 
 
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Internetowy sklep wędkarski
Tu zrobisz najtańsze zakupy. Nie zwlekaj i zamów już teraz
reikeb 
Ukleja
Mareczek



Wiek: 21
Posty: 9
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Lip 23, 2008 13:13   

Również kiedyś miałem podobna historie. Pewnego razu pojechałem na rowerze pospinningować na pobliskim jeziorze, jak już skończyłem postanowiłem wrócić do domu i wchodząc pod górkę( woda była w takim dołku) trzymając wędkę przy kierownicy wbiła mi sie jakoś kotwica od blachy w kolano nawet nie wiem kiedy... poczułem ją dopiero jak chciałem wsiąść na rower. Ostatecznie historia skończyła sie tak że ojciec na sile wyrwał mi ta kotwiczkę bo nie chciałem jechać do chirurga :) Czułem tylko jak mi jakieś włókna sie przerywają, ale po tygodniu sie zagoiło i po kłopocie :okok:

Czy masz problem z pisaniem polskich znaków?
 
 
ironktos 
Karaś
Łowię dla przyjemności



Pomógł: 1 raz
Wiek: 15
Posty: 88
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: Sro Lip 23, 2008 14:15   

Ja kiedyś złowiłem pstrąga na woblera. Kotwicę miał wbitą mocna w szczękę i ciężko go było odhaczyć. Nie miałem żadnej wyhaczarki :uoee: ledwo go za łeb złapałem tak jakoś podskoczył że wbił mi hak z zadziorem w palec i od razu wyrwał. Bolało okropnie przez parę godzin nie miałem czucia w palcu ale potem przeszło. Teraz zawsze mam wyhaczarkę :lol:
_________________
Złów i wypuść
NIE ZABIJAJ

 
marcin.besz 
Lin


Pomógł: 1 raz
Posty: 148
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 09:25   

mi kiedys kotwica wyszła przez pokrowiec i wbiła mi sie w piszczel, bardzo bolało. :zalamka:
 
Barteq 
Sandacz
młody zapaleniec :)


Pomógł: 7 razy
Wiek: 15
Posty: 342
Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 15:46   

Ja na szczęście takich przygód nie miałem z haczykami ale za to ze spławikiem. Łowiłem odległościówką ok. 5-10m od brzegu. Ściągam zestaw i zaczep. Siłuję się z żyłką i nagle zaczep puścił i spławik(przelot) z ogromną prędkością (od strony metalowego oczka) leci prosto w moją twarz. Zdążyłem tylko wystawić rękę. Spławik uderzył i odbił się, ale skóra pękła mi w tym miejscu. Nie było to jakieś straszne, ale od tamtej pory jestem ostrożniejszy przy zaczepach.
_________________

 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




Zbiórka funduszy na serwer
Osoby, które już nas wspomogły




Przelicznik pojemności szpuli

Mapa użytkowników
+ Wpisz się na mapę






Sklep Wędkarski








Strony Współpracujace
Flytiers
.:: Spinning ::.
Mapa Forum

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Design by GrzegorzM www.wedkowanie.net
Hosting zapewnia provps.pl