Opowiem Wam pewną historyjkę.Dla mnie była bardzo zabawna,nie wiem jak dla Was. Ze śmiechu to prawie robiłem tak:
To było chyba w czerwcu,nad Brdą w Borach Tucholskich.Ten odcinek słynie ze spływów kajakowych o dużym natężeniu.
Pewna pani z przepływającego obok kolejnego już kajaku z wielką troską poprosiła:
- Proszę uważać,aby mnie pan nie złowił!
Ja jej na to:
-Nie ma obawy...Na Panią,to musiałbym przygotować inną przynętę...
Na to mruknął cicho, stojący obok kolega:
-No... "longa"...
Aż mnie skurcze połapały w mięśnie brzucha...
Zorganizowano zawody w wbijaniu gwoździa w deskę za pomocą głowy. Do rywalizacji stanęło trzech zawodników: Polak, Rusek i Niemiec.
Pierwszy zaczyna Niemiec. Uderza raz... dwa... trzy... - gwóźdź wbity. Drugi Polak: ... raz... dwa... - wbity. Ostatni podchodzi do deski zawodnik radziecki: Raz... - wbity.
Następuje ogłoszenie wyników:
- Niemiec zajmuje drugie miejsce, Polak pierwsze, natomiast Rosjanin zostaje zdyskwalifikowany za wbicie gwoździa złą stroną.
dencio Węgorz poczatkujący spinningowiec - spławik z zamiłowania
Pomógł: 3 razy Wiek: 12 Posty: 185 Skąd: Krapkowice
Wysłany: Nie Mar 02, 2008 23:03
Dwaj wędkarze spotykają się i jeden mówi:
-Ale złowiłem suma... 15 metrów!
-A ja złowiłem przedwojenny motor. Jeszcze światła mu swieciły!
-Chcesz mnie w konia zrobić?
-To ty odejmij twojemu sumowi 5 metrów, a ja mojemu motorowi zgaszę światła.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.