Wysłany: Nie Lip 29, 2007 08:46 Okazy - wypuścić czy usmażyć?
Prawie 60-kilogramowego suma wyłowił z Wisły Zbigniew Cieślik z Warszawy. - Miałem mocną żyłkę i dużo szczęścia - opowiada portalowi tvn24.pl
Gigantyczny sum został złowiony w samej Warszawie na wysokości mostu Gdańskiego. Jak mówi pan Zbigniew, tak duża ryba, choć rzadko, zdarza się nawet w takich aglomeracjach jak Warszawa. Szczęśliwy wędkarz nie używał podbieraka - przyholował dorodnego suma do brzegu i z pomocą kolegów wyciągnął ją na brzeg.
Ryba została już zważona i zmierzona - ma 205 cm długości i waży prawie 60 kilogramów.
Zbigniew Cieślik wędkuje już od 30 lat. Największy w życiu okaz złowił na sztuczną przynętę. Co teraz? Na patelnię....
Po przeczytaniu artykułu nasuwa się myśl... Czy warto było tę rybę zabijać? Nie lepiej byłoby ją wypuścić, a w zamian złowić sobie sumika np. 80cm i jego skonsumować?
Od razu przypomniała mi się myśl, którą kiedyś podsunął jeden z wędkarzy: Dlaczego PZW nie ustali dolnych i górnych okresów ochronnych? Po co zabijać okazy, które nie nadają do zjedzenia, a gdy się je wypuści mogą w okresie tarła wydać na świat ogromne ilości narybku?
Facet złowił piękną rybę. Nikt mu już jej nie zabierze. Szkoda tylko, że tak piękny okaz poszedł na stracenie...
_________________
Reklama ta nie wyświetla się osobom zarejestrowanym, Zarejestruj się.
Widełkowy wymiar ochronny to dobry pomysł, zwłaszcza że ryby niektórych gatunków po osiągnięciu pewnego rozmiaru są niesmaczne.
Ciężko byłoby przekonać ludzi do przestrzegania nowego przepisu..
ryby niektórych gatunków po osiągnięciu pewnego rozmiaru są niesmaczne.
Właściciel sklepu wędkarskiego w Toruniu 4 lata temu złowił dwa sumy, dzień po dniu. Jeden miał 32kg, a drugi 38kg. Obydwa zabrał do domu. Jednego z nich miałem nieprzyjemność spróbować.
Dzwonek rozgotował się na patelni... Mięso to była jedna wielka paćka... Sam tłuszcz. Ryba nie nadawała się do zjedzenia, nawet koty jej nie chciały.
daro91 napisał/a:
ale pewnie ten pan go wypatroszył i głowę zawiesił na ścianie
Niestety pewnie tak zrobił. Szkoda, że nie starczyło mu zdjęcie i późniejsza satysfakcja z wypuszczenia ryby...
Ryby powinny mieć ustalone widełki bo to super pomysł, a każdy już wie dlaczego. Marne to pocieszenie pokazać w domu bigfisha, a potem myśleć co dalej z nim zrobić.
_________________
GarbatyOkoń Sandacz Cenię każdą rybę, nawet tą najmniejszą.
Tak lesiu masz rację powinien porobić nawet 50 zdjęć w dużej rozdzielczości i powiesić sobie zdjęcia, bo takiej ryby naprawdę szkoda. Tak jak mówisz ryba o wadze 38 kg to sam tłuszcz nie ma tam pewnie nawet mięsa. Wolałbym zjeść jakiegoś 30 cm okonia.
_________________ Nie mam na koncie wielkich okazów,
lecz mam przyjemne chwile spędzone nad wodą!
Dlatego ryb niejadam wcale Aokazy jak najbardziej wypuszczać tylko czy po takim holu wymęczona ryba odżyje fakt odpłynie jednak w kwesti suma taki hol go zabija (nie wiem jak z innymi rybami) Ale mimo wszystko przerzucić się na kurczaki a rybki do wody
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.