W tym temacie opiszcie swoje najwieksze niepowodzenie w wiekszym lub mniejszym stopniu związane z wedkarstwem.
Ja zaczne.
Rok temu postanowi3em z samego rana udaa sie na ryby do podtorunskich Kamionek nad jezioro. Jezioro znajduje sie oko3o 20km od Torunia wiec rowerkiem oko3o godziny trzeba jechaa.
Wyjazd zaplanowany na 4.45. Zgodnie z planem wsta3em o 4.15, szybka kawa, śniadanie i trzeba ruszya w droge. Wedka w garśa, ostatni przegląd roweru - wszystko OK, pora ruszaa.
Kilometry ucieka3y i mniej wiecej na 15km us3ysza3em radosne szzzzz... czyli to co tygrysy lubią najbardziej - pana w przednim kole, gwó1d1 w oponie.
Dylemat co teraz zrobia zosta3 szybko rozwiązany - 15km spaceru z rowerem z powrotem do domu. Zmeczony, wycienczony wrecz melduje sie o 9.00 w domu. Pomyśla3em sobie: nigdy wiecej takich wycieczek!
Zgadnijcie co nastepnego dnia rano? Drugie podejście . Tym razem rower nie zawiód3, ale wróci3em za to bez brania na spinning, ani jednego pobicia. Do konca poprzedniego roku odpuści3em sobie spinningowanie w Kamionkach .
_________________
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Moim najwiekszym niepowodzieniem by3a utrata leszcza ok 3-4Kg z powodu zbyt ma3ego haczyka, oraz lina ponad 2Kg z powodu zbyt s3abego przyponu
_________________ Jestem Polakiem i poprawnie używam swojego ojczystego języka. A Ty? Pisz poprawnie po polsku
Masz problemy z pisownią? Jest dużo sposobów na ich rozwiązanie:
- słowniki on-line
- przeglądarka Mozilla Firefox, która podkreśla na czerwono błędnie napisane wyrazy
- programy typu Microsoft Office, Open Office, które również podkreślają błędy
Niepoprawna pisownia świadczy o twoim stosunku do tego forum i ojczystego języka.
Mo?e s3owo "niepowodzenie" troche nie pasuje ale zdarzenie bardzo mnie sfrustrowa3o. W zesz3ym roku wybra3em sie rowerkiem na wegorza. Na szczeście to by3o tylko ponad 4 km wiec ?aden koniec świata. Mimo to bardzo to prze?y3em. O co chodzi...
Chodzi o to, ?e w czasie kiedy ja rozk3ada3em wedki i przygotowywa3em sie do zasiadki, nadesz3y wielkie czarne chmury i rozpeta3a sie burza. Oczywiście burza dopiero po jakimś czasie kiedy zmierza3em do domu ale ca3e to zjawisko zepsu3o mi wieczór i nocke, na którą czeka3em kilka dni i na którą by3em nastawiony jak dzieciak.
Nie musze chyba mówia jakie teksty lecia3y podczas ca3ej drogi powrotnej do domu
Lowi3em na gliniance. Zarzuci3em na ciasto any?owe. Mia3em w3ączony elektryczny sygnalizator bran, ale na wszelki wypadek patrzy3em na szczytówke. Po oko3o 10 minutach szczytówka zacze3a mocno drgaa. Wsta3em, wzią3em wedke do reki i po chwili zacią3em. Po 5 minutowym holu by3 przy brzegu. Widzia3em tylko bok ryby. Albo to by3 wielki karaś z3ocisty albo karp ok. 4-5kg. Pó1niej przez trzy dni chodzi3em smutny bo to by3aby moja najwieksa ryba.
_________________ Wędkarz od 7 roku życia
Akwarysta od 10 roku życia
Moja historia jest prosta i banalna ale wyciągną3em z niej wnioski. By3o to po wielkiej powodzi bodaj ?e w1995 r. Mieszka3em wtedy na Podbeskidziu.Wybra3em sie na nocke na karpia, sprzecik dosya tani (z bazaru) przyneta rosówka. Po dwóch godzinach branie zacinam i czuje du?a sztuke,walczy3a troche dziwnie jak na karpia. Po kilkudziesieciu minutach mia3em ją pod brzegiem i w świetle latarki zobaczy3em wąsaty pysk suma Adrenalina skoczy3a na maksa schylam sie ?eby z3apaa go za szczeke i w tym momencie peka szczytówka Sum czuje luz i odjazd y3ka jeszcze trzyma wiec troche luzuje hamulec i walka trwa ponownie jest pod brzegiem ponownie sie schylam i w tym momencie peka mocowanie kab3ąka na ko3owrotku Tu ju? nie by3o rady trzeba ciąa, sum na wolności a wniosek: NIGDY WIECEJ NA BAZARZE W tym zestawie tylko ?y3ka by3a ze sklepu
_________________ najlepsze ryby to te które zostają w wodzie! "catch and release" - złów i wypuść!!!!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.