No gratulacje Panowie piękne ryby ja też trochu połowiłem jak Bóg da jutro wstawię foty i zrobię opis Tanwi mam okropny brak czasu jedynie na ryby od czsem uda się na godzinkę wyskoczyć
_________________
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
Pomógł: 2 razy Wiek: 26 Posty: 330 Skąd: włocławek
Wysłany: Nie Lip 06, 2008 22:31
Ja dzisiaj wybrałem sie na grilla nad jezioro Skoki Oczywiście nie wytrzymałem i wziąłem spinna Zacząłem od poszukiwania okoni lecz żaden nie chciał wziaść i założyłem małe kopytko i w 2 rzucie czuje przytrzymanie i czuje ze mam na kiju szczupaka Po krótkim holu ląduje na brzegu szczupak około 40 cm Szybciutko go wypuszczam i rzucam dalej ale nic Robie sobie przerwę na piwko i na kiełbasę z grilla i kolega bierze bez mojej wiedzy mojego spina i pierwszy rzut nagle krzyczy jest i patrze wyciąga pięknego okonia Widząc to nie wytrzymuje i biorę moja wędkę i rzucam i po kilku rzutach znowu czuje opór zacinam i następny szczupaczek siedzi Troszkę większy lecz tez nie wymiarowy Jestem zadowolony ze spontanicznej wyprawy bo to moje pierwsze ryby złowione na jeziorze w życiu i do tego szczupaki
Pomógł: 25 razy Wiek: 16 Posty: 843 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Pon Lip 07, 2008 14:07
A więc przyjechałem wczoraj nad wodę około godziny 13:00. Było gorąco. Jak zwykle feeder i koszyczek. Było mało brań Na feedera przez kilka godzin złowiłem dwa okoniki, jednego klenia i jedną wzdręgę, wszystko niemiarowe, powróciło do wody. Około 17:00 przerzuciłem się na spinning wujka i złowiłem na blaszkę jednego 13 centymetrowego okonia Łowiłem jeszcze na boczny trok, ale efektów nie było. Potem przerzutka na spławik i ciasto z grysiku. Niestety ciacho rozkleiło się na słońcu i spadało z haka i nici z łowienia Robaków brak. Miałem jeszcze czereśnie, pomyślałem, rzucę. Spławik stoi na wodzie, dałem wędkę wujkowi a sam machałem jeszcze spinem. No i branie - na spławik. Krótki hol i ryba się spina. Holował mój wujek, widać było, jak rybcia podskakiwała na wodzie. Niestety trzeba wracać. Przynęty się skończyły
Wynik: moje konto puste, wujka puste, a kolega złowił klenia na 27 centymetrów na grunt na rosówkę. Niestety nie ma fotek, bo zapomniałem aparatu. No i atakuje w następny piątek - trzy dni pod namiot Połamania kija.
No w końcu udało się zaciąć miaruska 50 cm żona w końcu nie narzekała że wypuszczam wszystkie ryby i tą zabrałem na grilla miejscówkę mam blisko kilka krótkich też było ale bardzo słabe brania jak to na lipiec przypadło ale wiem że są tam większe zanderek wie gdzie to
Witam również Tomku mam trochu czasu wolnego dziś i jutro i nadrabiam zaległości jutro jeszcze wstawię swoje foty z naszej wyprawy i opis Tanwi tylko niech aparat odzyskam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.