Heh no może troszke ale za roczek 18 to . Tak to teraz bywa jeszcze młodsi od nas robią jeszcze gorsze rzeczy. takie są polskie realia no i nie tylko polskie
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Panowie czy nie jesteście za młodzi na faje i browarki Nie moja sprawa oczywiście ale może lepiej nie przyznajcie się publicznie nie powiem bo sam w Waszym wieku nie byłem święty jednak lepiej nie przyznawać się publicznie
Moim największym nałogiem jest szybka jazda samochodem,niestety na polskich drogach max 120(więcej nie ma sensu szkoda auta)ale na niemieckich autostradach nawet niemiaszką biada.Na maxsa.250(niestety mam odcięcie przy tej prędkości.Następny nałóg to sporty ex narty,nurkowanie,parolotnia.NO i holenderski specyfik typu m.......a.A najgorszy z moich nałogów to ryby (tylko nie na talerzu)akwarium,oczko i oczywiście wędkarstwo,wędkarstwo i piękne kobiety a zapomniałem o muzyce!!!!!
Ja mam problemy z gardłem i krtanią i wiecznie zawalone oskrzela.
Dlatego teraz staram się zrezygnować z papierosów. Ale cygarko - i owszem. Zwłaszcza kubańskie
Na ryby zazwyczaj zabieram ze sobą Montecristo Edmundo. Ostatnio nawet miałem aparat, więc...
Od jakiegoś czasu biedzę się nad kolejną książką. Wyznaczyłem sobie limit dziesięciu stron dziennie, bo mam termin ukończenia na koniec czerwca. No i tak się zdarzyło, że któregoś dnia skończyłem swoją dzienną porcję o trzeciej nad ranem.
Więc zamiast zlec u boku Ukochanej Żony - porwałem wędki, do plecaka termos z kawą, rower i... pojechałem na ryby, nad "moją" rzekę.
Na miejsce dotarłem o wpół do czwartej, więc szybciutko rozłożyłem wędki i zrobiłem pierwsze zdjęcie:
A potem zrobiła się godzina czwarta minut pięć, więc wyjąłem z plecaka Montecristo Edmundo, otworzyłem wyrzynarką i odpaliłem.
Na pół godziny odjechałem...
Zapomniałem o bożym świecie: o rybach, książkach, maturach i przyjęciach do liceum. Kiedy wróciłem, zrobiłem zdjęcie:
A po następnych piętnastu minutach - kolejne:
Potem sobie łowiłem rybki i złowiłem tyle:
...a na tym zdjęciu widać także moje Słoneczko (takie półokrągłe, u góry):
... gdyż albowiem około dziewiątej przyszła do mnie Moja Ukochana Żona z naszą suczką (której nie ma na żadnym zdjęciu, bo oszalała i biegała po okolicznych zaroślach; suczka, nie Żona!).
Około jedenastej nastąpił koniec łowienia, a zaczęło się wypuszczanie złowionych ryb:
Rybki były i małe:
... i średnie:
No i to w zasadzie wszystko.
A cygarko było przepyszne
_________________ Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
"Niebo człowiek widzi, las może przepatrzeć, ale prawdziwej rzeki nigdy się nie przejrzy. Do prawdziwej rzeki zagląda się jedynie wędką."
Ota Pavel
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.