Poprzedni temat :: Następny temat
Jak było dziś na rybach?
Autor Wiadomość
babz86 
Sandacz



Pomógł: 4 razy
Wiek: 47
Posty: 259
Skąd: wrocław
Wysłany: Sob Lip 19, 2008 20:24   

borys napisał/a:
Piękny! Brawo :brawo: Sory że pytam, ale z tego ujęcia ciężko poznać czy to kleń czy jaź ale po płetwach i linii bocznej stawiam na jazia :)


Ostatnio obławiam rzekę na której nie byłem ponad rok, strasznie zarośnięta zielskiem, przez miesiąc trafiłem tam 3 klenie 42-48, 7szt 35-38cm i bardzo dużo około 30 cm, ten na zdjęciu to kleń 43cm, jazie też się trafiają ale takie około 30 cm.
 
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
borys 
Moderator
NADWORNY GLĘDA



Pomógł: 39 razy
Wiek: 35
Posty: 1987
Skąd: Jasło
Wysłany: Nie Lip 20, 2008 07:17   

Choroba dałbym sobie łeb uciąć że to jaź :lol:
_________________
Złapać można chorobę weneryczną. Ryby się łowi!
 
 
Maniek_17 
Płoć


Wiek: 18
Posty: 37
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: Nie Lip 20, 2008 17:01   

Asterix na fotce jest karasek :lol: :lol:
pozdrawiam
 
 
AsteriX 
Płoć


Pomógł: 2 razy
Posty: 70
Skąd: Mazury
Wysłany: Nie Lip 20, 2008 18:16   

Maniek_17, tak myślałem, że coś jest nie tak :rotfl: Dzięki ;)
Pozdrawiam
P.S No to następnym razem może uda mi się złowić karpia ;P
_________________

 
Barteq 
Sandacz
młody zapaleniec :)


Pomógł: 7 razy
Wiek: 15
Posty: 320
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie Lip 20, 2008 22:13   

A ja mam ochotę kląć w na wszystko co możliwe, ale mama jest w domu. Mój wyjazd na mazury to moja wędkarska porażka 100:0. Wspomnę tylko zanim zacznę wywody, że turystycznie wyjazd był jednym z najbardziej udanych w ciągu ostatnich kilku lat. Mnóstwo rzeczy zobaczyłem, zwiedziłem dowiedziałem się, superowo.
Muszę jednak przejść to ryb. Miesiąc przed wyjazdem robiłem listę uzupełnień i nowości sprzętu na ten tydzień. 2 tygodnie przed wyjazdem zakupy na fishing_mart - sporo drobiazgów, ciężarków, przynęt itp. Potem jeszcze uzupełnienia w sklepie w mieście. 12 godzin podróży i... nareszcie!. Początek super przygody! Taa... takie nastawienie miałem do rana( na miejscu byłem o 23). Wstaję o 6:00 biegnę ze spławikówką i paroma rzeczami na pomost i... zaskoczenie. Wszystko totalnie zarośnięte. Tylko pojedyncze miejsca w promieniu 15m od pomostu wolne od roślin na powierzchni. No ok wracam po 3 godzinach z kilkunastoma płociami i wzdręgami na koncie. Wieczorem sprawdzam wodę za roślinnością za pomocą spinningu z bocznym trokiem i 3 rzuty z wielkimi wodorostami na haku następne 2 to dwie zerwane gumy. No i mnie szlak trafia! Czym tu łowić ? Rozmawiam z gospodarzem mojego zakwaterowania. Przechwala jezioro opowiada o wielkich szczupakach i w ogóle. Może coś w tym jest, ale nie dla początkującego wędkarza o rocznym stażu. Jedyne na co mogłem liczyć z solidnych rybek to liny. Dużo zarośli więc liny tam są. Jednak nie dla mnie. W ciągu 7 dni byłem 5 razy na rybach po ok. 3h. Moje największe "okazy" to okoń 18 i 20cm na dendrobenę. A tak to codziennie po kilkanaście płoci i wzdręg. Jak to wcześniej pan administrator powiedział zawsze jak sobie zaplanujemy wyprawę to klapa z tego wychodzi. :(
_________________

 
lawdzoj82 
Sandacz
spinningista



Pomógł: 2 razy
Wiek: 26
Posty: 320
Skąd: włocławek
Wysłany: Pon Lip 21, 2008 12:32   

Zawaliłem 2 nocki w poszukiwaniu sandacza i suma na moim odcinku rzeki :) I co zeszłam bez brania :beczy: Zacznę od początku :) Noc 1 uzbrojony w 2 gruntówki :cwaniak: Jedną do 20 - 40 gram która używam do połowu okoni i sandaczy oraz miętusów w zimę z gruntu :) 2 gruntówkę miałem cięższa 60 - 100 gr z nastawieniem na suma :cwaniak: Przynętą były żywce :lol: Nastał zmrok coś poganiało całą noc drobnice ale nie byłem pewny czy to sandacze czy Bolenie bo kilka razy większa rapa walnęła po ciemku :mysli: Byłem zły że nie zabrałem jednak spina ze sobą zamiast gruntówek :nerwus: Efekt zero brania na żywca :nerwus: 2 noc melduję się nad wodą ze spinem w tym miejscu co wczoraj coś intensywnie ganiało :rotfl: Po zmroku coś nadal pogania ukleje ale nie tak intensywnie jak wczoraj :nerwus: Do wody leci wszystko gumy i woblery i obrotówki i nic zero brania :( Nagle słyszę na zawirowaniach wody 100 metrów dalej jak piękne Bolenie poganiają :rotfl: Biegnę tam jak najszybciej i co sie okazuje stój las gruntówek :beczy: Nie ma gdzie rzucać bo miejsce zajęte :uoee: Mam 5 dni urlopu jeszcze więc do niedzieli nie odpuszczę :) Dzisiaj zamelduje sie nad wodą z parę godzin wcześniej zajmę miejscówkę :figielek: Sprobuje złapać gruba rapę :lol:
 
EWRA 
Ukleja


Wiek: 17
Posty: 7
Skąd: Włocławek
Wysłany: Pon Lip 21, 2008 12:42   

lawdzoj82 Tak to już jest na tej naszej wiśle ale chociaż w tym roku nie bujają tak wodą i stoi na podobnym niskim poziomie .Ja codziennie chodze na spławik na główki na Toruńskiej i tylko małe płoteczki nic więcej .Drapieżnika narazie nie widać ale może coś się ruszy wreście .Wczoraj byłem na Skokach Dużych ale efekt bardzo marny kilka płotek po kilka centymetrów.Życze Ci powdzenia i połania kija i jak możesz to napisz mi na PW gdzie łapiesz na Wiśle :)
 
 
jarek136ns 
Karp



Pomógł: 22 razy
Wiek: 16
Posty: 720
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Pon Lip 21, 2008 13:29   

No więc...kilkugodzinna zasiadka na moich stawach, łowiłem na spławik na kukurydzę i kukurydzą też nęciłem na bieżąco, i cóż? Dwie płocie - 25 i 27 centymetrów.

27cm

25cm


Był jeszcze leszczyk, ale przy podbieraniu ręką się spiął. I chwała Bogu, bo był malutki :>

Powiem wam, że była super pogoda i wypocząłem jak nigdy :)
Wróciłem zadowolony do domu.
_________________
Wędkowanie - cały świat.
 
 
Mayki 
Karaś
extreme



Wiek: 33
Posty: 108
Skąd: Karpacz
Wysłany: Pon Lip 21, 2008 21:07   

Trzy godziny machania spinem i ani nawet kontaktu z rybą tak też trzeba.Motogodziny wyrobione nad wodą też muszą być.Ale choć jakieś puknięcie.A jak można inaczej,musiałem zostawić jakiegoś woblerka w wodzie. :wnerw:
_________________
Pozdro Mayki
 
Reklamy nie wyświetlają się osobom zarejestrowanym.
lawdzoj82 
Sandacz
spinningista



Pomógł: 2 razy
Wiek: 26
Posty: 320
Skąd: włocławek
Wysłany: Pon Lip 21, 2008 22:10   

I dopadłem na woblera Bolenia po zmroku chociaż ganiały słabiej niż 2 nocki z rzędu :rotfl: Niestety miałem kibiców którzy hałasowali :( 2 koleżanki przyszły popatrzeć trochę wypite i po rapach wiec wcześniej zeszłem z nad wody :[
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




Zbiórka funduszy na serwer
Osoby, które już nas wspomogły




Przelicznik pojemności szpuli

Mapa użytkowników
+ Wpisz się na mapę













Strony Współpracujace
Flytiers
.:: Spinning ::.
Mapa Forum

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Design by GrzegorzM www.wedkowanie.net
Hosting zapewnia provps.pl