Dzisia 2h nad fiordem, początek przy mostku gdzie woda słodka z rzeki miesza się z wodą morską...widać przy filarach dorsza...na oko koło 5kg! normalnie wielki, płynął z otwarta paszczą, i chwilę potem nurkuje i tyle go widziałem, szalełem póżniej godzine z różnymi przynętami i nic.....
Po godzinie przeniosłem się na inna miejscówkę i tam godzinke spiningowania i nic.....przez błąd straciłem jedynie małego pilka 65g przerzuciłem na 2 brzeg i zaplątał się gdzieś w kamienie....brak możliwości podejścia,
Bilans:
brań: 0
Złapanych: 0
1 przynęta stracona, no ale dzień udany...
_________________ _____________________________
Eirik strach po morzach siał
Rodr Vikingar
„Krwawy Topór” lud go zwał
Rodr Vikingar
Z ziem Norwegii on się wziął
Zbierał wszędzie śmierci plon
Dzisiaj od 16 do 19 nad wodą efekt największy w życiu sandacz 68 cm złapany z gruntu na fileta tym akcentem kończę sezon wędkarski i teraz rozpoczynam sezon na forum i na inne wgłębianie wiedzy oraz kompletowanie rózności
_________________ "Na lądzie wędkarzy tłum a w wodzie jeden sum"
Pomógł: 2 razy Wiek: 26 Posty: 330 Skąd: włocławek
Wysłany: Pon Lis 17, 2008 20:16
Dzisiaj 3 godziny biczowania wody koło mostu gumami Efekt jedno branie kolegi. Sandacz spięty zaraz po braniu zostawił ślad na gumie tylko wielkich zębów Do tego masa urwanych gum i mróz taki, że ledwo gumy wiązałem do żyłki tak mi się ręce trzęsły Ale wypad udany bo nie spędzony czas w domu tylko nad Wisełką
Maverik bardzo ładny sandacz gratuluję Ja dopiero sezon zaczynam co prawda nie na sandacze, ale zima jest dla mnie zbawieniem bo mam całą rzekę dla siebie i daje mi świetną szkołę przetrwania i uczy niesamowitej dyscypliny, ponieważ brania nie są tak częste jak w innych porach roku.
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
Dzięki wczoraj trochę wymarzłem zanim coś wzięło:) dlatego już kończę wyprawy za zimno jak dla mnie,ewentualnie jeszcze ze spiningiem bo siedziec nad wodą już nie ta pora roku.
Tylko czy zimą coś złapie na spina
_________________ "Na lądzie wędkarzy tłum a w wodzie jeden sum"
Właśnie niedawno wróciłem z rybek, efekty:
- ja: 1 szczupak ok 50cm + 1 mały(35?) + okoń ok 30cm
- kolega: 1 szczupak ok 50 + 1 ok 40cm
Zimno nad wodą strasznie, coś mi się widzi, że trzeba się będzie zaopatrzyć w neopreny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.