Poprzedni temat :: Następny temat
Gdy kolega łowi
Autor Wiadomość
Mayki 
Karaś
extreme



Wiek: 33
Posty: 108
Skąd: Karpacz
  Wysłany: Wto Lip 22, 2008 09:49   Gdy kolega łowi

Tak jak chyba każdy jeżdżę ze znajomymi na ryby.I co sie dzieje gdy ziomek wkłada do siatki kolejną zdobycz a ty dalej jak ta d...a siedzisz i tyko biernie (z zazdrością zerkasz)jak tam ryby sie same do siatki pakują.Zanęta ta sama nawet robak z tego samego pudełka.I co dalej d..pa.Chyba to jest największa próba cierpliwości.A jak to jest z wami? :hyhy:
_________________
Pozdro Mayki
 
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Team V70 
Sandacz
Team V70



Pomógł: 13 razy
Posty: 465
Skąd: Koszalin
Wysłany: Wto Lip 22, 2008 09:59   

Niestety ja nie mam kompana z którym mogę jezdzić na ryby :| !I za bardzo nie wiem jak to jest :mysli: ale pewnie też by mnie to trochę dobijało :[
 
 
Mayki 
Karaś
extreme



Wiek: 33
Posty: 108
Skąd: Karpacz
Wysłany: Wto Lip 22, 2008 10:12   

Team jaka szkoda że nie jeździsz z kimś,to choć ma ktoś sprzęt pomóc znieść z auta nad wodę ty jako karpiarz masz tego sporo.A nie zawsze trzeba gadać przez cały okres wędkowania :szok:
_________________
Pozdro Mayki
 
Team V70 
Sandacz
Team V70



Pomógł: 13 razy
Posty: 465
Skąd: Koszalin
Wysłany: Wto Lip 22, 2008 10:19   

Mam paru znajomych którzy łowią ryby ale nie mają cierpliwości siedzieć i czekać nawet kilka dni na branie ryby!!!A rzeczywiście jest tego trochę do noszenia- VW T4 LONG zazwyczaj na całej długości samochodu do połowy wysokości jest załadowany!!Ale tak już jest dla naszego pięknego sportu to zrobimy wszystko żeby tylko pobyć nad wodą i odpocząć w oczekiwaniu na rybę!!
 
 
Mayki 
Karaś
extreme



Wiek: 33
Posty: 108
Skąd: Karpacz
Wysłany: Wto Lip 22, 2008 10:33   

Ja jadąc nad odre mam zapakowane kombi po sufit a a6 nie jest najmniejszym autem ale po co nam tyle tego ?Za łebasa rower jakiśkolwiek kij słoik z robalami i przygode czas zacząć.Chyba robimy sie za wygodni! :szok:
_________________
Pozdro Mayki
 
Barteq 
Sandacz
młody zapaleniec :)


Pomógł: 7 razy
Wiek: 15
Posty: 320
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto Lip 22, 2008 10:44   

Idziemy z duchem czasu :) Ja na rowerze to tylko na spinning - wędka w pokrowcu na plecy mała torba z akcesoriami i jazda. Jak chcę już z gruntu połapać to muszę wziąć kilka rzeczy więcej i najczęściej proszę o podwózkę tatę albo się podczepię do znajomego :)
Gdy kolega łowi to różnie bywa największa złość mnie bierze jak siedzimy 4 godziny i złapiemy tylko 2 ryby i to akurat on złapie. :)
_________________

 
Michal15 
Karaś
Łowca Sandaczy


Pomógł: 2 razy
Wiek: 15
Posty: 110
Skąd: Młynek
Wysłany: Wto Lip 22, 2008 10:50   

Jeżeli ja jeżdze z wójkiem i dziadkiem to nie ma tak że dziadek jest uprzejmy i łowi dla mnie albo dla wójka tylko dla siebie ;P Oczywiście dziadek wpycha mi swoje złowione rybki ale nie biorę od niego ryb, bo przecież on je złowił :) Więc mnie tez to bardzo denerwuje kiedy to wójek siedzi około 7 metrów odemnie i wyjmuje leszcze po 1-1.5 kg a ja się bawię tylko z płotkami albo krąpikami o wielkości jak moja dłoń :uoee: Ale cóż... kiedyś szczęście dopisze :)

Jak ja samemu jeżdzę na ryby to albo motorem :] albo rowerem, spinning w pokrowiec i pudełko przynent to już nie problem. Gorzej jest z gruntem na który jeżdze najczęściej, wtedy albo samochód albo piechotą 4 kilometry :P Spacer też dbrze robi hehe :)
_________________
 
 
biosteron 
Sandacz


Pomógł: 4 razy
Posty: 306
Skąd: Internet
Wysłany: Wto Lip 22, 2008 11:23   

A ja jestem dzikim samotnym bużańskim łowcą boleni :) .Czasem tylko kolega do mnie przyjeżdża na wspólne spinningowanie.Jeśli którykolwiek z nas złowi rybkę,gratulujemy sobie wzajemnie.Szybka sesja fotograficzna i rybka w dobrej kondycji odpływa tam gdzie jej miejsce.
_________________
With nature as with love for woman when not cherish die
 
borys 
Moderator
NADWORNY GLĘDA



Pomógł: 39 razy
Wiek: 35
Posty: 1984
Skąd: Jasło
Wysłany: Wto Lip 22, 2008 21:21   

A ja tam lubię popatrzeć jak koledzy łowią i cieszę się razem z nimi. Nie przeszkadza mi ze ktoś złowił rybę a ja nie, jeżeli wybieram się z jakimś kompanem na ryby to na pewno nie po to żeby ze sobą rywalizować tylko żeby miło spędzić czas gadając nawet o "dupie Marynie".
_________________
Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
 
 
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Siasiek18 
Ukleja


Wiek: 18
Posty: 14
Wysłany: Wto Lip 22, 2008 23:01   

Jeżeli jest to mój kolega to nie przeszkadza mi to.Ale jak ktoś obcy to sie denerwuje.Szczególnie jak spytam na co łowi a on udaje że jest głuchy jak pień.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




Zbiórka funduszy na serwer
Osoby, które już nas wspomogły




Przelicznik pojemności szpuli

Mapa użytkowników
+ Wpisz się na mapę













Strony Współpracujace
Flytiers
.:: Spinning ::.
Mapa Forum

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Design by GrzegorzM www.wedkowanie.net
Hosting zapewnia provps.pl