Przez kilka godzin gość próbował coś złowić, widać było, że wędkarz nie pierwszy raz jest nad wodą, miał super wędzisko jak na tamte czasy, kamizelka, wodery i takie tam inne rzeczy i wszyscy mu zazdrościliśmy bo nie mogliśmy mieć takich rzeczy. Ale niestety nic nie potrafił złowić. Aż tu nagle przychodzi nad wodę małolat z jakąś leszczynówką jak dyszel od wozu, staje kilka metrów od gościa, łowi kilka połci, zwija sprzęt i idzie do domu. Faceta mało szlag nie trafił jak to zobaczył. Takie sytuacje można by mnożyć.
To dość częste. Na szczęście nic nie zastąpi umiejętności czytania wody i znajomości zwyczajów ryb
_________________
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Byc może o tym już pisałem ale przypomnę. Kilka lat temu kiedy jeszcze cokolwiek byłem rasowym wędkarzem zazwyczaj samotnie przemierzającym gęstwine krzaków, znajomy poprosił mnie zebym go zabrał ze sobą na ryby i pokazał jak sie skutecznie łowi. Myślę sobie co mi tam i zapakowałem gościa do samochodu. Przyjechaliśmy na miejsce rozpakowujemy sprzęt i nagle moim oczom ukazuje się jakiś badyl który wyciągnął z brezentu mój kompan. Porównując go do supermaxwypasionego sprzętu jaki wtedy posiadałem zrobiło mi się go trochę żal. Ale z kamienną twarzą wskoczyłem w pianki wyobwieszałem się siatkami, podbierakami i mówię idziemy. No i poszliśmy. Przez jakąs godzinę kolega siedział i obserwował co ja robię. Oczywiście jako guru musiałem pokazac co potrafię i tłumaczyłem mu co ma robic, gdzie rzucac itp.
Na szcęscie nie skompromitowałem sie bo złowiłem kilka drobnych rybek
W końcu kolega ruszył z miejsca prosząc mnie o jakąś blaszkę. Ponieważ nie łowił nigdy na spinning poprosił mnie tez o jakąś krótką instrukcję. Ja oczywiście jako fachura strzeliłem mu wykład który wyrysował na twarzy kolegi minę gumowej, dmuchanej lali.
Widząc że mój instruktarz i tak na nic, zawiązałem mu na zyłce ok. 0,45mm obrotówkę na którą łowiłem wcześniej i zająłem się łowieniem.
Nie zdążyłem zarzucic!!!!!!!Kolega spokojnie bez nerwów mówi że ma rybę!!!!! Ja oczywiście patrząc na wygięty badyl kolegi mówię ze to zaczep który w pewnym momencie zaczął się przemieszczac!!!!
I w tej chwili wszystko mi opadło!!!!! Gostek mnie rozwalił. Po drugim rzucie, z miejsca w którym łowiłem kilkanaście minut wczesniej, na tę samą przynętę, facet wyciągnął 5kg szczupaka i to z palcem w......nosie Jak to nazwac ? Przez lata tłumaczyłem sobie że to jest tzw"Prawo Frajera" Jednak patrząc na to teraz widzę że tym frajerem byłem ja hehehe
Dlatego tak cenię wędkarstwo, ponieważ uczy pokory
_________________ Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
oj nie chodzi aż tak bardzo o sprzęt...ja sam nie wydałem na wędkę nigdy więcej niż 280zł
przypomniała mi się historia pewna:
Jadąc na ryby przepływaliśmy promem(Otfinów)i wracali do domu wędkarze...i mówią nam " w Dunajcu to już ryb nie ma...nic od 2 dni...dosłownie nic..."a taki starszy pan wyciągnął sobie spławikóweczkę(zwykła z bazarów to było kilka lat temu)i powiedział "złapać panu rybkę"...po czym zarzucił i po jakichś 30 sec. wyciągnął płoć 50cm...normalnie tamten facet bez słowa zabrał się i pojechaaaali(jego kolega nie wysiadał z samochodu)...
ale ten starszy pan już niestety skończył żywot...no ale ja go będę pamiętał zawsze
od N.Korczyna raz do samego Buska Zdroju na piechotę szedł... :mrgreen:
Ja na same przynęty w ciągu miesiąca wydaję ok. 150-200 zł. co nie znaczy że wszystko zrywam to jest drugie hobby kolekcjonowanie i mania ''mnieć dużo przynęt w pudełkach'' Niestety troche żona mnie ogranicza z tym kupowaniem. I tak podobno mam mały sklep wędkarski w domu. A z tym paliwem to jest różnie... nad wodę mam 5 km ewentualnie w inne miejsce trochę dalej.
Pozdrawiam wszystkich maniaków wedkarstwa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.