Wysłany: Nie Wrz 16, 2007 14:10 Wędkowanie morskie z brzegu w Norwegii - proszę o porady.
Witam serdecznie!
Jestem bardzo początkujący w sprawach wędkarskich i w związku z tym bardzo proszę o porady dotyczące planowanych połowów w norweskim morzu.
Zamierzam łowić z brzegów na południu Norwegii (okolice Oslo). W miejscach gdzie będę łowił nie ma typowych dla Polski piaszczystych plaż, nie ma więc raczej możliwości wbicia wędki w piasek po zarzuceniu. Brzegi są kamieniste, zejścia do morza często są dość strome. W niektórych miejscach woda robi sie szybko naprawdę głęboka (urwiska schodzące prawie pionowo w dół) , tam więc nie musiałbym wykonywać dalekich wyrzutów, które szczerze powiedziawszy trochę mnie przerażają, z racji mojego małego doświadczenia.
To tyle tytułem wstępu. Teraz chciałbym przedstawić kilka pytań i wątpliwości. Kwestie, w których mam pytania są naprawdę podstawowe, dlatego proszę o wyrozumiałość.
1. Jakie wędzisko wybrać ? - długość, ciężar wyrzutu (z tego co wiem c.w. powinien być raczej duży). Chciałbym aby wędka dobrze spisywała się w tych warunkach ale dobrze by było że by można było z nią pójść nad jezioro. Czy macie jakieś konkretne propozycje ? Zastanawiałem sie nad typowo dorszowym kijem o dł. 2,7m i ciężarze wyrzutu ok. 100-300g, ale nie wiem czy nie będzie on za krótki do łowienia z brzegu, co o tym sądzicie?
2. Kołowrotek, żyłka - jakie parametry ? Może polecacie konkretnych producentów?
3. Metoda połowu - jak właściwie powinno się łowić z brzegu, czy zarzucona przynęta powinna znajdować się przy dnie? (ciężarek na końcu żyłki a od niej odchodzi przypon z przynętą). A może właściwa technika byłoby ściąganie przynęty do brzegu? co trzeba wtedy stosować, woblery, twistery?
4. Czy moglibyście zilustrować mi jak powinny wyglądać połączenia na końcu żyłki: ciężarek-przypon-przynęta/wobler, najlepiej razem z odległościami.
5. Przynęta - jaka przynęta naturalna powinna być używana, jakie woblery (waga, wielkość)?
Ufff, dużo tego... z góry dziękuję za wszelkie rady, bo brakuje mi podstawowych wiadomości a bakcyla generalnie już chyba połknąłem i teraz nie mogę sie doczekać kiedy stanę nad brzegiem z kijem w ręku w oczekiwaniu na pierwsze branie
Pozdrawiam
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Surfcastingu nigdy nie uprawiałem, ale z tego co wiem od kolegów wynika, że do łowienia na grunt na przynętę naturalną (chyba jakiś filet) używają wędek dłuższych, takich po 4m i więcej, o dużym ciężarze wyrzutowym. Kołowrotki- potężne, rozmiar chyba z 6000, żyłka bardzo gruba, przy czym do wyrzucamia olbrzymich morskich ciężarków używa się tzw. przyponu strzałowego zrobionego z żyłki dużo grubszej niż linka główna, która mogłaby pęknąć przy rzucie.
Wiec chcesz lowic z gruntu. Sprzet do takiego lowienia to najczesciej:
-wedka-mocny teleskop, specjalne wedzisko do surfkastingu lub karpiowka. Wyrzut do 150-200g, dlugosc najczesciej 3,6-4,2m(najczesciej bo niektorzy stosuja nawet 7-metrowe )
-kolowrotek dosc duzy(pojemny), odporny na slona wode
-linka: zylka 0,25-0,35mm l ub ciensza(okolo 0,20)plecionka.
-haki w numerach 6-1/0, zlote o szerokim luku kolankowym i krotkim trzonku
-ciezarek: oliwka z kretlikiem, specjalna z pazurkami(do surfkast...) lub te uzywane przez karpiarzy. Waga od 40 do nawet 200g(ciezar zalezy od odleglosci i sily prondow)
Zestaw wiazemy tak: na koncu linki przywiazujemy agrafke z kretlikiem i doczepiamy do niej oliwke. Do linki przywiazujemy dwa krotkie troczki(5-20cm) z hakami w takich odstepach by nie mogly sie o siebie zaczepic. Zakladamy na haczyki przynete i do wody. A co sie tyczy przynet to najczesciej lowi sie na kawalki lub fileciki z ryb oraz dendrobeny(tylko nie rosowki bo szybko gina w slonej wodzie ). Z ryb na przynete polecam sledzie, szprotki i tobiasze. I to chyba na tyle. Mysle ze sobie poradzisz. Tylko co do miejsca to nic nie wiem. A co do tego przyponu strzalowego to ja nie stosuje i jakos zylki nigdy nie urwalem ale jak nie jestes pewny to smialo mozesz go stosowac. Napewno nic nie pogorszy. :wink:
Dzięki Panowie za porady. Wszystkie podpowiedzi są na wagę złota bo jak sie zaczyna naprawdę nie jest łatwo, już mnie głowa boli od wertowania internetu w poszukiwaniu wiadomości, które mnie interesują
Bartek, rozumiem, że oliwka jest to typ ciężarka, tak?
Jeśli chodzi o wędkę to mam jeszcze pytanie: jeśli mamy dwie wędki do surfcastingu, obie o długości 3,9m, jedna ma ciężar wyrzutowy 100-200g a druga 50-200g, to czy to znaczy, że ta druga jest jak gdyby "czulsza" i że mogłaby się również nadawać do wędkowania w jeziorach?
Po kolei. Oliwka to rodzaj ciezarka. Zle sie wyrazilem w moim poscie. Chodzilo mi o lezke z wtopionym kretlikiem, sorki. A twoje wedziska sa bardzo dobre do surfcastingu. Ale takim kijem nie radze lowic w jeziorach. Po porstu za duza moc. Polamania kija na norwskich rybach!!!
[ Dodano: Pon Wrz 17, 2007 19:01 ]
I jeszcze jedno. Niewiem ile hakow mozna stosowac do takich polowow w Norwegi, wiec zanim zaczniesz lowic lepiej to sprawdz. W Polsce mozna tylko na dwa. Gdyby bylo mozna lowic na wiecej hakow to dowiaz kolejne troczki. Pozro.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za poblikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.