_________________ Jestem Polakiem i poprawnie używam swojego ojczystego języka. A Ty? Pisz poprawnie po polsku
Masz problemy z pisownią? Jest dużo sposobów na ich rozwiązanie:
- słowniki on-line
- przeglądarka Mozilla Firefox, która podkreśla na czerwono błędnie napisane wyrazy
- programy typu Microsoft Office, Open Office, które również podkreślają błędy
Niepoprawna pisownia świadczy o twoim stosunku do tego forum i ojczystego języka.
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Wybrałem się wczoraj z kuzynkiem na nockę, na link i karasie. Było zimno a nadwodny mikroklimat (wilgoć) tylko to potęgował. Kilka brań po 21 godzinie nastroiło nas optymistycznie. Były to niestety tylko złudzenia.
Około godziny 22.45 chciałem ściągnąc zestaw bo przez 20 minut co jakiś czas sygnalizator wskazywał lekkie branie i pomyślałem, że nie ma już robali. Ku mojemu zaskoczeniu, po zacięciu poczułem na kiju rybkę, którą okazał się linek 32 cm. Jak na taki wymiar, był całkiem waleczny Teraz to już miałem pewność, że nałapiemy ich trochę. Niestety to była największa ryba tej wyprawy i jedyny lin. Padło kilka małych płoteczek i 1 okoń. Mówię tu o rybach jakie złapałem ja i kuzyn więc raczej cienko
I kilka fotek:
I to tyle z wyprawy. Myślę, że na lina w tym roku nie mam już co liczyć więc chybaostatni (dla mnie) rozdział tego sezonu spędzę na polowaniu na drapieżniki
byłem wczoraj na rybkach fotek niestety niemam bo aparat został w domu jedyna zapalniczka się popsuła zszedł mi szczupal po ok 6minutach holu (wziął na wahadło gnoma 1 ) po czym zachciało mi się srać a zapomniałem papieru no i wreszcie pękł mi kij ale pozatym naszczęście posiadałem 2 wędki i złapałem kilka okoni wraz z kolegą najmnieszy 22cm największy 33m sandałek 35cm i szczupak 58cm także było dobrze
Dzisiaj spędziłem 5 godzin nad Drwęcą w Lubiczu z feederem. W 15 minut złowiłem 3 zgrabne ( 25cm ) płocie i jednego leszcza 35cm i to był koniec konkretnych brań. Później z gruntu brały już tylko ukleje ( z 4 metrów! ).
Wypad jak najbardziej udany. Naładowałem akumulator na cały tydzień .
A ja dzisiaj byłem na zawodach mimo powodzi małej we wrocławiu woda mocno podwyzszona płynie zajebiście szybko i istne kakao ja połapalem zlapałem najwiekszą rybke zawodów na tango i zyłke 0,14 wyciągnąłem sandala 65cm i 3 okonie po 26cm waga łączna 2,200 prawie co dało w efekcie 1 miejsce
z juniorów na 10 osób tylko 2 złapały rybe w tym ja
ogólnie padło 9 kompletów okoni z domieszką pojedyńczych boleni do 59cm
acha jeszcze niezycze wycieczek w woderach na odległości 5 kilometrów.... w jedną strone... nogi mi w dupe wchodzą....
Moje rybki trwały dzis nie całe pół godziny , ponieważ ku naszemu zdziwieniu ,mojemu i koledze , jeden odważny kłusownik zastawiał pod naszymi spławikami sieci , , , , panu dziś już rdzewieją firanki w pierdlu , a my się cieszymy z kolejnego sukcesu i jednego kłusola mniej .
GarbatyOkoń Sandacz Cenię każdą rybę, nawet tą najmniejszą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.