Moje ulubione to duże sumy a za duże sumy można zjeść co chcecie,a tak na serio to nie jem ryb złowionych osobiście a zabieram z łowiska tylko na życzenie mojej pociechy która czasem ma ochotę na świeżą rybkę ,za to często spotykam się z "kolegami" patrzącymi na mnie jak na wariata .Widok ich miny to jest dopiero uczta
_________________ robert pl a mnie jest szkoda lata
ale : co dzień to bliżej wiosny
Zdecydowanie przysmakiem są Sandacz, Szczupak, Pstrąg i Łosoś. To są moje ulubione ryby. Nie pogardzę też Leszczem, choć ma dużo ości, to smak jego mięsa jest wyśmienity.
Ja mogę spędzać całe dnie na łowieniu, ale ryb jeść nie lubię (wyjątek - śledzik w śmietanie), jak by tak świniaki pływały w wodzie to ok ale dłubanie w ościach to dla mnie tragedia jak to u mnie mówią z warzyw najlepszy jest schabowy, z ryb w sumie też
Rzadko mi się zdarza jeść pangę która jeszcze jakoś mi podejdzie bo nie ma ości a co do hormonów rozrodu itd. to w tych czasach byście panowie nie przeżyli bo wszędzie macie chemię więcej lub mniej
Jak napisał Corwin z ryb to tylko schabowe,ale moja ładniejsza połowa uwielbia miętuski,sandacze,sumy i pstrągi a ja jem rybę tylko na kolację wigiljną i to też jednym zębem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.