a co masz na myśli??
wędkę myję wodą z mydłem, potem woskiem od samochodu
Korek myję takim specjalnym olejkiem, zapytaj się w sklepie gdzie sprzedają środki do czyszczenia mebli
kręcioł tak samo wodą z mydłem, i czasami jest smarowany specjalnym smarem
_________________ Nie tłumacz się.....wrogowie i tak nie uwierzą a przyjaciele tego nie potrzebują.....
kołowrotek najlepiej rozkręcić na części pierwsze i wymyć wszystkie podzespoły w nafcie lub benzynie ekstrakcyjnej. Po tym zabiegu i pieczołowitym złożeniu wszystkich podzespołów należy nasmarować dobrym smarem mechanizm kołowrotka ale oczywiście z umiarem
A wędki myję tylko wodą z detergentem
A ja nigdy już nie rozkręcę kołowrotka, popsułem kiedyś i nie działa do tej pory. Od tego czasu korzystam z serwisu. I mam taki patent jak kończy się sezon jesienny mam całą zimę na oddanie do serwisu pod byle pretekstem. Sprawdzą nasmaruję i mam wszystko OK.
Co innego z wędkami myję na koniec sezonu wodą z detergentem i jak dobrze wyschną do pokrowca i niech czekają na następny sezon.
No ja z kołowrotkami to miałem podobną sytuację jak Robert. Rozkręciłem i........ zawiozłem w strunówkach do serwisu A wędki to myję albo wodą z jakimś detergentem, albo spryskuję płynem np do mycia szyb. Korka nie czyszczę jak narazie. Myślę, ze taki "przybrudzony" wygląda fajnie. A jak będzie trzeba jakieś ubytki w nim ponaprawiac to tez raczej oddam do fachowca. Ja to mam chyba dwie lewe ręce. Tylko kartami (do gry) umiem operować
A ja nigdy już nie rozkręcę kołowrotka, popsułem kiedyś i nie działa do tej pory. Od tego czasu korzystam z serwisu. I mam taki patent jak kończy się sezon jesienny mam całą zimę na oddanie do serwisu pod byle pretekstem. Sprawdzą nasmaruję i mam wszystko OK.
Co innego z wędkami myję na koniec sezonu wodą z detergentem i jak dobrze wyschną do pokrowca i niech czekają na następny sezon.
- wędki czyszczę wilgotną szmatką
- kołowrotki jak wyżej+ okresowe smarowanie i oliwienie
- po każdej wyprawie starannie sprawdzam końcowe kilkanaście metrów żyłki, w razie potrzeby odcinam uszkodzone części
- pudełko z przynętami, których używałem w czasie łowienia, otwieram i kładę na kilka godzin na grzejniku lub w ciepłym miejscu, żeby woda odparowała (inaczej niektóre kotwice pordzewieją)
- po wyprawie na morze płuczę kołowrotek słodką wodą, to samo robię z przynętami
Wędki czyszczę płynem do szyb, następnie składy sekcji natłuszczam specjalnym smarem z TB lub wazeliną to zapobiega rysowaniu skladów.
Kołowrotki hmmm po każdej zasiadce susze.
Żyłke sprawdzam na odcinku kilkudziesięciu metrów ze względu jesli łowie na łowisku gdzie są krzaki, racicznica lub kamienie to podczas odjazdu i samego holu często uszkodzona zostaje żyłka dlatego warto sprawdzić po co tracić w głupi sposób rybę
Szpule czyszczę praktycznie po każdym wypadzie WD40 samego mechanizmu kołowrotka nie smaruję jak narazie pracują dobrze.
No ja z kołowrotkami to miałem podobną sytuację jak Robert. Rozkręciłem i........ zawiozłem w strunówkach do serwisu A wędki to myję albo wodą z jakimś detergentem, albo spryskuję płynem np do mycia szyb. Korka nie czyszczę jak narazie. Myślę, ze taki "przybrudzony" wygląda fajnie. A jak będzie trzeba jakieś ubytki w nim ponaprawiac to tez raczej oddam do fachowca. Ja to mam chyba dwie lewe ręce. Tylko kartami (do gry) umiem operować
Ubytki w prosty sposób uzupełniam mieszanką tartego korka z wikolem. Robota nie wymagająca wielu zdolności.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.